Kryspinów. Uratowano jednego pływaka, drugi jest poszukiwany

Marcin Karkosza
Marcin Karkosza
Zalew w Kryspinowie.
Zalew w Kryspinowie. fot. Adam Wojnar
Dwóch mężczyzn zaczęło topić się w trakcie pływania w zalewie w Kryspinowie. Do zdarzenia doszło o godz. 14. Strażakom udało się uratować jednego z pływaków. 45-letni mężczyzna po reanimacji na brzegu odzyskał krążenie i został przetransportowany do jednego z krakowskich szpitali. Po kilku godzinach wstrzymano poszukiwania drugiego mężczyzny. Zostaną wznowione w środę rano.

Coś denerwuje lub przeszkadza w Twoim mieście? Byłaś (-eś) świadkiem ciekawego wydarzenia? Daj nam znać! Czekamy na informacje, zdjęcia i nagrania wideo! Przyślij je na adres [email protected] Do Twojej dyspozycji są też nasze profile na Facebooku: Mój Reporter Kraków | Gazeta Krakowska

Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
"Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
x

Jesteś upośledzony pisząc takie bzdury powinieneś ubiegać się o świadczenia z ZUS-u na upośledzenie intelektualne

Ł
Łukasz

Zdecydowanie bardziej podoba mi się na Bagrach i przynajmniej jest tam bezpieczniej... Szczególnie w sezonie, gdzie na "Plaży Bagry" jest wyznaczone miejsce do pływania i są ratownicy.

A każdy kto pływa w miejscu do tego nieprzeznaczonego naraża się na taką sytuacją jaka miała miejsce na Kryspinowie.

Zastanawia mnie tylko, czemu jeśli w zalewie są silne prądy i wiry to nie ma służb, które zabezpieczają zbiornik przed takimi wypadkami. Kto w ogóle odpowiada za ten zbiornik???

t
trutty

Masz racje Marku bo ja kiedys pojechalem sie kapac do Kryspinowa i plyne troche od brzegu a tu obok mnie wynurza sie zielono-szary trup, caly napecznialy od wody i w stanie zaawansowanego rozkladu. Oczy mial wyjedzone przez ryby i palce pogryzione przez rozne inne weze i raki.
To byl tak straszny widok ze zaczalem wymiotowac w wodzie i zaczalem tonac z powodu szoku.
Na szczescie jestem dobrym plywakiem i jakos dolpynalem do brzego gdzie koledzy dali mi wodki i mi przeszlo. Ale widok pamietam do dzisiaj i mam taki strach przed woda ze nawet do wanny boje sie wejsc i kapie sie tylko pod prysznicem.

m
marek popiela

W Kryspinowie co roku topi sie kilkadziesiat ludzi i wielu z nich do tej pory nie odnaleziono a wiec dalej spoczywaja na dnie w stanie rozkladu. Dlaczego wiec ta glinianka jest dalej otwarta bo przeciez statystyki pokazuja jak bardzo jest niebezpieczne to miejsce do plywania z powodu glebokiej wody i wirow oraz dlaczego Sanepid nie zamknie tego miejsca bo przeciez oczywistym jest fakt ze jest to zagrozenie sanitarne ze wzgledu na zwloki ktore rozkladaja sie w tej wodzie.

Dodaj ogłoszenie