Siedmioosobowa rodzina z Poręby Wielkiej w drugi dzień świąt wielkanocnych w pożarze straciła nie tylko dom. Ruszyła zrzutka na odbudowę

Monika Pawłowska
Siedmioosobowa rodzina w drugi dzień świąt wielkanocnych w pożarze domu straciła wszystko. Ruszyła zrzutka na odbudowanie życia po pożarze. Arch. prywatne
Beata Wysogląd-Wróblewska i jej rodzina z Poręby Wielkiej (pow. oświęcimski) w jednej chwili stracili dach nad głową i dorobek całego życia. W rodzinny, świąteczny czas 5 kwietnia 2021 r., wdarł się ogień, który strawił więźbę dachową, poddasze, ściany i wyposażenie rodzinnego domu. Czego nie zniszczył pożar, zalała woda której nie szczędzili w pięciogodzinnej akcji gaśniczej strażacy i druhowie. Przyjaciele pogorzelców organizują pomoc i zbiórkę pieniędzy na odbudowę domu. Liczy się każda złotówka. Pomożecie?

Kliknij w przycisk „zobacz galerię” i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE. Tak wygląda smutna rzeczywistość po pożarze.

Pożar domu jednorodzinnego w Porębie Wielkiej w lany poniedziałek

W świąteczny poniedziałek (5 kwietnia 2021) o godz. 14.17 dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Oświęcimiu otrzymał zgłoszenie o pożarze poddasza domu przy ul. Lachetówka w Porębie Wielkiej. Natychmiast na miejsce pożaru skierowano cztery zastępy z Jednostki ratowniczo-Gaśniczej z Oświęcimia oraz zastępy OSP z Poręby Wielkiej, Włosienicy i Oświęcimia.

Po pięciogodzinnej akcji pożar został ugaszony. Na szczęście nikomu z domowników nic poważnego się nie stało, ale to nie zmienia faktu, że teraz nie mają nic.

Mieszkańcy Poręby Wielkiej pomagają pogorzelcom. Liczy się każda para rąk i złotówka

Z pomocą pospieszyli mieszkańcy Poręby Wielkiej, sołtys Maria Brombosz, wójt gminy Oświęcim Mirosław Smolarek i Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. Od wtorku walczą na pogorzelisku i organizują pomoc materialną i finansową.
Dzisiaj (7.04.2021) rozbierają resztki więźby dachowej.

- Gdzie kiedyś była sypialnia czy kuchnia w której pachniało obiadem, zostało zniszczone

– mówi Urszula Szymczak, organizatorka zrzutki. - Wszystko zostało strawione przez ogień: ubrania, pamiątki, sprzęty, książki, meble. Mieszkają u bliskich, próbując jakoś ogarnąć to, co zadziało się w poniedziałek. Na podwórku zostały psy, których mają kilka. Na ile można w tej sytuacji, próbują zapewnić im komfort życia, karmę. Największym problem teraz jednak jest dach, który jest całkowicie zniszczony, jak również mury. Dopiero po zerwaniu tynków okaże się na ile trzeba będzie zburzyć ściany i stawiać je od nowa. Sprawę pogarsza jeszcze brak ubezpieczenia, które pomogłoby w tej trudnej sytuacji - dodaje.

Dlatego liczy się każda złotówka. Urszula Szymczak zorganizowała zbiórkę w internecie. Maria Brombosz zabiega o puszkę, która stanie w kościele.
Pieniądze można wpłacać TUTAJ.

- W czasach pandemii nie chcemy „wchodzić ludziom do domów”, dlatego przed kościołem stanie puszka, do której będzie można wrzucać datki

– mówi sołtys Maria Brombosz. - To wspaniali ludzie, na których spadło wielkie nieszczęście i tylko nasza pomoc pomoże odbudować zniszczony dom i powrócić rodzinie do normalnego życia – dodaje.

FLESZ - Potraumatyczny wzrost po pandemii. O co chodzi?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie