Lanckorona: wójt chce dróg, a Platforma zamku [WIDEO, ZDJĘCIA]

Robert Szkutnik
Budzów i Lanckorona zawieszają udział w projektach dotyczących Jeziora Mucharskiego. W weekend przeciwko decyzji nowych władz samorządowych protestowali sympatycy PO.

Źródło: Robert Szkutnik, Gazeta Krakowska

W sobotę w Lanckoronie kilkanaście osób, członków i sympatyków Stowarzyszenia Młodzi Demokraci, związanego z Platformą Obywatelską, zorganizowało protest przeciwko decyzji wójta Lanckorony Tadeusza Łopaty, który zapowiedział, że na razie wycofuje się z planów restauracji ruin XIV-wiecznego zamku w tej wsi.

- Chcę wpierw zrobić to, co obiecałem wyborcom i na co ludzie czekają od kilkunastu lat: drogi i kanalizację - mówi Tadeusz Łopata. Dodając, że projektu rewitalizacji zamku nie odrzuca, tylko przesuwa go w czasie.

Lanckorona jest biedna
Budżet gminy Lanckorona wynosi 17 mln zł. Po odliczeniu wydatków na pomoc społeczną i szkoły na wydatki zostaje w miejskiej kasie około 1,1 mln zł. Tymczasem na sam projekt rozwoju turystycznego okolic Jeziora Mucharskiego z rewitalizacją wzgórza zamkowego z twierdzą konfederatów barskich w Lanckoronie samorząd musi wyłożyć 33 tys. zł.

- Na odbudowę potrzeba kilka lub kilkanaście milionów złotych. A jeśli projekt upadnie, to nikt nam nie zwróci pieniędzy na niego wydanych - mówi Krzysztof Chorąży z Lanckorony, popierając obecnego wójta. Uważa, że to mieszkańcy powinni decydować o tym, co dla nich jest najważniejsze.

Ci zaś na pikietę Anioły Lanckorońskie Ratują Zamek nie przyszli. W marszu z pochodniami na wzgórze zamkowe uczestniczyli głównie ludzie z Krakowa i Wadowic. Mieszkańców gminy Lanckorona było troje. Byli też posłowie PO: Tadeusz Arkit i Joanna Bobowska oraz radny powiatowy Zbigniew Fraś.

- Od państwa decyzji zależy, czy w przyszłości wielomilionowe środki zewnętrzne popłyną do Lanckorony, zwiększając historyczne, turystyczne i gospodarcze znaczenie gminy na mapie Polski - apelował do mieszkańców Paweł Janas, organizator akcji z SMD, radny miejski z Wadowic. Dodając, że urząd marszałkowski dofinansowuje wykonanie dokumentacji w 85 procentach. Zaś radna z Lanckorony Katarzyna Łukasiewicz tłumaczyła: - Jeśli teraz tego nie zrobimy, to potem nie będzie tej szansy.

Przekonywała też, że chodzi o niewielkie pieniądze z budżetu gminy.

Uczestnicy akcji skierowali do wójta Lanckorony list otwarty. Chcą, aby jeszcze raz przemyślał sprawę wycofania się gminy z projektu.

Szerszy problem
Z prac nad projektem zagospodarowania okolic jeziora wycofała się także gmina Budzów. Miała zrobić czterokilometrową ścieżkę rowerową wzdłuż drogi krajowej nr 28 Wadowice-Sucha Beskidzka.

- To było dla nas ważne zadanie, które miało ożywić turystykę, ale nie mamy uregulowanych praw własności kilkudziesięciu działek, po których pójdzie ścieżka - mówi Jan Najdek, wójt Budzowa. Dodaje, że przeważył też fakt, że tak naprawdę szansę na pieniądze na rozwój okolic przyszłego Jeziora Mucharskiego mają gminy graniczące z jego wodami. Budzów ani Lanckorona nad nim nie leżą.

Taką postawą zaskoczeni są wójtowie Stryszowa, Zembrzyc i Mucharza. Chcą budować nad jeziorem centra rekreacyjno-turystyczne. - Jesteśmy zdeterminowani, zrobimy to w trzy gminy - mówi Wacław Wądolny z Mucharza.

- Rozumiem ich, ale jestem realistą, nie będę budował zamków na piasku - mówi wójt Lanckorony.

Plany są wielkie
W projekcie zagospodarowania okolic Jeziora Mucharskiego uczestniczyło pięć gmin: Budzów, Lanckorona, Zembrzyce, Stryszów i Mucharz. Leżą one w dwóch powiatach: wadowickim i suskim, w trzech krainach geograficznych: Pogórze Wielickie, Beskid Makowski i Beskid Mały. Połączyć je miał zbiornik wodny - Jezioro Mucharskie.

Każda z gmin chce pobudzić u siebie rozwój turystyki poprzez budowę w okolicy jeziora centrów rekreacji i kultury z pełną infrastrukturą. Mają być przystanie dla jachtów i innych pływających jednostek, plaże, gastronomia, amfiteatry, ścieżki rowerowe. W Zembrzycach ma powstać centrum o nazwie Paleczka, w gminę Mucharz - Jaszczurówka, a w Stryszowie - Dąbrówka (w okolicy dworu). W Lanckoronie planowano restaurację ruin zamku, w Budzowie centrum Drożdżynka. Na wstępne projekty techniczne marszałek i budżet państwa dały już gminom 650 tys. zł.

W regionie brakuje zwłaszcza sieci kanalizacyjnych. Głównie w Budzowie i Lanckoronie.

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtubie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mieszkankaPO

cale szczescie ze towarzyszka bu,owska bedzie migla brac dodatkowe pieniarzki za prezesowanie tak warznej i potrzebnej inwestycji jak ogolno dostepna kuchnia gdzie ciemny lud z calej okolicy bedzie mogl sobie gotowac! Myske ze za pare lat ktos rozliczy ta inwestycje i sprawdzi jej zasadnosc

g
gniewko_syn_ryba

Dobre ! ;)))

g
gniewko_syn_ryba

Do tej pory robili to tylo naziści z PiS, za co PO ich ostro krytykowała...

G
Gienek 67

Intelektualistę z PO łatwo odróżnić od chłopa czy baby z Lanckorony. To i policzyć łatwo :)

B
Baca

Ciekawy jestem jak autor tekstu policzył ile osób z Lanckorony brało udział w sobotniej proteście. Tylko 3? Ja wiem, że było zdecydowanie więcej!

m
mieszkaniec

brawo wójt precz z po

Dodaj ogłoszenie