Małopolska. W wakacje wzrosła liczba śmiertelnych wypadków

    Małopolska. W wakacje wzrosła liczba śmiertelnych wypadków

    Marcin Banasik

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    8 sierpnia w wypadku w Łące koło Nowego Sącza zginęły trzy osoby
    1/9
    przejdź do galerii

    8 sierpnia w wypadku w Łące koło Nowego Sącza zginęły trzy osoby

    Podczas wakacji na małopolskich drogach zginęło 47 osób. To aż o 14 ofiar więcej niż w tym samym okresie w ubiegłym roku. Zaskakujące jest to, że na drogach zginęło więcej osób, mimo że liczba wypadków zmniejszyła się w stosunku do 2017 r.
    8 sierpnia, tuż przed godz. 14. Słoneczna pogoda. Na drodze powiatowej w miejscowości Łęka koło Nowego Sącza kierowca cysterny marki MAN zjechał na przeciwległy pas ruchu, a następnie zderzył się z trzema samochodami osobowymi. W wy­niku zderzenia śmierć na miejscu poniósł kierujący volkswagenem 32-letni mężczyzna. Zginęli także jego 32-letnia żona i 6-letni syn.

    To jeden z najtragiczniejszych wypadków, do jakich doszło w wakacje na małopolskich drogach. Dane policji dotyczące liczby kraks i rannych wskazują na to, że kierowcy jeżdżą coraz bezpieczniej. W tym roku od 22 czerwca do 2 września na małopolskich drogach doszło do 681 wypadków. To o 175 kolizji mniej niż rok wcześniej w tym samym okresie.
    - Podczas ubiegłorocznych wakacji rannych w wypadkach zostało aż 1037 osób, natomiast w tym roku liczba ta spadła 0 226 rannych - mówi Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji.

    Okazuje się jednak, że mniejsza liczba wypadków i rannych nie oznacza, że mniej było ofiar śmiertelnych. W tym roku na małopolskich drogach straciło życie 47 osób, to aż 14 ofiar więcej niż rok wcześniej.



    Najwięcej wypadków jest przy... dobrej pogodzie



    Bartłomiej Morzycki, prezes stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego, zwraca uwagę na to, że przyczyną większej liczby tragedii mogą być, paradoksalnie, wyjątkowo pogodne wakacje.
    - Dobre warunki jazdy sprawiają, że wielu kierowców jeździ szybciej, uważając, że jest to wciąż bezpieczne. Słońce za szybą i doskonała widoczność usypia ich czujność. Liczby mówią same za siebie. Wypadków jest może i mniej, ale ich skutki są bardziej tragiczne, bo jeździmy za szybko - mówi Bartłomiej Morzycki.

    Potwierdzają to dane statystyczne policji, według których do największej liczby wypadków dochodzi właśnie przy dobrej pogodzie. - Być może mgła, śnieg albo deszcz zmuszają kierowców do uważnej jazdy i dlatego podczas tych zjawisk atmosferycznych dochodzi tylko do odpowiednio 1 proc. (mgła), 2 proc. (śnieg) i 15 proc. (deszcz) wypadków drogowych - wyjaśnia prezes stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego.

    Do najbardziej niebezpiecznych dróg w Małopolsce należy droga krajowa nr 75, która ma długość prawie 133 kilometrów i łączy Kraków ze Słowacją. Przebiega przez Brzesko, Jurków, Czchów, Łososinę, Nowy Sącz i Krynicę. Nie ma tygodnia, żeby na tej trasie nie doszło do kolizji i wypadków.

    Tragiczne żniwo zbiera także droga krajowa nr 28, która łączy województwo małopolskie z gra­nicą ukraińską. Biegnie od Zatoru przez Wadowice, Rab­kę, Limanową, Nowy Sącz, Grybów, Gorlice, aż po Przemyśl.



    Regularnie do dużej liczby wypadków dochodzi też na drodze krajowej nr 7, zwłaszcza w Książu Wielkim, Miechowie i okolicach. Newralgicznym miejscem jest niebezpieczny zakręt na 608 km trasy w miejscowości Moczydło, który w poprzednich latach pochłonął kilka ofiar.

    Szczególną ostrożność należy zachować na drodze wojewódzkiej 949 od skrzyżowania na Tarniówce do centrum Osieka. W ciągu blisko 30 lat na tej drodze było kilkanaście śmiertelnych wypadków.

    Motocykliści szaleją na „patelniach” w Chabówce.
    Z kolei w powiecie tatrzańskim najbardziej niebezpiecznie jest na odcinku zakopianki na wysokości Białego Dunajca, a tak­że na drodze krajowej prowadzącej przez Jurgów. Kierowcy często dodają gazu również na prostym odcinku drogi wojewódzkiej z Kościeliska do Cho­­chołowa.

    Z kolei na zakopiance w miejscowości Chabówka trzeba uważać na motocyklistów, którzy testują swoje umiejętności na tzw. patelniach. W ubiegłym roku na terenie Małopolski doszło do 291 wypadków drogowych z udziałem motocyklistów, w których 15 osób zginęło, a 278 zostało rannych. Można powiedzieć, że co 13 ofiara śmiertelna na drodze to kierujący motocyklem.

    KONIECZNIE SPRAWDŹ:



    WIDEO: Jak się zachować w przypadku kolizji, a jak w czasie wypadku? - rady policjanta

    Autor: Joanna Urbaniec, Gazeta Krakowska

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jednoślady.

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

    Na pewno za wzrost liczby ofiar śmiertelnych odpowiedzialny jest wzrost ilości jednośladów w okresie letnim a te pojazdy (zarówno bardzo szybkie motocykle, jak i powolne rowery) są same w sobie...rozwiń całość

    Na pewno za wzrost liczby ofiar śmiertelnych odpowiedzialny jest wzrost ilości jednośladów w okresie letnim a te pojazdy (zarówno bardzo szybkie motocykle, jak i powolne rowery) są same w sobie niebezpieczne, gdyż są wywrotne a w razie zderzenie kierujący nie ma żadnych szans. Poza tym, wiele katastrof miało miejsce wtedy, gdy pogoda się (po wielu słonecznych dniach) nagle popsuła - po 3 tygodniach suszy nastała burza, ulewy. A poza Małopolską jakoś liczba ofiar spadła, czyli to Małopolska ma gorsze drogi (trudny teren). Szybkość nie doprowadza wcale do wypadku (jedynie potęguje jego skutki, a przyczyna wypadku jest prawie zawsze inna)!!!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Łajdactwo

    Łajdactwo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    Ładnie napisane.
    Zgadzam się. Buta i głupota jednośladów bije w sondażach nawet PIS.
    Pozdrawiam

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Łajdactwo

    Łajdactwo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Tylko bezmózgowiec zarejestruje 1000% więcej samochodów a nie zbuduje nowych dróg.
    W Małopolsce wszystko się należy ale zbudować drogi ma inne województwo, na socjal ma dać inne województwo....

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    DK 75

    ZR (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    "Do najbardziej niebezpiecznych dróg w Małopolsce należy droga krajowa nr 75 [...] Nie ma tygodnia, żeby na tej trasie nie doszło do kolizji i wypadków."

    Czy widział ktoś kiedykolwiek policjanta...rozwiń całość

    "Do najbardziej niebezpiecznych dróg w Małopolsce należy droga krajowa nr 75 [...] Nie ma tygodnia, żeby na tej trasie nie doszło do kolizji i wypadków."

    Czy widział ktoś kiedykolwiek policjanta na tej drodze? Nie ma tygodnia bez zdarzenia, a policja i tak nie ma zamiaru zająć się prewencją. Dlaczego?
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sądeczanka

    Sądeczanka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Policja ma co robić w Warszawie. Cały socjal na drogach do Biedronki nie pomieści się na jednej dziurawej drodze.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Śmiesznie niskie mandaty

    Teo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8

    Do czasu gdy "władza" nie odważy się podnieść śmiesznych stawek mandatów to maskara będzie trwała w najlepsze. Tylko surowe, egzekwowane i nieuchronne kary są w stanie zmienić nawyki kierowców (tj....rozwiń całość

    Do czasu gdy "władza" nie odważy się podnieść śmiesznych stawek mandatów to maskara będzie trwała w najlepsze. Tylko surowe, egzekwowane i nieuchronne kary są w stanie zmienić nawyki kierowców (tj. zmniejszyć rozwijane prędkości) i ograniczyć rzeź na drogach, ale jak na razie nikt tego nie robi bo boi się utraty głosów w wyborach. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    DD

    DD (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 6

    Tobie socjal już w głowie pomieszał. Co ty za bzdety powtarzasz? Dopiero piesi otrzymują mandatów a idą slalomem 0.02 m/km. Gdzie są nowe drogi, dla tylu samochodów? Mądralo!!!

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    PRZEPISY

    PORADY

    RAPORTY