Krynica Zdrój: kontrowersje wokół toru saneczkowego

Lucyna Rajchel, Mariusz Czop
1 marca napisaliśmy o nowej szansie na inwestycję w Krynicy. Dziś stanowisko jej przeciwników

Miejsca gdzie występują wody mineralne, wymagają szczególnej ścisłej ochrony. W strefach tych wytworzył się bowiem unikalny układ równowagi między wodą podziemną (czyli taką, która występuje poniżej powierzchni terenu i jest ujmowana studniami), a naturalnym, gazowym dwutlenkiem węgla dopływającym z głębi Ziemi.

To właśnie dopływ dwutlenku węgla, ograniczony do zaledwie kilku miejsc, nadaje wodzie podziemnej (...) jej charakter, bo w mieszaninie z gazem woda staje się "agresywna" i silniej rozpuszcza skały. Układ "gazowo-wodny" jest łatwy do zaburzenia (...), wystarczy bowiem niewielka zmiana warunków i dwutlenek węgla może uciekać w innym miejscu. Sytuacja taka doprowadza do zmiany składu chemicznego wody mineralnej, która staje się zwykłą wodą (proces ten nosi nazwę wysłodzenia lub demineralizacji).

Tradycje saneczkarstwa w Krynicy, w porównaniu z jej uzdrowiskowymi funkcjami, są bardzo młode. Krynica jest bowiem uzdrowiskiem już od 200 lat, zaś naturalny tor saneczkowy na Górze Parkowej powstał w okresie przedwojennym. Na tę tradycję powołują się zwolennicy budowy nowoczesnego toru saneczkowo-skeletonowo-bobslejowego.

Trudno porównywać te dwa obiekty, gdyż naturalny tor został wkomponowany w zbocze Góry Parkowej i przebiega w terenie zalesionym. Nowy tor budowany w zupełnie innej technologii to olbrzymia żelbetonowa konstrukcja o długości blisko 2 kilometrów, szerokości około 2-3 metrów i wysokości do 4 metrów.

Jak wygląda nowoczesny tor, można się było niedawno przekonać przy okazji transmisji z zawodów saneczkarskich na olimpiadzie w Vancouver. Nowy tor na Górze Parkowej to olbrzymia inwestycja, na którą, poza samą rynną, składa się kilkanaście budynków i budowli, parkingi, drogi transportowe, sieć wodociągowa i elektroenergetyczna.
Krynica-Zdrój powstała i rozwinęła się wokół unikalnych źródeł wód mineralnych i leczniczych, zawierających naturalny dwutlenek węgla. Wody tego typu, zwane szczawami występują tylko w Sudetach i Karpatach, w tym najobficiej w dolinie Popradu (Krynica - Muszyna - Piwniczna).

Lokalizacja wspomnianej inwestycji na Górze Parkowej wzbudziła uzasadnione obawy środowiska naukowego - specjalistów z dziedziny wód mineralnych i geologii. Wystosowali oni list otwarty do władz samorządowych Krynicy oraz organów państwowych odpowiedzialnych za wody mineralne z prośbą o zastanowienie się nad zmianą lokalizacji ww. inwestycji.

Burmistrz Krynicy Emil Bodziony od początku ostro reagował na sprzeciw środowiska naukowego i starał się zdyskredytować jego znaczenie, jak również atakował w mediach koordynatorów akcji: dr inż. Lucynę Rajchel i dr. inż. Mariusza Czopa.

W trakcie trwającego prawie cały 2009 rok sporu wokół budowy toru saneczkowego na Górze Parkowej w Krynicy, powstało wiele opracowań naukowych, odnoszących się w negatywny sposób do wybranego miejsca tej inwestycji.

Punktem wyjścia dla nich jest fundamentalne opracowanie dokumentujące zasoby i strefy występowania wód mineralnych w rejonie Krynicy - dokumentacja hydrogeologiczna z 1999 r., której większość składu autorskiego włączyła się do protestu. Są to profesorowie: A. Zuber, W. Ciężkowski, J. Motyka, N. Oszczypko i S. Witczak.

Dokumentacja hydrogeologiczna, zatwierdzona przez ministra środowiska, określała strefy zasobowe, gdzie powstają wody mineralne i zalecała ich ścisłą ochronę, najogólniej rzecz ujmując, przez zaniechanie jakichkolwiek działań o charakterze budowlano-inwestycyjnym. Za kluczową strefę zasobową uznany został cały obszar Góry Parkowej, na zboczach której lub u jej podnóża zlokalizowane są najsłynniejsze ujęcia i źródła unikalnych szczaw.

Informacje przedstawione w dokumentacji hydrogeologicznej, poparte argumentami naukowymi, stały się podstawą pięciu opinii negatywnych dla budowy toru na Górze Parkowej. Były to, w kolejności, opinie naukowców: 1. z Politechniki Wrocławskiej, 2. Państwowego Instytutu Geologicznego oddziału Karpackiego, 3. Akademii Górniczo-Hutniczej, 4. Państwowego Instytutu Geologicznego w Warszawie, 5. Ministerstwa Środowiska (dwie ostatnie wykonane na zlecenie ministra zdrowia).

Protesty środowiska naukowego znalazły zrozumienie w działaniach władz państwowych dla ochrony zasobów wód mineralnych Krynicy - niezbywalnego dobra wszystkich Polaków. Wojewoda małopolski, biorąc pod uwagę merytoryczne zarzuty o charakterze naukowym i prawnym, skierował do wojewódzkiego sądu administracyjnego wniosek o stwierdzenie nieważności planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru Góry Parkowej, dokumentu fundamentalnego dla całego procesu budowy toru.

W postępowaniu administracyjnym uczestniczyli przedstawiciele środowiska naukowego. WSA stwierdził nieważność planu (...) i wstrzymał możliwość jego wykonywania. Rada Miasta i Gminy Krynicy, jako strona w ww. postępowaniu, złożyła skargę kasacyjną od wyroku WSA w Krakowie do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Burmistrz Krynicy jako argumenty za budową toru na Górze Pakowej przedstawiał dokumentację hydrogeologiczną i geologiczno-inżynierską, wykonaną na etapie projektowania inwestycji. Powoływał się też na opinie profesorów AGH w Krakowie: Andrzeja Szczepańskiego i Stanisława Rybickiego. Kolejnym argumentem w tym sporze ma być najnowsze opracowanie emerytowanych geologów: dr. Jana Fistka, dr inż. Danuty Reśko i mgr. inż. Jana Farbisza.

Aktualnie treść tego opracowania nie jest publicznie znana, stąd trudno jest się odnosić do informacji przedstawianych przez burmistrza Bodzionego zarówno w "Gazecie Krakowskiej", jak również innych mediach, zważywszy, że nie jest on specjalistą w tej dziedzinie, jak również najwyraźniej podchodzi do tej sprawy bardzo emocjonalnie.

Biorąc pod uwagę bardzo dobre rozpoznanie rejonu Krynicy pod względem warunków występowania wód mineralnych, niektóre wnioski przedstawione we wspomnianym opracowaniu wydają się mocno wątpliwe.

Zdecydowany sprzeciw musi budzić styl i sposób wykorzystywania opinii autorstwa dr. Fistka, dr inż. Reśko i mgr. inż. Farbisza w kilku publikacjach medialnych poświęconych torowi w Krynicy (...). Zamiast prezentacji faktów z opinii zespołu geologów posiadających, jak wiele innych osób, zwyczajne uprawnienia do wykonywania zawodu, nadaje się jej znaczenie "ministerialnej", "rewolucyjnej" czy decydującej.

Opinia ta nie ma żadnego nadzwyczajnego znaczenia, a została wykonana na zlecenie firmy zaangażowanej w budowę toru, która jest, co naturalne, zainteresowana realizowaniem inwestycji.
Do sporu merytorycznego próbuje się też włączyć środowisko saneczkarskie, które bezrefleksyjnie popiera budowę toru i reaguje wrogo na wszelkie próby dyskusji nad miejscem jego lokalizacji.

Skandaliczne jest również wykorzystywanie faktu powstania nowej opinii do atakowania przeciwników lokalizacji toru, w tym w szczególności koordynatorów akcji protestacyjnej: dr inż. Lucyny Rajchel i dr. inż. Mariusza Czopa. Niestety, nie jest to pierwszy tego typu osobisty atak burmistrza Bodzionego, który zamiast prezentacji faktów pozwala sobie na wypowiedzi pozbawione taktu i łamiące zasady kulturalnej debaty. (...)

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
CptH
Jak szkodliwa może być ta inwestycja w tym miejscu.
Z
Zeno
Ponownie Pani Rajchel robi problemy_nie ma BABA pojecia z kozysci dla Miasta!
Dodaj ogłoszenie