Dwóch dziennikarzy RSF, Arnaud Froger i Patrick Chauvel, poszukiwało od 24 maja do 3 czerwca dowodów i wskazówek w pobliżu miejsca śmierci Łewina w lesie na północ od Kijowa. Jak wynika ze śledztwa, Łewin oraz jego przyjaciel, żołnierz Ołeksij Czernyszow, zostali zamordowani z zimną krwią przez rosyjskich żołnierzy.
40-letni Łewin był doświadczonym fotoreporterem i dokumentalistą, współpracującym m.in. z agencjami Reuters i Associated Press, a także BBC, turecką korporacją medialną TRT World i ukraińską telewizją internetową Hromadske.
W momencie, gdy Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę, dziennikarz skontaktował się z grupą żołnierzy, których poznał w czasie relacjonowania konfliktu w Donbasie w 2014 roku. Zaginął 13 marca, a jego ciało odnaleziono 1 kwietnia niedaleko wsi Huta Meżyhirska. "Teren był wrogi, ale Łewin był zdeterminowany, aby odzyskać utraconego drona za wszelką cenę, ponieważ był przekonany, że ostatnie zdjęcia, jakie wykonał, miały duże znaczenie. To mu się jednak nie udało" – napisała RSF.
"Pomimo ryzyka Maks wszedł do lasu, aby odzyskać drona i wykonane za jego pomocą zdjęcia, które mogłyby posłużyć jako dowody" - powiedział Chauvel. "Jego egzekucja dokonana przez rosyjskich żołnierzy była zbrodnią przeciwko wolności słowa" - dodał.
