Mali bohaterowie z Libiąża docenieni przez burmistrza. Uratowali chłopca z rąk porywacza [ZDJĘCIA]

Sławomir Bromboszcz
Sławomir Bromboszcz
Daria, Nadia i Daniel zostali uhonorowani przez burmistrza Libiąża
Daria, Nadia i Daniel zostali uhonorowani przez burmistrza Libiąża Sławomir Bromboszcz
Udostępnij:
Bohaterska postawa Darii i Nadii pozwoliła uratować Daniela z rąk mężczyzny, który próbował go uprowadzić z placu zabawa na os. Flagówka w Libiążu. Dzieci za swoją postawę i odwagę zostały uhonorowane przez Jacka Latko, burmistrza Libiąża. Doceniony został także pan Mariusz, tata Darii, który dokonał obywatelskiego zatrzymania mężczyzny. AKTUALIZACJA

Mali bohaterowie z Libiąża docenieni przez burmistrza. Uratowali chłopca z rąk porywacza

Mali bohaterowie usłyszeli wiele ciepłych słów pod swoim adresem podczas czwartkowego (12 sierpnia) spotkania z libiąskimi samorządowcami. Dzieci oraz ich rodzice otrzymali od gminy oraz policji listy gratulacyjne oraz liczne upominki. Młodsi najbardziej ucieszyli się z policyjnych maskotek o imieniu Polisia.

Jestem pod wrażeniem postawy naszych małych bohaterów, Dlatego postanowiłem ich docenić i osobiści im pogratulować, wręczając drobne upominki od gminy - mówi Jacek Latko.

Pomimo, że minęło już sporo czasu od dramatycznych scen, które rozegrały się 27 maja br. na libiąskim osiedlu Flagówka, dzieci oraz ich rodzice wciąż o nich pamiętają. Tego feralnego dnia 65-letni pijany mężczyzna bez stałego miejsca zamieszkania pojawił się na placu zabaw przy ul. 9 Maja. Na początku obserwował bawiące się tam dzieci, a po chwili chwycił jedno z nich - siedmioletniego Daniela, przez wszystkich nazywanego Antkiem. Próbował siłą zaciągnąć go za pobliski blok. Na pomoc ruszyła mu siostra bliźniaczka Nadia oraz o jej rok starsza koleżanka Daria. Wspólnymi siłami udało im się wyswobodzić chłopca. Następnie pobiegły do mieszkania, gdzie roztrzęsione i zapłakane o wszystkim opowiedziały tacie Darii.

Ciężko było je uspokoić. W końcu powiedziały, że jakiś pan chce porwać Antka. Dopytałem jak wygląda i wybiegłem przed blok, zauważyłem tego mężczyznę koło kolejnego bloku. Podszedłem do niego i zapytałem, co chciał od chłopca. Odpowiedział, że kocha dzieci, lubi je przytulać i całować - wspomina Mariusz Skoczylas, tata Darii.

Te słowa dały mu dużo do myślenia, bez wahania wykręcił rękę mężczyźnie, a drugą sięgnął po telefon i zadzwonił na 112. Mężczyzna szarpał się i próbował oswobodzić. Groził panu Mariuszowi, że ma w torbie nóż i nie zawaha się go użyć. Wokoło zebrało się sporo gapiów, jednak nikt nie pomógł. Na szczęście policja szybko przyjechała. Mężczyzna był wulgarny, wykrzykiwał także, że kocha dzieci, ale gdyby mógł, to by je wszystkie pozabijał.

Pan Mariusz nie pierwszy raz stanął na wysokości zadania. Rok wcześniej także popisał się bohaterską postawą reanimując mężczyznę, który zasłabł w Libiąskim Centrum Kultury. Dzięki jego szybkiej reakcji udało się go uratować.

Sceny, które rozegrały się na placu zabaw były niezwykle stresujące nie tylko dla dzieci, ale także ich rodziców. Mama Antka - Anna Batko była w pracy, gdy dowiedziała się, że ktoś chciał uprowadzić jej dziecko. Gdy usłyszała tę informację omdlała. Później podczas składania zeznań na policji miała okazje spojrzeć mężczyźnie w oczy.

Zagotowało się we mnie, chciałam mu zrobić krzywdę. Policjant chwycił mnie za rękę i powiedział, że nie warto. Ciągle myślę o tym, co by było gdyby mu się udało. Mam jeszcze inne dzieci, ale gdybym straciła Antka to bym tego nie przeżyła - podkreśla Anna Batko.

Po tej sytuacji rodzice są wyczuleni, bardziej zwracają uwagę na to gdzie bawią się ich dzieci. Proszą, by nie odchodził daleko od bloku. Nie chcą ich jednak zamykać w domu, wiedzą że nie jest to rozwiązanie. Chcą, by ich dzieci były czujne i potrafiły odpowiednio się zachować w trudnych sytuacjach.

Teraz widać więcej babć i dziadków, którzy przychodzą z dziećmi na plac zabaw. Wcześniej dzieci bawiły się same - dodaje pan Mariusz.

65-letni mężczyzna został zatrzymany przez policję. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutu usiłowania uprowadzenia małoletniego. W sprawie tej nie ma wątków pedofilskich. Sąd Rejonowy w Chrzanowie przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna nie był wcześniej karany.

Prokuratura Rejonowa w Chrzanowie ma niebawem sporządzić akt oskarżenia wobec niego.

FLESZ - Najdłuższy tunel w Polsce gotowy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie