WIDEO: Krótki wywiad
W wydanym przez nuncjaturę oświadczeniu na ten temat, czytamy m.in., że nuncjusz - abp Salvatore Pennacchio - 20 maja ub. roku otrzymał list oskarżającej biskupa kobiety i od razu przesłał go do Watykanu. Zapewne tak było. Może o tym świadczyć fakt, iż właśnie w maju 2019r. papież Franciszek podjął decyzję o wysłaniu do Polski abp. Charlesa Scicluna - sekretarza Kongregacji Nauki Wiary. Hierarcha nazywany jest przez watykańskich dziennikarzy „czyścicielem” pedofilów w Kościele i „terminatorem Franciszka”. Nie bez przyczyny. Ma on, bowiem „na koncie” doprowadzenie do dymisji całego episkopatu Chile, zmuszenie do rezygnacji „seryjnego” jak się mówi, pedofila o. Marciala z ze zgromadzenia Legion Chrystusa i doprowadzenie do wydalenia ze stanu duchownego wpływowego amerykańskiego kardynała, oskarżonego o pedofilię.
Oficjalnym celem wizyty arcybiskupa Scicluny, który przyjechał do Polski w połowie czerwca ub., była „ocena walki z pedofilią i wytycznych w tej sprawie Konferencji Episkopatu Polski”. Nieoficjalnie mówiło się, że papież jest
zaniepokojony doniesieniami na ten temat z naszego kraju. Co ustalił abp Scicluna? Dokładnie nie wiadomo. Jednak po wyjeździe gościa z Watykanu ordynariusze niektórych, nielicznych niestety, diecezji, w listach do wiernych podali dokładną liczbę zgłoszonych im przypadków pedofilii z duchownymi w roli głównej.
Z opublikowanego wczoraj oświadczenia nuncjatury dowiadujemy się nie tylko, kiedy nuncjusz dowiedział się o sprawie bp. Szkodonia, ale również tego, że „zamiarem Nuncjatury nigdy nie było ograniczanie Pani Monice prawa do powiadomienia mediów, ani ukrywanie sprawy przed opinią publiczną”. Nuncjusz Pennacchio podkreśla też, że w tej sprawie „nie zapadł do tej pory żaden wyrok sądu powszechnego” i że „on nie jest stroną tego postępowania i podejmuje działania wyłącznie w ramach zaleceń przekazanych przez Stolicę Apostolską”. A ponieważ informacje w tej sprawie są bardzo skąpe a dziennikarze odsyłani są od krakowskiej kurii do episkopatu a stamtąd do nuncjatury, abp Pennacchio, zaznacza, że „nie jest sędzią w tej sprawie ani organem upoważnionym do relacjonowania przebiegu postępowania”.
W komunikacie nuncjatury apostolskiej jest też informacja, że „mając na uwadze wagę opisanej sprawy oraz konieczność dochowania najwyższej staranności w dążeniu do wyjaśnienia prawdy”, abp Salvatore Pennacchio, 23 stycznia 2020 r. „osobiście spotkał się z Panią Moniką oraz jej pełnomocnikiem. Wizyta była ściśle związana z prowadzonym postępowaniem, a obecność Pani Moniki w Nuncjaturze Apostolskiej była obopólnie uzgodniona”.
Informacje podane przez nuncjaturę w „oświadczeniu”, chociaż skąpe, świadczą, że Kościół zmienia swoją politykę, również informacyjną, dotyczącą tego typu spraw. Jak powiedział w jednym z wywiadów ks. prof. Andrzej Kobyliński, filozof i etyk, jeden z tych, który otwarcie mówi o kryzysie Kościoła, „czeka nas na tym polu gigantyczna praca. Ale im dłużej się za
to nie weźmiemy, tym większe będą straty, a już dzisiaj są one ogromne”. Duchowny podkreśla też, że to właśnie skojarzenie księży katolickich z pedofilią jest dziś jedną z przyczyn masowej laicyzacji młodego pokolenia w Polsce.
Kraków. Wielka afera w krakowskim Kościele. Bp Jan Szkodoń b...
Kraków. Szok i niedowierzanie. Reakcje i komentarze po donie...
