Michał Probierz: Dobrze wiemy, jak ciężko wydostać się z dołu

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Michał Probierz (Cracovia)
Michał Probierz (Cracovia) Piotr Hukało
Trener Cracovii Michał Probierz nie krył zadowolenia po meczu z Arką w Gdyni (3:0 dla jego zespołu), czemu trudno się dziwić.

- Kilka tygodni temu graliśmy mecz niedaleko stąd (na stadionie Lechii – przyp.) i może gdybyśmy wtedy „otwarli” wynik rzutem karnym, skończyłoby się podobnie jak dzisiaj – stwierdził Michał Probierz. - Wtedy przegraliśmy, po najlepszym meczu, jaki zagraliśmy w tej rundzie. Co do meczu z Arką, to trzeba pogratulować mojemu zespołowi dyscypliny taktycznej. Zawodnicy bardzo dobrze wykonali założenia taktyczne. Były jednak momenty, w których traciliśmy za dużo piłek. Był taki moment między 60, a 75 minutą kiedy to obawialiśmy się, by nie stracić bramki.

Arka była dobrze rozpracowana przez sztab szkoleniowy Cracovii.
- Wiedzieliśmy, że Arka gra ciekawie, ale potrafiliśmy odpowiednio zareagować, mimo, że mieliśmy za dużo strat – twierdzi szkoleniowiec „Pasów”. - Jestem zadowolony z Janusza Gola, choć nie był to jego wybitny mecz, ale gra trzeci mecz ze złamanym palcem. Wykazał się hartem ducha, pomaga zespołowi, zwłaszcza, że wypadł nam Damian Dąbrowski, mamy więc problemy. Najważniejsze, że przełamaliśmy wreszcie niemoc z karnych i padła bramka.

Probierz patrzy z optymizmem na kolejne spotkania.
- Dobre były zmiany, weszli Piszczek i Strózik i trochę przytrzymali piłkę – mówi. - Ważne jest dla nas to, że mamy punkty i możemy spokojnie przygotowywać się do kolejnych meczów. Wiemy, jak ciężko wyrwać się z tego dołu. Zrobiliśmy mały krok, ale to jest ciągle mało. Zrobiliśmy kolejny krok ku ósemce, mimo tego fatalnego startu, po ośmiu kolejkach. Teraz trzeba, by nas wsparli kibice. Byśmy się razem trzymali, bo jest trudna atmosfera, bo jest dużo niedomówień, jeśli chodzi o nas. Teraz mamy bardzo ważne spotkanie z Pogonią. Mam nadzieję, że kibice będą naszym dwunastym zawodnikiem. Dawno bym już nie pracował, gdyby nie profesor Filipiak i ludzie w klubie, którzy zachowali spokój.

Zespół ewoluuje, pół sezonu jest dobre w jego wykonaniu.
- W naszym zespole od drugiej kolejki gra tylko trzech tych samych zawodników – zwraca uwagę szkoleniowiec. - Widać, że były potrzebne zmiany. Najważniejsze jest to, że zaczęliśmy zdobywać bramki, a ich też nie tracimy. Był kłopot z ich zdobywaniem, natomiast jeśli chodzi o straty, to jesteśmy w topie w Polsce.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

W przypadku Cracovii górna ósemka to cel - minimum. Powinno się jednak dążyć do podium.

k
kibic Cracovii

a nie dziwi was dlaczego stary 36-letni Peskovic puszcza tak mało bramek, bo jest zgrany z drużyną i gra sie powoli zaczyna kleić, tak jak z resztą drużyny, eksperymenty typu Wilk czy Gostomski były nie na miejscu, Wilka już nie ma a Gostomski i Stępniewski powinni zostać w przypadku jakiejs kontuzji bądz pauzy za kartki Michała Peskovica

M
MISSkiss

To krakowia ma w ogóle kibiców?

C
CRACOVIA PANY!

tylko pasy tylko Cracovia tylko Filipiak tylko Probierz i nie wpuszczać kiboli na stadion bo tylko szkodzą prawdziwi kibice są zwami panie trenerze i panie prezesie

Dodaj ogłoszenie