Roztoka: auto pod wodą, ludzi w środku nie było

Andrzej Skórka
Na dnie zbiornika pożwirowego w Roztoce koło Zakliczyna znaleziono wczoraj samochód osobowy. Kilka godzin trwało przeczesywanie wyrobiska, bo policja nie wykluczała, że ktoś mógł tam utonąć.

Służby ratownicze postawił na nogi właściciel kopalni żwiru. Pracownicy zauważyli rano pływające na powierzchni wody przedmioty. Potem okazało się, że to damskie buty, apteczka oraz oraz fragment atrapy chłodnicy auta nieustalonej marki.

- Na brzegu widoczne były również ślady kół samochodu, urywające się przy lustrze wody - dodaje Olga Żabińska z tarnowskiej policji. Na miejscu zjawili się strażacy z własną ekipą płetwonurków. Po krótkich poszukiwaniach na dnie zlokalizowali samochód.

- Wewnątrz pojazdu nikogo nie było - mówią strażacy. Ale zarządzili przeszukiwanie całego zbiornika, którego głębokość sięga 5-7 metrów. Akcję zakończono z nastaniem zmroku. Żadnych zwłok nie odkryto.
Zatopiona w nieznanych okolicznościach toyota avensis pozbawiona była tablic rejestracyjnych. Na szybie miała jednak naklejki z numerami.

- Samochód zarejestrowany był na terenie powiatu bocheńskiego - mówi asp. Żabińska. Pływające po zbiorniku przedmioty prawdopodobnie wydostały się z bagażnika samochodu, który był otwarty.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie