Jak się okazuje, rodzice i opiekunowie zorganizowanych grup dzieci i młodzieży coraz lepiej dbają o bezpieczeństwo swoich podopiecznych.
- Od początku wakacji niemal codziennie nasi policjanci kontrolują wyjeżdżające z Zakopanego autokary. Czasami to 2-3 kontrole dziennie - mówi podinsp. Kazimierz Pietruch, rzecznik zakopiańskiej policji. Najwięcej autokarowych diagnoz przeprowadza się w weekendy, gdy kończą się turnusy wypoczynkowe. W tym roku stan autokarów wożących najmłodszych pod Tatry i z powrotem jest o wiele lepszy, niż był w ubiegłym. - Choć znajdujemy się na półmetku wakacji, nie zdarzyło się jeszcze, by nasz patrol zatrzymał jakiś dowód rejestracyjny z uwagi na zły stan pojazdu - mówi Pietruch.
Policja w trakcie rutynowej kontroli sprawdza stan techniczny pojazdów. - Badamy, czy działają hamulce, układ kierowniczy autokaru, czy nie ma żadnych wycieków, czy działają światła - wylicza inspektor. - Ponadto kontrolowana jest trzeźwość kierowcy.
Co ważne, policja odnotowuje też, że z roku na rok wzrasta świadomość rodziców i opiekunów. Wiedzą, że mogą liczyć na pomoc policji, i proszą o nią.
- Zobowiązałam opiekunów kolonii mojej córki, żeby gdy będą wyjeżdżać z Zakopanego, poprosili policję o sprawdzenie autobusu. Wszystko było w porządku, a ja spałam spokojnie - mówi Marta Madeja, mieszkanka Krakowa.
Proś o pomoc
Każdy, kto chce, by policja sprawdziła stan techniczny autokaru przed wyjazdem, może zwrócić się o pomoc do zakopiańskiej policji. Wystarczy zadzwonić pod numer 18 20 23 400 i poprosić o kontakt z wydziałem ruchu drogowego. - Najlepiej umówić się z wyprzedzeniem, by nie czekać na przyjazd patrolu - radzi podinsp. Pietruch.
Nagroda dla policjanta, który uratował życie kierowcy w Niemczech Przeczytaj!
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!