Snajper Sokoła Słopnice testowany przez Polonię Bytom: To była udana jesień! [Wywiad]

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Fot. Archiwum Sokół Słopnice
Rozmawiamy z napastnikiem Sokoła Słopnice Patrykiem Nowakiem. 21-latek jest najlepszym strzelcem swojego zespołu i budzi zainteresowanie klubów z wyższych lig.

Na początku grudnia przebywałeś na testach w Polonii Bytom, wiceliderze trzeciej ligi grupy III. Rozegrałeś połowę w meczu przeciwko rezerwom ekstraklasowego Rakowa Częstochowa przegranym przez bytomian 1:3. Jak wrażenia z pobytu w tym klubie?
Tak, poprzedni tydzień spędziłem w Bytomiu, gdzie trenowałem oraz rozegrałem dwa mecze towarzyskie. Ogółem pobyt był dla mnie udany. W jednym z tych spotkań udało mi się nawet zaliczyć asystę. Cieszę się, że treningi w Bytomiu pokazały mi pewne zachowania na boisku, nad którymi muszę jeszcze popracować i na pewno w najbliższym czasie skupię się na tym, by to poprawić.

Jakie to uczucie trenować w klubie, który dwukrotnie był Mistrzem Polski (1954, 1962)? W Bytomiu czuć piłkarski klimat?
Polonia to klub z dużymi tradycjami. Pod względem sportowym wszystko stoi tutaj na wysokim poziomie. Po wejściu do szatni od razu było widać, że w klubie panuje fajna atmosfera. Wszystko to przekłada się na wyniki drużyny i jeżeli tak będzie dalej to w przyszłym sezonie Polonia wystąpi już w drugiej lidze.

Wcześniej przez prawie dwa tygodnie przyglądano Ci się w innym trzecioligowcu, Podhalu Nowy Targ. Budzisz spore zainteresowanie wśród innych klubów. Jak to traktujesz?
Rozmawiałem również z trenerami czołowych drużyn z naszej ligi, którzy widzą mnie w swoich drużynach. Cieszę się, ponieważ zawsze jest to dla mnie motywacja do dalszej pracy, już kiedyś powiedziałem, że chciałbym wchodzić na kolejne szczeble ligowe i ciągle się tego trzymam.

Możesz obiecać, że rundę wiosenną również spędzisz w Słopnicach?
Na chwilę obecną nie mogę nic obiecać. Chciałbym się nadal rozwijać. Myślę, że jeżeli zdecydowałbym się odejść na wiosnę, to nikt nie będzie miał mi tego za złe. Cel, który sobie postawiliśmy przed sezonem został zrealizowany i Sokół w kolejnych rozgrywkach ligowych również zagra w czwartej lidze. Może to jest właśnie ten moment, gdzie powinienem postawić kolejny krok w przód? Mam przed sobą kilka dylematów i czas pokaże co będzie dalej.

Wraz z Sokołem rundę jesienną czwartej ligi grupy małopolskiej wschodniej zakończyliście na bardzo dobrym siódmym miejscu. Jesteście beniaminkiem do tego z bardzo młodą i niedoświadczoną kadrą, ale nie ma w Was ani krzty strachu przed innymi, często bardziej doświadczonymi, czwartoligowcami.
Tak, to prawda. Mamy bardzo młodą drużynę, prawdopodobnie najmłodszą w całej lidze. Do każdego przeciwnika podchodzimy z szacunkiem, ale nikt nie otrzyma od nas punktów za darmo. Sporo namieszaliśmy w obecnym sezonie, pewnie nikt się tego nie spodziewał. Mamy młody zespół, którego główną cechą jest ogromny charakter. W każdym meczu walczyliśmy od początku do samego końca, co widać po bramkach, które zdobywaliśmy. Były mecze, w których szybko strzelaliśmy gole, ale były również takie, w których zwycięstwa przychodziły w ostatnich minutach a nawet sekundach. Każdy ciężko pracował i teraz z uśmiechem na twarzy możemy powiedzieć, że to była udana jesień.

Fajnie zakończyliście tegoroczne zmagania. Rozbiliście w derbach powiatu Orkana Szczyrzyc 3:0, Ty zdobyłeś dwa gole. Emocje, dzięki derbom, były podwójne?
Bardzo zmobilizowaliśmy się na to spotkanie. Wiadomo, nikt nie chce przegrywać, tym bardziej w derbach. Od początku sezonu byliśmy w lepszej formie od Orkana, co potwierdziło się na boisku. Emocje oczywiście były, ale jednak takie mecze najlepiej wygrywać z kibicami na trybunach. Byłoby to fajne podsumowanie pierwszej połowy rozgrywek zarówno dla nas jak i dla tych, którzy nas wspierają. W Słopnicach meczami Sokoła interesuje się mnóstwo osób. Mam nadzieję, że wszyscy są zadowoleni nie tylko z przebiegu spotkania derbowego z Orkanem, ale ogółem z całej rundy jesiennej.

Strzelasz jak na zawołanie. Siedemnaście goli w czternastu spotkaniach musi budzić uznanie. Masz jakąś barierę bramek, którą chciałbyś przekroczyć w tym sezonie?
Przed sezonem pomyślałem sobie, że fajnie byłoby strzelić co najmniej piętnaście bramek w tym sezonie, w końcu jesteśmy beniaminkiem. Aktualnie mam na koncie siedemnaście goli strzelonych w 14 meczach. Teraz muszę się skupić na tym, aby utrzymać skuteczność i wtedy zobaczymy z jaką liczbą strzelonych goli zakończę sezon.

Jak to ambitny napastnik, zapewne masz teraz w sobie również trochę niedosytu, że w niektórych sytuacjach zabrakło szczęścia i nie strzeliłeś gola czy mogłeś zachować się nieco inaczej w tym lub tamtym spotkaniu.
Dokładnie, odczuwam lekki niedosyt. Żałuję sytuacji m.in. z meczów przeciwko Termalice czy Lubaniowi Maniowy, gdy zabrakło mi trochę zimnej krwi. Kto wie, może dzisiaj miałbym na koncie o dwie, trzy bramki więcej? Nie zmienia to jednak faktu, że jestem zadowolony ze swoich poczynań z rundy jesiennej. Z niecierpliwością czekam już na wiosnę, ponieważ nowa runda zapowiada się bardzo ciekawie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie