Mordercy z Siedlisk Bogusz przed sądem

Paweł Chwał
Sprawców potrójnego morderstwa policja zatrzymała już kilka godzin po znalezieniu zwłok
Sprawców potrójnego morderstwa policja zatrzymała już kilka godzin po znalezieniu zwłok Fot. archiwum Podkarpackiej Policji
- Dożywocie dla tych zwyrodnialców to żadna kara - oburzają się w Siedliskach Bogusz, gdzie rok temu w bestialski sposób zamordowano trzy osoby. Przed rzeszowskim sądem okręgowym rozpoczął się proces dwóch mężczyzn oskarżonych o brutalne zabójstwo, które wstrząsnęło całym regionem.

20-letni Krzysztof R. i 25-letni Dawid P. przyznali się przed sądem do zarzucanych im morderstw, ale odmówili składania wyjaśnień. Dlatego na sali rozpraw odczytano fragmenty ich zeznań złożonych w czasie śledztwa, podczas konfrontacji i wizji lokalnych.

- Zebrany materiał dowodowy nie pozostawia żadnych wątpliwości, że w Siedliskach Bogusz doszło do przerażającej zbrodni - mówi pracownik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. Przy okazji wyszły na jaw nieznane dotąd fakty o tym, w jaki sposób zginęli żyjący po sąsiedzku mieszkańcy wsi oraz jak wyglądały ostatnie chwile ich życia.

Pierwszy został zamordowany 33-letni Krzysztof K., z którym jego oprawcy przez kilka dni wcześniej pili alkohol. Kiedy pieniądze na wódkę się skończyły, postanowili zabić gospodarza i zabrać mu to, co miał przy sobie. - Ustaliśmy z Krzyśkiem, że to on będzie ciął K. piłą motorową, a ja uderzę go młotkiem - zeznał śledczym Dawid P.

Przyłożona do karku zamroczonego alkoholem mężczyzny piła pozbawiła go głowy. Mordercy ciało przykryli kołdrą, narzędzia zbrodni wyrzucili do pobliskiej rzeki, a za zabrane gospodarzowi ze spodni 100 zł kupili kolejne butelki wódki. Wypili je w pokoju obok. Ponieważ alkohol szybko się skończył, postanowili zabić mieszkającą samotnie po sąsiedzku 75-letnią Anielę K. Śledczy nie mają wątpliwości, że kobieta, zanim zginęła od ciosów zadanych nożem i siekierą, została zgwałcona. Dopuścić się tego czynu miał Krzysztof R. przy pomocy Dawida P. Zwyrodnialcy zabrali jej ok. 2,5 tys. zł, które w jeden dzień przepili.

Nazajutrz zapukali do drzwi kolejnej sąsiadki - 78-letniej Zofii N. Kiedy zorientowali się, że kobieta również mieszka samotnie, przywiązali ją do krzesła, skneblowali jej ręce kablem i maltretowali, szantażując ją, by oddała im wszystkie pieniądze. Znaleźli ok. 1 tys. zł i dla uniknięcia ewentualnych zeznań z jej strony również ją zabili, uderzając w głowę obuchem siekiery.

- Gdyby już wszystko przepili, najpewniej wybraliby się do kogoś z nas - mówi również mieszkający samotnie w Siedliskach Bogusz starszy mężczyzna. Ciało jednej z zamordowanych kobiet przypadkowo odnalazła pracownica opieki społecznej. Morderców zatrzymano po kilku godzinach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie