Krychowiak przechodził do PSG jako zawodnik na absolutnej fali: po kolejnym triumfie z Sevillą w Lidze Europy i udanym występie z reprezentacją Polski na Euro 2016, z którą doszlusował aż do ćwierćfinału. Klub z Paryża wydał na niego około 30 mln euro. Mniej przeznaczył na Jese z Realu Madryt (25 mln euro) czy na Thomasa Meuniera z Club Brugge (7 mln euro).
Grzegorz Krychowiak zdecydowanie przegrywa rywalizację o skład z Marco Verattim, Blaise Matuidim, Thiago Mottą i Adrienem Rabiotem. Szczególnie forowany jest ten ostatni, który jako jeden z nielicznych wychowanków na Parc de Princes przebił się w paryskim gwiazdozbiorze za dziesiątki milionów euro.
- To bardzo dobry piłkarz, ale ma dużą konkurencję na swojej pozycji. Mam zawodników w wysokiej formie i takich, którzy przechodzą przez gorszy okres. Dla mnie wszystko sprowadza się do zaufania. Wiem, że prędzej czy później wszystko się dla niego dobrze ułoży - ucina dyskusję o Krychowiaku Unai Emery. Razem z nim przeszedł tego lata z Sevilli. Nie czuje jednak z tego tytułu specjalnych zobowiązań, więc na siłę nie ciągnie zawodnika do pierwszego składu. A Krychowiak mówi: Jestem cierpliwy, nie popadam w panikę.
Kolejne mecze uciekają mu jednak przed nosem. W tym sezonie rozegrał ledwie siedem spotkań (410 minut). Nie zdobył ani jednej bramki, nie zaliczył też asyst. Obejrzał żółtą kartkę. W reprezentacji utrzymał pierwszy plac. Ale jak pokazały ostatnie spotkania, jest daleki od formy.
Wedle włoskiej gazety "La Gazetta dello Sport" Krychowiak zimą może przenieść się z PSG do Interu Mediolan. Klub z Włoch jest na niego zdecydowany. Chciałby mu pomóc w reaktywacji. A sobie zwiększyć siłę rażenia w drugiej linii, gdzie grają m.in. Marcelo Bozović czy Geoffrey Kondogbia.
Po 11 kolejkach Serie A Inter zajmuje jedenaste miejsce. W ostatnim meczu przegrał z Sampdorią 0:1. Asystę zaliczył Karol Linetty.