Słowacja. Duży pożar tuż przy granicy z Polską. W ogniu stanął PGR [ZDJĘCIA]

Tomasz Mateusiak
Tomasz Mateusiak
Facebook - obrovoľný hasičský zbor Suchá Hora
Kilkadziesiąt strażaków ze Słowacji walczyło w nocy z niedzieli na poniedziałek (12-13 lipca) z dużym pożarem zabudowań gospodarczych, jaki wybuchł we wsi Sucha Góra (słowacka Sucha Hora) tuż przy granicy z Polską w Chochołowie. Płonęły budynki Państwowego Gospodarstwa Rolnego (PGR), bo te, przeciwnie jak w Polsce, dalej na Słowacji istnieją.

FLESZ - Czy czeka nas największa susza od 100 lat?

Pożar w Suchej Górze wybuchł około godziny 21 w niedzielę. Ogromne języki ognia najpierw pojawiły się w jednej ze stajni, a następnie obejmowały kolejne budynki gospodarcze i zbliżyły się do domu mieszkalnego. Wszystko działo się 1500 m od granicy z Polską.

Z pożarem walczyły jednostki ochotniczej i zawodowej straży pożarnej z całej słowackiej Orawy. Na miejscu były jednostki z Tvrdošína (pol. Twardoszyn), Trstenej (pol. Trzciana), Lieska (pol. Lasek), Čimhová (pol. Czymchowa), Vitanová (pow. Witanowa), Hladovka (pol. Głodówka).

W pogotowiu czekali też strażacy z Chochołowa, Koniówki i Czarnego Dunajca, czyli polskich miejscowości graniczących z Suchą Górą. Ci byli gotowi w każdej chwili wesprzeć swoich kolegów ze Słowacji.

Ostatecznie, jak czytamy na stronie OSP z Suchej Góry, pożar udało się ugasić około 3 w nocy i wówczas rozpoczęło się rozbieranie grożących zawaleniem pogorzelisk. Straty są ogromne, ale na szczęście Słowakom na czas udało się wydostać z zabudowań gospodarczych maszyny rolnicze i zwierzęta hodowlane. Nie wiadomo jeszcze jaka była przyczyna pożaru.

Budynki które stanęły w ogniu są częścią Państwowego Gospodarstwa Rolnego, działającego na Słowacji. Choć Polacy dawno zapomnieli już o tego typu przedsiębiorstwach, to na Słowacji a nawet w Czechach mają się one całkiem dobrze. W naszym kraju PGR okazały się nierentowne i zlikwidowano je we wczesnych latach 90.

Na Słowacji przeciwnie. W tym kraju gospodarstwa te przeszły restrukturyzację i zamieniły się w spółki założone przez rolników. Ci podzielili pomiędzy siebie areał PGRu albo wspólnie gospodarują na nim, sprzedając później produkty i płody rolne dużym koncernom spożywczym. W ostatnich latach słowackie (ale i czeskie) PGRy mogły też liczyć na duże dotacje z Unii Europejskiej.

Przy granicy z Polską tego typu gospodarstwa funkcjonują we wspomnianej już Suchej Górze, Vitanowej, Głodówce, a także okolicach Popradu czy Kieżmarku.

Inną ciekawostką mało znaną w naszym kraju jest fakt, że wieś Sucha Góra, w której doszło do pożaru, przez kilka lat (1918 - 1924 oraz 1938 -1939) była częścią Polski. Działo się tak, ponieważ po I wojnie światowej zamieszkiwali ją niemal wyłącznie Polacy. W 1924 roku rząd w Warszawie wymienił ją z Czechosłowacją na połowę wsi Lipnica Wielka pod Babią Górą. W Suchej Górze do dziś ludzie mówią innym dialektem niż w sąsiednich wsiach, mocno zbliżonym do gwary górali podhalańskich. Geograficznie wieś ta też leży jeszcze na Podhalu, a nie Orawie.

Tatry. Turyści spotkali niedźwiedzia w Dolinie Kościeliskiej...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie