https://gazetakrakowska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Powiat myślenicki. W nocy z piątku na sobotę doszło do aż trzech wypadków [ZDJĘCIA]

Katarzyna Hołuj
Pcim
Pcim Fot. JRG Myślenice
Noc z piątku na sobotę była dla ratowników bardzo pracowita. Wyjeżdżali do aż trzech zdarzeń drogowych, do których doszło w różnych miejscach.

FLESZ - Najwięksi truciciele w UE. Jest Polska

Zaczęło się od Krzyszkowic i zakopianki. Prowadząca samochód osobowy kobieta prawdopodobnie zasłabła, a pasażerka zdając sobie sprawę z tego co się dzieje zaciągnęła hamulec ręczny w wyniku czego samochód wpadł w poślizg. Następnie uderzył w bariery energochłonne i dachował w rowie.

Kierująca była trzeźwa. Ze wstępnych informacji wynika, że doznała ogólnych potłuczeń.

Do kolejnego wypadku doszło o północy na drodze krajowej nr 52 w Izdebniku (pow. wadowicki), na granicy z powiatem myślenickim, dlatego interweniowały tam również JRG Myślenice i OSP Krzywaczka.

Kierujący audi A4 20-latek z powiatu krakowskiego podczas wyprzedzenia innego samochodów stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do rowu. Uderzył w dwa drzewa i w znak drogowy.

Z relacji ratowników wynika, że po uderzeniu silnik audi wylądował ok. 100 m od samochodu. Kierowca był trzeźwy. Został przewieziony do szpitala.

Trzecie zdarzenie miało miejsce w Pcimiu na łuku drogi powiatowej Pcim-Tokarnia-Jordanów. Samochód wypadł z drogi i uderzył w słup łamiąc go. Pojazd, który znalazł się w pozycji do góry kołami strażacy musieli rozcinać, aby przez tylna klapę wydostać z niego kierowcę. Trafił on do szpitala. Została od niego pobrana krew do badań.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wypadki

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigniew Rusek

Prowadząca auto zasłabła. Taka sytuacja może być bardzo groźna i doprowadzić do katastrofy komunikacyjnej, dlatego też osoby chore nie powinny prowadzić pojazdów (także ludzie starzy, gdyż często są to osoby cierpiące na "całą listę" chorób przewlekłych). Znam przypadek (było to ponad 40 lat temu), kiedy to brat mojego nauczyciela muzyki zasłabł (a może nawet zmarł) za kierownicą i auto stoczyło się poza drogę i spadło z wysokości (teren podgórski - Krynica). Nie pamiętam, co stało się z osobą jadąca obok kierowcy - czy zginęła, czy przeżyła. Ten †brat profesora fortepianu chorował na serce (był bodajże profesorem na Akademii Rolniczej).

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska