Niezwykły prof. Węgrzyn

profesor Ryszard TadeusiewiczZaktualizowano 
Prof. Ryszard Tadeusiewicz
Prof. Ryszard Tadeusiewicz fot. archiwum
Staram się nie przeciążać tej serii felietonów wspomnieniami o ludziach nauki, bo zwykle ciekawsze są osiągnięcia naukowe, a nie ich twórcy. Jednak niektóre postacie naukowego świata są tak barwne i soczyste, że warto poznać ich sylwetki, dowiadując się przy okazji także trochę o tym, czego dokonali w nauce. Dziś właśnie spróbuję Państwu zaprezentować jedną z takich ciekawych postaci - i mam nadzieję, że czytając ostatnie wiersze tego felietonu nie uznają Państwo czasu spędzonego przy tej lekturze za czas stracony.

Niemal dokładnie rok temu, 28 lipca 2011 roku, społeczność polskich informatyków i automatyków zelektryzowana została wiadomością, że w Gliwicach zmarł profesor Stefan Węgrzyn. Wiadomość ta nie powinna dziwić, bo w momencie śmierci uczony miał 86 lat, a w tym wieku prawdopodobieństwo śmierci jest już niestety bardzo duże. A jednak! Ta wiadomość dla wielu była wręcz wstrząsająca, ponieważ prof. Węgrzyn odgrywał w informatyce oraz w automatyce rolę szczególną.

Profesorem był ponad 50 lat (uzyskał ten tytuł w 1961 roku w wieku 36 lat), więc wyraziście zaznaczył swoją obecność w nauce. W dodatku bardzo wcześnie został członkiem PAN (w 1964 r.), a w 1966 - laureatem Nagrody Państwowej (w PRL było to bardzo wysokie odznaczenie, dające liczne przywileje) i doradcą przewodniczącego Rady Państwa (odpowiednik dzisiejszego prezydenta). To powodowało, że przez całe dziesięciolecia w polskiej automatyce i informatyce był on najbardziej znaną i najbardziej utytułowaną postacią.

Pamiętam jak na początku mojej kariery naukowej bardzo się go obawiałem, bo był znany z tego, że w Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów Naukowych bez litości wycinał liczne wnioski o stopnie i tytuły, stawiając osobiście znacznie wyższe wymagania, niż te, które przewidywała sejmowa ustawa. Z tego powodu zwany był głośno sumieniem polskiej nauki, chociaż cichaczem mówiło się o nim jako o kacie polskiej nauki. Miało to jednak tę dobrą stronę, że w automatyce i informatyce poziom habilitacji utrzymywał się przez całe lata na bardzo wysokim poziomie - bo wszyscy panicznie bali się prof. Węgrzyna.

Niestety, skutek był także taki, że w okresie najbujniejszego rozwoju tych dyscyplin naukowych - awansów związanych z habilitacjami i wnioskami profesorskimi w automatyce i informatyce było jak na lekarstwo. Ci nieliczni, którzy (jak ja) zdołali się jakoś przedostać przez to "ucho igielne" i mimo wygórowanych wymagań prof. Węgrzyna zdobyli habilitację (a potem profesurę), byli wręcz zasypywani zleceniami związanymi z doktoratami, habilitacjami i wnioskami profesorskimi. Bo w konsekwencji tylko oni mogli je recenzować. Jeśli w moim CV można przeczytać, że byłem recenzentem 289 doktoratów, 137 habilitacji i 124 wniosków profesorskich - to ma to niewątpliwy związek z "twardą ręką" prof. Węgrzyna.

Prof. Węgrzyn wiele wymagał od innych, ale wiele także wymagał od siebie. Był niesłychanie zdolny. Doktorat zdobył w dwa lata po studiach, a gdy we Francji nie chciano mu uznać polskiego dyplomu, w błyskawicznym tempie zrobił drugi doktorat (z fizyki) w Tuluzie.

Przeglądając jego dorobek można ze zdumieniem i z podziwem stwierdzić, że potrafił osiągnąć poziom najwyższego mistrzostwa naukowego i zawodowego w wielu odległych od siebie, a często wręcz zupełnie różnych dziedzinach nauki. W swoim długim i niesłychanie pracowitym życiu prof. Węgrzyn zajmował się rachunkiem operatorowym w technice (napisał pionierski podręcznik jeszcze będąc na studiach w latach 40. XX wieku), przebiegami nieustalonymi w elektrotechnice i elektronice, podstawami automatyki, teorią systemów dynamicznych (zwłaszcza nieliniowych), stabilnością, informatyką teoretyczną i stosowaną, biocybernetycznymi i bioinformatycznymi aspektami genetyki i biologii molekularnej, a ostatnio nanotechnologią i kwantowymi systemami informatyki. Jest godne najwyższego podziwu, że jeden człowiek mógł zrobić tak wiele w tak wielu dziedzinach, do każdej z nich wnosząc swój znaczący i niesłychanie inspirujący wkład.

Prof. Węgrzyn praktycznie do ostatnich dni swego życia zachował bardzo aktywny umysł i temperament polemiczny, w związku z tym prawie każde zebranie naukowe z jego udziałem przebiegało burzliwie, chociaż były to burze konstruktywne.

Znałem to z pierwszej ręki, jako przewodniczący Rady Naukowej Instytutu Informatyki Teoretycznej i Stosowanej PAN, który prof. Węgrzyn stworzył i którym kierował przez wiele lat. Przy pełnieniu tej funkcji miałem mnóstwo ciekawych przypadków, kiedy rutynowe posiedzenie Rady Naukowej przeradzało się w zażartą dyskusję i ostrą polemikę - właśnie za sprawą profesora Węgrzyna. Trzeba jednak przyznać, że każdorazowo profesorowi chodziło o jakieś ważne sprawy, o dobro nauki i o poziom prac badawczych. A że pierze przy tym leciało - to także fakt.

Był to człowiek niezwykły. Dlatego gdy rok temu go zabrakło - w polskiej automatyce i informatyce skończyła się pewna epoka…

***
Autor: biocybernetyk, automatyk, prof. dr hab. inż., trzykrotny rektor AGH, członek wielu organizacji krajowych i zagranicznych, m.in. PAN, PAU, Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych.

polecane: FLESZ: Wybory do Parlamentu Europejskiego. To musisz wiedzieć.

Wideo

Materiał oryginalny: Niezwykły prof. Węgrzyn - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
O
Olo

A o zasługach P. prof. Węgrzyna w "sprawie" Karpińskiego, jakoś ani słowa ? Toż to przecież wielkie niedopatrzenie P. P. redaktorów.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3