Szkoda, że to już koniec sezonu. Najlepszego w dziejach Sandecji

Łukasz Madej
Piłkarze Sandecji zwycięstwem podsumowali bardzo udany sezon
Piłkarze Sandecji zwycięstwem podsumowali bardzo udany sezon Michał Ostałowski
To najlepsza drużyna w stuletnich dziejach Sandecji Nowy Sącz. Każdy z piłkarzy, który w tym sezonie reprezentował biało-czarne barwy, już przeszedł do historii. Przed tymi rozgrywkami Sandecja zaledwie dwa razy wdrapywała się na poziom zaplecza ekstraklasy.

Za każdym razem żegnała się z nim po roku. Tym razem zespół zrobił prawdziwą furorę. Sezon zakończył na podium. Do przedostatniej kolejki ekipa Dariusza Wójtowicza miała szansę na awans. Niemal przez okrągły rok o Sandecji mówiła cała Polska. Wczorajszą wygraną zawodnicy przypieczętowali świetny sezon.

- Z przebiegu sezonu, z trzeciej lokaty można być zadowolonym. Była jednak szansa na awans, rozmawialiśmy ostatnio o tym dużo z chłopakami. Nie udało się jednak, trudno - mówił niedawno w rozmowie z naszą Gazetą pomocnik Sandecji, Maciej Bębenek. - Znaleźliśmy się na pudle i dlatego trzeba się cieszyć - dodał jeden z liderów rewelacyjnego beniaminka.

Przez równy rok piłkarze bronili murów twierdzy Nowy Sącz. Zdobyć ją udało się dopiero w maju Widzewowi Łódź. - U siebie w całym sezonie przegraliśmy tylko jeden mecz. Nowy Sącz powinien być dumny, że ma taką drużynę jak nasza. Na pewno zasłużyliśmy na szacunek - stwierdził Bębenek.
W podobnym tonie wypowiadał się kapitan zespołu, Jano Frohlich. - Uważam, że nie mamy się czego wstydzić. Jako beniaminek pokazaliśmy, że do końca walczymy o awans.

To jest z pewnością powód do radości - opowiadał po spotkaniu w Katowicach. - Pod koniec mieliśmy kilka słabszych meczów, a sezon nie składa się z kilku kolejek, lecz trzydziestu czterech. Z przebiegu rozgrywek zasłużyliśmy na tak wysoką lokatę, zabrakło kropki nad "i", bo nie jest to wcale takie łatwe jak się wydaje z tym awansem - powiedział. I dodał jeszcze... - Odbieram ten sezon pozytywnie i cieszę się też z tego, że nowi zawodnicy, którzy zasilili zespół w zimie, pokazali, że mają duże umiejętności.

Z GKP Sandecja zagrała zaległy mecz z ostatniej kolejki. Piłkarze są już na urlopach. - Swoją postawą chłopcy na nie z całą pewnością zasłużyli - mówił nam jeszcze we wtorek trener Dariusz Wójtowicz.
Sam szkoleniowiec odpoczywać jednak nie będzie. Wspólnie z prezesem klubu Andrzejem Dankiem wybiera się do Ghany, gdzie będą szukać wzmocnień. - Są tam przygotowani zawodnicy, żeby można było na własne oczy zobaczyć, czy będą nadawać się na wzmocnienia zespołu. To głównie młodzi zawodnicy, perspektywiczni, którzy za rok, może dwa, być może będą ważnymi ogniwami w Sandecji - wyjaśniał nam szkoleniowiec.

Jak przyznał, jego zespół potrzebuje wzmocnień na każdej pozycji. - W kilku formacjach - wyjaśniał.
Trener ma już ułożoną listę życzeń. Leży na biurku prezesa. - Mamy podaną listę życzeń, a więc zawodników, których chcielibyśmy pozyskać. Ułożyliśmy ranking tych najbardziej pożądanych. Wszystko jest u prezesów i przebieg spraw zależy od operatywności zarządu - nie ukrywał we wtorek.

Wójtowicz jest dumny z postawy swoich piłkarzy w zakończonym wczoraj sezonie. - Zajęli trzecie miejsce, bardzo wysokie, którego nikt się nie spodziewał. Najważniejszy jest styl, w jakim to osiągnęliśmy - mówił zadowolony. - Nie jest to tylko moje zdanie, ale też opinia ludzi, którzy znają się na futbolu. Oprócz Widzewa był to najlepszy styl w tej lidze i to cieszy, bowiem gra się dla publiczności i my praktycznie we wszystkich meczach to pokazaliśmy - odpowiadał na pytania.

Najskuteczniejszym piłkarzem Sandecji został zdobywca 11 bramek, Dariusz Gawęcki. Zawodnicy wrócą do zajęć 28 czerwca.

Sandecja Nowy Sącz - GKP Gorzów Wielkopolski 2:1 (0:0)
Bramki: Bębenek 55, Jonczyk 66 - Piątkowski 70.

Widzów: 2000.Sędziował: Jarosław Chmiel (Warszawa).

Sandecja: Kozioł 4 - Makuch 4, Niane 5, Berliński 4, Borovicanin 4 - Bębenek 5, Stefanik 3, Broź 3 (46 Szczepański 4I), Gawęcki 4, Hlousek 4 (61 Jonczyk) - Kmiecik 4 (71 FałowskiI). Trener: Dariusz Wójtowicz.

GKP: Janicki 3 - Andruszczak 3, Grocholski 3, Kaczmarczyk 3, Jakosz 3 - Białożyt 3 (56 Janusiński), Łuszkiewicz 3, Piątkowski 4, Wan 3 - Ilków-Gołąb 3I, Drozdowicz 3. Trener: Adam Topolski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie