reklama

Pogrzeb na warszawskiej Łączce 22 bohaterów polskiego państwa podziemnego, zamordowanych w katowniach UB

Wojciech Rogacin
Wojciech Rogacin
Zaktualizowano 
Trumny ze szczątkami 22 żołnierzy zamordowanych w katowni UB. 22.09.2019 Wojciech Rogacin
Na tzw. Łączce na warszawskich Powązkach pochowano w niedzielę 22 września 2019 r. bohaterów polskiego państwa podziemnego. 22 żołnierzy zamordowanych przez opraców z UB w więzieniu na Rakowieckiej w latach 40. i 50. żegnały setki ludzi, w tym krewni ofiar. Wszystko odbyło się w asyście kompanii honorowej garnizonu warszawskiego Wojska Polskiego. Do wzruszających momentów dochodziło, gdy dowódca garnizonu Warszawa generał brygady Robert Głąb wręczał rodzinom pomordowanych narodowe flagi zdjęte z trumien.

- Najjaśniejsza Rzeczpospolita chowa dzisiaj swoich synów. Chowa z honorami, z kompanią reprezentacyjną Wojska Polskiego i salwą honorową. Tak, jak powinno być - mówił Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej podczas uroczystego pochówku szczątków 22 żołnierzy polskiego państwa podziemnego zamordowanych przez komunistychnych oprawców w latach 40. i 50. ubiegego stulecia.

Po mszy św. w katedrze Wojska Polskiego trumny ze szczątkami 22 bohaterów przewieziono na Powązki Wojskowe. To tu znajduje się osławiona Łączka, gdzie w latach komunistycznego terroru lat 40. i 50. ubiegego wieku pokryjomu grzebano w dołach żołnierzy pomordowanych w katowni UB na warszawskim Mokotowie. Dziś na Łączce znajduje się mauzoleum żołnierzy niezłomnych, w którym również pochowano szczątki 22 bohaterów.

Premier: Żołnierze, wasza walka się kończy

Żegnały ich setki, może ponad tysiąc, zgromadzonych. Przede wszystkim rodziny - począwszy od najstarszych, po małe dzieci. Wśród żegnających była 103-letnia Maria Mirecka-Loryś, kapitan Wojska Polskiego z czasów okupacji, której brat Adam Mirecki ps. Adaś został zabity przez komunistycznych oprawców. Musiała czekać ponad 50 lat, by dowiedzieć się o miejscu pochówku szczątków brata, a także by doczekać jego godnego pogrzebu.

Kiedy żołnierze zdjęli biało-czerwoną flagę z trumny jej brata, a następnie szef garnizonu Warszawa, generał brygady Robert Głąb wręczy tę flagę pani Marii, ta z czułością ucałowała flagę, a potem na długą chwilę ukryła w niej swą twarz. To był jeden z najbardziej wzruszających momentów ceremonii.

Podobnie zresztą czynili wszyscy krewni, którzy otrzymywali flagi z rąk generała.

Podczas ceremonii odczytano list od premiera Mateusza Morawieckiego, który napisał, że tym pochówkiem przywracana jest dziejowa sprawiedliwość. - Żołnierze, wasza walka się kończy - stwierdził w liście premier.

Wśród żegnających bohaterów było też kilkoro ich towarzyszy broni - starszych pań i panów w galowych mundurach, niektórzy na wózkach inwalidzkich, a także m.in. córka rotmistrza Witolda Pileckiego - Zofia Optułowicz. Szczątki jej ojca, zamordowanego w więzieniu przy Rakowieckiej, wciąż nie zostały odnalezione, podobnie jak szczątki generała Fieldorfa "Nila".

Komuniści chcieli zatrzeć pamięć

- Na tej Łączce nie rosły kwiaty. Rozjeżdżały ją koła ciężarówki, która niemal codziennie przywoziła tu z mokotowskiego więzienia zakrwawione zwłoki bohaterw - mówił Szwagrzyk. Przypomniał, że pamięć o tych, którzy najpierw walczyli z hitlerowskimi Niemcami, później z komunistami i za to zostali zamordowani, miała zostać zatarta. To dlatego komuniści pochowali ich w dołach na samym skraju cmentarza, a później nawieźli w to miejsce wiele wywrotek ziemi, by zakryć wszelkie ślady.

Nie udało się to. Po kilkudziesięciu latach od tamtych tragicznych wydarzeń bohaterowie, są tu chowani z honorami. Szwagrzyk zaapelował jednak, by w przyszłości w tym miejscu utworzyć panteon-mauzoleum pomordowanych żołnierzy państwa podziemnego, by uhonorować ich tak, jak na to zasłużyli. - Byli wierni do końca. Często wystarczyło, żeby podpisali dokument lojalności i by żyli. Nie chcieli jednak, bo uważali to za zdradę - mówił prezes IPN Jarosław Szarek.

Chowani w niedzielę żołnierze polskiego państwa podziemnego, to tylko nieliczni z ofiar komunistycznego terroru z lat 1944-54. Według szacunków historyków, w katowniach NKWD, a później UB wymordowano kilkadziesiąty tysięcy żołnierzy państwa podziemnego, którzy najpierw walczyli z hitlerowskimi Niemcami, a później wielu z nich zwróciło się przeciw komunistyczej władzy. Wielu z nich służyło w szeregach Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych, albo w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie.

Torturowani i mordowani w ubeckich katowniach żołnierze byli następnie chowani w bezimiennych grobach, m.in. na Łączce na warszawskich Powązkach.w latach 2012-2017 odkryto tu szczątki około 300 osób, często zastrzelonych strzałem w tył głowy, mających związane z tyłu ręce.

Pochowani 22 września

Wśród żegnanych żołnierzy byli m.in. kawalerowie Orderu Virtuti Militari, najwyższego polskiego odznaczenia wojskowego: płk Bronisław Chajęcki "Boryna" (1902-1953), komendant podziemnego Państwowego Korpusu Bezpieczeństwa w Warszawie, powstaniec warszawski, cichociemny ppor. Stefan Górski "Brzeg", "Zdrój" (1922-1948), lotnik ppłk Stanisław Michowski "Marek" (1900-1952) i kpt. Lech Karol Neyman "Butrym", "Domarat" (1908-1948) - działacz polityczny, żołnierz Wojska Polskiego i Narodowych Sił Zbrojnych.

Poza kawalerami Orderu Virtuti Militari pochowani zostali: Ignacy Długołęcki "Jerzy" (1928-1949), ppłk Stefan Długołęcki (1906-1948), Czesław Duma "Nieznany" (1925-1949), ppor. Czesław Gałązka "Mróz", "Bystry" (1924-1949), por. Roman Groński "Żbik", "Andrzej Szumski" (1926-1949), por. Zygmunt Jezierski "Jastrząb", "Orzeł" (1925-1949), ppor. Jan Kaim "Filip", "Wiktor" (1912-1949), por. Czesław Kania "Nałęcz", "Witold", "Wyrwa" (1909-1949), Jan Kmiołek "Wir", "Fala", "Mazurek" (1919-1952), Stanisław Konczyński "Kunda", "Stary" (1914-1950), Tadeusz Kowalczuk "Marek" (1929-1953), por. Tadeusz Leśnikowski "Desant" (1916-1950), por. Stanisław Mierzwiński "Michał" (1922-1949), por. Lucjan Minkiewicz "Wiktor" (1918-1951), Adam Mirecki "Adaś" (1909-1952), por. Jan Przybyłowski "Onufry" (1917-1951), Lech Rajchel "Wariat" (1929-1954), Stefan Skrzyszowski "Janusz Patera" (1911-1953).

Wideo

Materiał oryginalny: Pogrzeb na warszawskiej Łączce 22 bohaterów polskiego państwa podziemnego, zamordowanych w katowniach UB - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

o
olop
23 września, 16:30, judeVON:

Dlaczego nie piszą że w UBecji byli sami Żydzi?To oni mieli rozkaz mordowania Polaków wydanego przez Stalina.

Nie sami Żydzi ale było ich w UB ponad połowa.

a
abcd

Cześć, Chwała i Pamięć zabitym, zamordowanym i zakatowanym przez komunistycznych bandytów. Przeczytaj: "Ludziom honoru"

j
judeVON

Dlaczego nie piszą że w UBecji byli sami Żydzi?To oni mieli rozkaz mordowania Polaków wydanego przez Stalina.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3