MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Nowa energia w Cracovii. „Pasy” dostały zastrzyk optymizmu

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Jagiellonia - Cracovia 1:3
Jagiellonia - Cracovia 1:3 Urszula Łobaczewska
Cracovia pokonała Jagiellonię w Białymstoku 3:1. Nie byle kogo, bo lidera ekstraklasy. Zagrożone spadkiem „Pasy” oddaliły się od niebezpiecznej strefy. Ich przewaga nad Koroną Kielce wynosi pięć punktów.

System został, zmieniona struktura

Zgodnie z ustaleniami, zespół Cracovii prowadzi Dawid Kroczek, ale obowiązki reprezentacyjne pełni Tomasz Jasik, asystent poprzedniego trenera Cracovii Jacka Zielińskiego. Zarówno Kroczek, jak i Jasik czekają na przyjęcie na kurs UEFA Pro.

- Za nami ciężki mecz, na ciężkim terenie, z najlepszą drużyną w ekstraklasie – mówi Tomasz Jasik. - Pełen poświęcenia z naszej strony. To zwycięstwo trzeba szanować, bo tutaj drużyny, które walczą o mistrzostwo Polski – przegrywały. To jest teren na którym ciężko cokolwiek zrobić. Mieliśmy swój pomysł na ten mecz, zmieniliśmy trochę strukturę, jeśli chodzi o pierwszą linie pressingu, z 3 – 4 – 3 przeszliśmy na 3 – 5 – 1 – 1. Chcieliśmy zamykać środek, nie dawać grać Jagiellonii przez Romanczuka. Odpuściliśmy wychodzenie do czwórki, do dwóch bocznych obrońców, po to, by nie zmieniali nam strony. To przyniosło efekt. Poza tym pozycja Benjamina Kallmana miała nam pozwolić wychodzić do szybkiego ataku. Taka akcja spowodowała czerwoną kartkę dla Jagiellonii, po faulu na Benjaminie. Wiadomo, że ten mecz później nam się ułożył, bo graliśmy 11 na 10. Pomimo, że „Jaga” miała ogromną przewagę w posiadaniu piłki, to nie stworzyła sobie aż tylu czystych sytuacji, ile w poprzednich spotkaniach.

- Zostawienie trójki stoperów uważam za bardzo dobry ruch – mówi były obrońca Cracovii Robert Ziółkowski. - Ghita miał trochę niepotrzebnych strat przy wyprowadzaniu piłki, mógł to robić szybciej, ale cały zespół dobrze bronił i wyglądało to obiecująco. Odstawiony od pierwszej jedenastki został Bitri, ale jak pokazał wynik, trenerzy trafili ze składem. Cracovia nadal grała z wahadłowymi, co uważam za bardzo korzystny ruch – ma wypracowane schematy poruszania się po boisku. Świetny mecz rozegrał Otar Kakabadze i na drugim wahadle David Olafasson, który zaliczył kolejną asystę przy bramce.

Kluczowym momentem meczu była obrona rzutu karnego przez Sebastiana Madejskiego przy stanie 2:1 w doliczonym czasie I połowy.

- To był bardzo ważny moment spotkania – potwierdza Ziółkowski. - Sebastian zaliczył dobry występ, w ogóle gra defensywna całego zespołu była dobra.

- Gdyby Jagiellonia zdobyła gola na 2:2 to morale by jej wzrosło, ona na swoim stadionie czuje się bardzo mocna przy tym dopingu, to ją niesie – uważa Jasik. - Przy stanie 1:2 mocno na nas ruszyła. Wcześniej czerwona kartka, gole Rakoczego, Hoskonena, to były sytuacje, które nas wyniosły. A obroniony rzut karny dał sygnał chłopakom, że ten mecz wygrają.

Ofiarność Cracovii

Cracovia grała bardzo ofiarnie, tak, jakby od tego meczu zależało jej utrzymanie.

- Trzeba pochwalić zawodników za poświęcenie, za ciężką pracę – mówi Jasik. - Mieliśmy trochę problemów w tygodniu, bo niektórzy byli chorzy. Benjamin Kallman wrócił do nas dopiero w czwartek, Michał Rakoczy zgłosił złe samopoczucie, grał z gorączką. Szacunek dla nich, widać było, że dali z siebie 110 procent. Poprosili o zmianę, bo już nie mogli. To jest to poświęcenie, którego potrzebujemy w bardzo trudnym momencie dla nas. Bo wiadomo, w jakiej sytuacji jest Cracovia. My jako sztab, zawodnicy nie możemy dopuścić do czarnego scenariusza. To zwycięstwo, na które niewielu liczyło, na pewno przybliży nas do utrzymania ekstraklasy w Krakowie. Do tego dążymy.

- Wynik jest bardzo fajny, zawodnicy biegali, walczyli. Widać było, że „dawali z wątroby” – jak to się mówi w żargonie piłkarskim – komentuje Ziółkowski. - Widziałem energię w zespole, chęć walki, jeden za drugiego. W wielu wcześniejszych meczach, wielu zremisowanych nie było takiej determinacji.

Z Puszczą walka o życie

Podobna będzie potrzebna w kolejnym meczu, w którym Cracovia zmierzy się z Puszczą Niepołomice. To mecz „o sześć punktów”. „Pasy” mają przewagę 3 punktów nad niepołomiczanami, a ci zaledwie dwóch nad strefą spadkową.

- Nie traciłbym czujności jeśli chodzi o dól tabeli – przestrzega Ziółkowski. - Mecz z Puszczą jest bardzo ważny, Cracovia koniecznie musi go wygrać. A wiadomo, że niepołomiczanie są bardzo niewdzięcznym rywalem. Wygrali więcej meczów na stadionie Cracovii, gdzie są gospodarzem, niż „Pasy”. Krakowian czekają jeszcze ciężkie wyjazdy – do Poznania, Wrocławia, grają z Górnikiem i Rakowem u siebie. Nie dopuszczam nawet myśli o remisie, wygrana pozwoli „odskoczyć” od Puszczy na sześć punktów. Nie ma innej opcji niż zwycięstwo, kibice tego oczekują.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska