Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Rodzice zapłacili za bezpłatne podręczniki? Urzędnicy i kurator przyjrzą się Niepublicznej Szkole Podstawowej Edison

Sławomir Bromboszcz
Sławomir Bromboszcz
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne krzysztof kapica
Prywatne placówki oświatowe cieszą się coraz większą popularnością. Nie wszyscy jednak uczniowie i ich rodzice są zadowoleni z oferowanego przez nie poziomu kształcenia i współpracy. Tak jest w przypadku Niepublicznej Szkoły Podstawowej Edison w Trzebini.

FLESZ - Kąpiele w Bałtyku tragiczne w skutkach

Prywatne szkoły wciąż kojarzą się z wysokim poziomem kształcenia i prestiżem dla uczniów uczęszczających do nich. Powoli jednak zrywają one z łatką szkół, w których uczą się wyłącznie dzieci bogaczy. Nauka w nich staje się coraz bardziej dostępna dzięki przystępnym czesnym. Tak jest w przypadku szkoły Edison, do której uczęszcza ok. 100 uczniów.

- Słyszeliśmy dobre opinie o tej szkole, wydawało nam się, że prezentuje ona wyższy poziom. Postanowiliśmy przepisać tam syna. Niestety nie była to dobra decyzja

- mówi Grzegorz Wesołowski, mieszkaniec Chrzanowa.

Szkoła po latach działalności przy ul. Świętokrzyskiej w Chrzanowie we wrześniu 2019 r. przeniosła się do Trzebini, do budynku po byłym liceum w Sierszy. Miało to związek ze zmianą struktury właścicielskiej, a w zasadzie powstaniem nowej spółki. Jak twierdzi grupa niezadowolonych rodziców był to początek zamieszania i problemów.

- Zaczęła wykruszać się doświadczona, dobra kadra nauczycielska. Pojawił się problem z dojazdem. Szkoła wymyśliła swojego edisonobusa. Miesięczny kosz dojazdu nim to 150 zł. Komunikacja miejska jest kilka razy tańsza - dodaje Grzegorz Wesołowski,

Grupa rodziców uważa, że szkoła nie wywiązywała się ze swoich obowiązków i nie zapewnia dzieciom odpowiedniej pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Mowa tu o uczniach posiadających różne orzeczenia m.in. dysleksję.

Problemem były również książki. Zgodnie ze statusem szkoły jej uczniowie niezbędne podręczniki i przybory szkolne mieli obowiązek nabywać we własnym zakresie. Tak było przez lata. Od 2017 r. szkoła jednak corocznie składa wnioski i otrzymuje dotacje z gminy Chrzanów na zakup podręczników, materiałów dydaktycznych i ćwiczeniowych.

- Dlaczego musimy płacić za podręczniki, skoro szkoła otrzymała pieniądze na ich zakup? To ewidentny przekręt - oburzają się rodzice, którzy zdecydowali się przenieść swoje dzieci do innych szkół. W sumie ze szkoły odeszło 10 uczniów.

Z zarzutami rodziców nie zgadza się Kinga Grzybowska dyrektor i pomysłodawca szkoły. Jak twierdzi szkoła faktycznie otrzymała otrzymała dotację na zakup podręczników, jednak tylko dla dwóch klas. Dlatego tylko część uczniów otrzymała je bezpłatnie.

- Ma to związek z tym, że od roku szkolnego 2019/20 działamy jako nowy podmiot - wyjaśnia Kinga Grzybowska.

Dyrektor nie zgadza się również z zarzutami dotyczącymi braku pomocy psychologiczno-pedagogicznej dla uczniów. Jej zdaniem wina leży tu po stronie rodziców.

- Proponowaliśmy różne terminy zajęć dydaktyczno-wyrównawczych dla uczniów. Żaden termin jednak nie odpowiadał ich rodzicom. Nie będziemy nic robić na siłę

- przekonuje Kinga Grzybowska. Nie jest ona zaskoczona roszczeniami rodziców. Jak twierdzi tak zazwyczaj się dzieje, gdy pojawiają się zaległości w opłatach za czesne.

Grupa niezadowolonych rodziców poinformowała Małopolskie Kuratorium Oświaty o nieprawidłowościach. Przeprowadzona doraźna kontrola wykazała uchybienia. Małopolski Kurator Oświaty wydał dyrektorowi szkoły stosowne zalecenia, ponadto wystąpił do Burmistrza Miasta Chrzanowa z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli w zakresie prawidłowego wykorzystania dotacji. Ma ona zostać przeprowadzona do końca sierpnia br. O jej wyniku poinformujemy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska