Po olimpijskich staraniach zostały nam ubrania za prawie 50 tysięcy

Piotr Rąpalski
Na zdjęciu po lewej posłanka Jagna Marczułajtis-Walczak w "olimpijskiej" garsonce Komitetu Kraków 2022. Po prawej wiceprezydent miasta Magdalena Sroka w zakupionej kurtce Andrzej Banaś
Co zostało w Krakowie po staraniach o ZIO 2022? Eleganckie, markowe garsonki i garnitury oraz odzież zimowa za kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ubrania z dużą stratą zlicytowano na portalu aukcyjnym. Sprzęt biurowy i gadżety Komitetu Kraków 2022 trafiły w ręce urzędników z Krakowa, Zakopanego i Kościeliska.

Po staraniach Krakowa o zimowe igrzyska pozostały: sprzęt biurowy, promocyjne gadżety, ubrania reprezentacyjne członków komitetu Kraków 2022 oraz ponad milion złotych, których nie zdołano wydać. Marna to jednak pociecha wobec ponad 11 mln zł, które wcześniej pochłonęły olimpijskie ambicje.

Część rzeczy została podzielona między urząd marszałkowski i gminne urzędy w Krakowie, Zakopanem, Kościelisku. Ubrania przekazano na internetową licytację. Sprzedano je za o wiele mniejszą kwotę niż koszt zakupu.

Majątek do podziału
Likwidacja stowarzyszenia Komitet Konkursowy Kraków 2022, które miało zdobyć dla miasta zimowe igrzyska, trwa od kilku miesięcy.

- Podzieliłam jego majątek proporcjonalne do wkładu finansowego członków założycieli. Sprzęt został już im przekazany, ubrania przeznaczono na licytację, a około 1,1 mln zł ciągle pozostaje na lokacie komitetu - wylicza Anna Mroczka, urzędniczka wyznaczona na likwidatora komitetu.

Pieniądze również mają zostać podzielone proporcjonalne. Na razie są jeszcze potrzebne do prowadzenie likwidacji i uregulowania zaległych płatności. Zwrotu około 50 tys. złotych domaga się Ministerstwo Sportu, które dotowało starania o ZIO, ale uznało niektóre wydatki komitetu za niesłuszne. Członkowie założyciele zdecydują, czy komitet ma spierać się z ministerstwem w sądzie o tę kwotę, czy jednak zapłacić.

Straciliśmy na ciuchach
Komitet kupił za 35 tys. zł 14 kompletów reprezentacyjnych strojów od firmy Vistula dla swoich członków i współpracowników.
Komplet damski kosztował 1936 zł (kurtka - 599 zł, żakiet i spódnica - 699 zł, dwie apaszki po 70 zł i dwie koszule po 249 zł). Posłanka Jagna Marczułajtis-Walczak, szefowa komitetu, zamówiła sobie dwa takie komplety. Pozostałe pięć pań po jednym.
Cena kompletu męskiego to 2236 zł. Marynarka i spodnie kosztowały więcej, niż strój damski, bo 999 zł. Siedmiu panów dostało również po dwie koszule i dwa krawaty.

Ponadto dla części oficjeli, którzy pojechali w delegację na igrzyska olimpijskie do Soczi, zakupiono markową odzież zimową firmy 4F. Wszystkie ubrania wykorzystano zaledwie kilka razy.

Likwidator zdecydował o sprzedaży strojów na Allegro. Pierwsza licytacja (odzieży firmy 4F) odbyła się 29-31 grudnia. Osiem kurtek, pięć par spodni, sześć bluz, 14 czapek, osiem par rękawiczek i jedna para butów kosztowały podatników ponad 13 tys. zł, a udało się je zlicytować zaledwie za 3,5 tysiąca. Cena wywoławcza na aukcji zimowej kurtki wynosiła 166 zł, chociaż komitet zapłacił za nią wcześniej 999 złotych.

Z kolei w miniony weekend odbyła się sprzedaż kompletów Vistuli. 13, a nie 14, bo jeden członek komitetu odkupił swój wcześniej.

Cena wywoławcza każdego kompletu na Allegro wynosiła zaledwie 150 zł. Sprzedano 11 z 13 wystawionych na aukcję za łączną kwotę zaledwie 3671 zł 75 groszy. Dwóch nie udało się zlicytować. Możliwe, że zostaną raz jeszcze wystawione na sprzedaż.

Licytacje nie cieszyły się dużą popularnością. Nic dziwnego, bo specjalnie ich nie nagłaśniano, choć mogło być wielu chętnych na pamiątki po największej wpadce urzędników i polityków minionego roku.

- Licytacje zostały przeprowadzone na ogólnodostępnym i najpopularniejszym w Polsce portalu aukcyjnym. Likwidator nie ma obowiązku umieszczać dodatkowych ogłoszeń - przekonuje Filip Szatanik, wicedyrektor wydziału informacji Urzędu Miasta Krakowa.

Dodaje, że garnitury i żakiety były szyte na miarę, dlatego - z obawy przed małym zainteresowaniem aukcją - osoby, które używały ubrań, zostały poinformowane o możliwości wzięcia udziału w aukcji.

- Nie wykluczało to jednak udziału w licytacji wszystkich zainteresowanych - dodaje Szatanik. Zniechęcać mogły jednak dodatkowo zdjęcia odzieży wykorzystane na portalu. Sfotografowano ją leżącą na parkiecie.

Dlaczego ubrania sprzedano tak tanio? - Wyceny dokonano na podstawie procedury użytkowania strojów reprezentacyjnych - tłumaczy Szatanik. Co to znaczy? Komitet ustalił, że czas używania odzieży to 12 miesięcy. Odjęto od tego faktyczny okres jej noszenia, stan zużycia i ustalono cenę.

Laptopy, malowane kaski
Podzielono też pozostały majątek ruchomy komitetu. Najcenniejsze rzeczy otrzymał urząd marszałkowski, bo do stowarzyszenia wniósł aż 78 proc. jego kapitału. Dostał za to dziewięć laptopów, serwer komputerowy, namiot sferyczny, który w czasie kampanii informacyjnej stał na Rynku Głównym. Ponadto, malowane w logotypy ZIO kaski narciarskie, dwa biurka, dwa krzesła oraz materiały promocyjne, takie jak flagi, plansze, sztalugi itp.

Zakopane otrzymało dwa laptopy, jeden kask, biurko i krzesło oraz materiały promocyjne. Kościelisku przypadło najmniej: jeden laptop i promocyjne gadżety.

Urząd Miasta Krakowa "obłowił" się na materiałach biurowych. Do niego powędrowały wiatraki, bindownice, dziurkacze, długopisy, zszywacze, spinacze, pineski, mazaki, nożyczki. Ponadto dwa laptopy, drukarka, kask i trochę mebli.
I tak starania o igrzyska pomogły lepiej wyposażyć urzędników. Likwidacja komitetu może się zakończyć w lutym br. Musi ją zatwierdzić jeszcze sąd.

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtubie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić!
Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Konieczny zakaz eksportu drewna, inaczej wiele firm upadnie

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
Czekamy niecierpliwie jak Jagnusia wymyśli razem z Jacusiem kolejną olimpiadę aby podreperować swoją kasę . W tym maja najlepsze sukcesy
3bt5
Weź wyrzuć z domu na śmietnik papier toaletowy ,ołówki ,zszywacze ? No i czemu tego nie robisz ? Bo zapłaciłeś za to .

Tymczasem nie ma dla ciebie znaczenia ,gdy ktoś domaga się rozliczeń setek i tysięcy ? Wystarczy pytać gdzie są miliony ?

W perspektywie sprawy jesteś po prostu bezmyślny .Dzięki takim postawom urzędnicy przekrętasy i złodzieje chodzą bezkarni.
t
tb3r
Została jeszcze ta puszysta ,która znów będzie kłapać i mącić ludziom w głowach ,skoro Majchrowski nadal urzęduje .
C
Ciekawski
Superaśną wpinkę miał ten Burmistrz nowy Wadowic Miasta, którą to sobie tak ochoczo do klapy przypina. Bidulek jeszcze pracować nie zaczął, ale podwyżki się domaga.
Nie wiecie może czy takie wpinki też były licytowane? Czy to nie ten KomPItet?
k
kk
Moze Jagna coś zwróci z diety poselskiej razem z mężusiem , który tak hojnie wydawał nie swoja kasę....
c
ciekawe
a czy szanowny komitet, z panią Marczułajtis na czele, zwrócił już pieniążki za dwutygodniowe wczasy w Soczi, podczas olimpiady??
S
Sroka
Sroka w olimpijskim waciaku i gumowcach :))
e
eata
jak się ma ołowek do kilkunastu milionów plus transmisje w telewizorni za który MUSZE płacić abonament?
G
Gość
Wygląda jakby liposukcję przeszła (za kasę komitetu ?...) ;)))
K
KrakMen
.
j
janek
a całe społeczeństwo musi pokryć koszty tego tumaństwa.
g
gall
Tak trzeba robić. To wszystko jest pieniądz publiczny. Ci sami internauci podliczają dokładnie Owsiaka ile wydaje na swoje potrzeby i są dumni ze swoich zdolności śledczych. To w końcu niech się zdecydują czy chcą jawności czy utajnienia.
Z
ZenonUstka
SKANDAL!
Z
Zibi
I się Polaczki zastanawiają dlaczego są murzynami Europy?
g
grzeg
Brawo dziennikarze z Gazety Krakowskiej. Kontynuować. Na przykład, czy nie zabrakło rolki papieru toaletowego, albo mydełka z ustępu. I te zszywacze, ołówki - policzyć co do jednego. Będzie na serię artykułów do końca tego roku.
Dodaj ogłoszenie