Oficer dyżurny Stanowiska Koordynacji Ratownictwa Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu ogniowe larum z Rytra odebrał o godz. 18.13 w sobotę. Telefonujący informował, że w jednym z gospodarstw ogień rozprzestrzenia się od stodoły.
Rytro położone jest w dolinie Popradu, a ten rejon Sądecczyzny od lat ma fatalna opinię "doliny ognia" lub "czarnej doliny", bo tak często wybuchają tam pożary i tak wiele miejsc na czarno wypalonych przez liczne pożary. Mieszkańcy doliny Popradu znaczną część pożarów przypisują podpalaczowi. O celkowych podpaleniach w dolinie Popradu mówią również strażacy.
Do gaszenia ognia w Rytrze skierowano miejscową Ochotniczą Straż Pożarną, która do akcji wyruszyła dwoma samochodami gaśniczymi. Pospieszyły tam również dwie jednostki Państwowej Straży Pożarnej z Nowego Sącza. Działania gaśnicze wsparły ochotnicze straże pożarne z sąsiadujących z gminą Rytro gmin Stary Sącz i Piwniczna Zdrój.
- Sytuacja ogniowa została opanowana około godziny dwudziestej pierwszej - relacjonuje oficer dyżurny PSP w Nowym Sączu.
Czy w Rytrze doszło do kolejnego podpalenia nie wiadomo.
Kiedy strażacy wracali po stłumieniu ognia w Rytrze. dotarł do nich kolejny alarm o nowym pożarze w dolinie Popradu. Po godz. 21 zaczęły płonąć suche trawy przy głównej szosie popradzkiej. ten pożar rozprzestrzeniał się nieopodal ronda przy nowym moście granicznym prowadzącym na Słowację w dzielnicy Majerz w Piwnicznej Zdroju. Płomienie sunęły tam wzdłuż drogi wojewódzkiej prowadzącej z Piwnicznej do Muszyny i Krynicy. Tam do akcji przystąpiły dwie jednostki PSP z Nowego Sacza oraz OSP z Piwnicznej, która również wysłała tam dwa wozy gaśnicze.