Wiele osób zadaje sobie pytanie jakie będą dalsze losy Bruk-Betu Termaliki po spadku z ekstraklasy. Jak klub będzie dalej funkcjonował i jakie będą mu przyświecały cele.
- Nie ukrywam, że po porażce w Gliwicach i spadku z ekstraklasy wszyscy odczuwamy złość i duży dyskomfort - przyznaje właściciel klubu z Niecieczy Krzysztof Witkowski. - Sam, podobnie jak osoby związane z naszym klubem, nie mam dylematów co będzie dalej. W kolejnym sezonie przystąpimy do rozgrywek pierwszej ligi, a naszym celem będzie gra o awans do ekstraklasy - podkreśla Witkowski.
W rozgrywkach ekstraklasy, które zakończyły się w miniony weekend, w zespole „Słoni” kilku zawodników nie spełniło oczekiwań. Jednym z nich był Fin Joona Toivio, na którego transfer, zdaniem niektórych mediów spory wpływ miał Krzysztof Witkowski junior, syn państwa Witkowskich.
- Krzysiu, mój syn, jest gorącym sympatykiem klubu Bruk-Bet Termalica i wyraża tu i ówdzie swoją opinię. Trzeba przyznać, że chłopak ma oko, ale to nie on podejmował decyzje transferowe. Podpowiedzenie zawodnika, wyrażenie swojej opinii u nas w klubie jest czymś normalnym. Decyzje podejmował jednak sztab szkoleniowy - wyjaśnił właściciel klubu.
Zapytany o zmiany kadrowe w składzie zespołu z Niecieczy przed nadchodzącym sezonem pierwszoligowym, odparł:
- W zespole na pewno nastąpią zmiany personalne, to jest oczywiste - mówi Witkowski. - Na razie nie chcę mówić o konkretnych nazwiskach, ale faktem jest, że musimy stworzyć zespół, który skutecznie powalczy o powrót do ekstraklasy. Chcemy postawić na zawodników młodych, ambitnych. Będziemy takich piłkarzy szukali przede wszystkim w Polsce. W naszym zespole nie zabraknie także miejsca dla ekstraklasowych wyjadaczy. Chodzi nam o to, żeby pewnie przejść przez pierwszą ligę i za rok znów zameldować się w ekstraklasie - stwierdził.
Właściciel klubu z Niecieczy potwierdził, że szkoleniowcem Bruk-Betu Termaliki w nadchodzącym sezonie pozostanie Jacek Zieliński.
- Mimo, że zespół nie utrzymał się w ekstraklasie, trener Jacek Zieliński będzie miał przedłużony kontrakt w naszym klubie, gdyż wysoko oceniamy jego pracę - przyznał Witkowski.
Spośród zawodników, którzy kończyli sezon 2017/18 w zespole Bruk-Betu Termaliki, pięciu (Gabriel Matei, Vlastimir Jovanović, Szymon Pawłowski, David Guba i Gabriel Iancu) kontrakty wygasną z końcem czerwca 2018 roku. Pozostali gracze umowy z małopolskim klubem mają ważne na kolejny sezon (y).
Wśród nich jest także gracz ofensywny Bartosz Śpiączka (kontrakt z klubem z Niecieczy ma ważny do 30 czerwca 2021 roku), dla którego ostatni mecz sezonu z Piastem w Gliwicach zakończył się fatalnie. Po zderzeniu się głowami z obrońcą rywali Martinem Konczkowskim, padł na murawę i długo się nie podnosił. Boisko opuścił w karetce pogotowia, którą został przewieziony do szpitala w Gliwicach. Później został przetransportowany do szpitala w Tarnowie, gdzie aktualnie przebywa na obserwacji. Po tym przykrym zdarzeniu Śpiączka miał zawroty głowy, wymiotował i nie pamiętał nawet przedmeczowej rozgrzewki. Więcej informacji o stanie zdrowia piłkarza Bruk-Betu Termaliki lekarze będą mieli dopiero po wykonaniu tomografu głowy.
Follow https://twitter.com/sportmalopolska