Jak przypomina Onet, klub PiS zaczął pękać we wrześniu, kiedy Jarosław Kaczyński zdecydował o przeforsowaniu tzw. piątki dla zwierząt. Dla części posłów było to nie do przyjęcia.
Na czele buntowników stał ówczesny minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który alarmował, że PiS zdradza wieś.
Nie może być zaskakiwania posłów ustawami, które są sprzeczne choćby z interesem polskiej wsi, bez konsultowania ich z tymi, którzy się na tym znają. Dlatego posłowie, którzy zostali zawieszeni, w jakiś sposób upokarzani, zastraszani, są zdeterminowani, żeby utworzyć koło parlamentarne. Już jest do tego wystarczająca ilość posłów – mówił Ardanowski na antenie Radia Maryja.
Ardanowski ma mieć wokół siebie tylu posłów, że być może powstanie nawet nowy klub poselski. Jednak, jak pisze Onet, posłów ma być jedynie czworo.
W sprawę zaangażował się Jarosław Kaczyński, a rozmowa miała doprowadzić do lekkiego odprężenia, choć nie jest pewne, czy nastąpi przełom - podaje Onet.
Źródło: Onet.pl.
