Szkoła bez dziennika, ocen i oślej ławki

Redakcja
Rodzina Koców nie pasuje do systemu edukacji. Mundurki? - Nasze dzieci wyrzuciły je do kosza
Rodzina Koców nie pasuje do systemu edukacji. Mundurki? - Nasze dzieci wyrzuciły je do kosza Wojciech Matusik
Choć zaczynają się wakacje, oni nadal głowią się nad zadaniami z matematyki. Bo to frajda, gdy przez cały rok nie trzeba chodzić do szkoły i nikt do tej matematyki nie zmusza. O domowym nauczaniu pisze Edyta Tkacz

Czytaj także: Modraszek Kolektyw. Gang niebieskich motyli rządzi Krakowem

Jadwiga i Franciszek dostaną świadectwo pocztą, Tadeusz wprawdzie wybierze się do gimnazjum, które wystawi mu dokument, ale na żadnej akademii nie będzie siedział. Rodzeństwo nie chodzi do szkoły, cała trójka uczy się w domu. Bo szkoła to według nich strata czasu.

Po co wstawać na ósmą?

Najstarszy, 16-letni Tadeusz skończył "normalnie" podstawówkę. Do gimnazjum już nie poszedł. Jak było? Na początku zachwycił się wolnością i przez dwa miesiące nic nie robił. - Nie uczył się zupełnie, a ja zaczęłam się martwić. Założyliśmy, że jeśli w listopadzie nadal nie zabierze się do pracy, będziemy interweniować. Pewnego dnia Tadeusz wstał jednak po ósmej, oświadczył, że jest już bardzo zmęczony nicnierobieniem i wziął książkę - opowiada jego mama, Beata Koc.

13-letnia Jadwiga skończyła cztery klasy podstawówki. Zazdrościła starszemu bratu, który nie musiał biec na lekcję przed ósmą i postanowiła, że pójdzie w jego ślady. 11-letni Franciszek w domu zaczął się uczyć od czwartej klasy. I robił to błyskawicznie. - Przez pierwsze dwa tygodnie września sam przerobił cały materiał z historii i przyrody dla klasy czwartej. Po czym stwierdził, że zmarnował trzy lata swojego życia, siedząc w szkole - uśmiecha się pani Beata.
Najmłodszy Stefan ma cztery lata. - I nie spodziewam się, żeby w ogóle poszedł do szkoły - mówi Piotr Koc, ojciec.

Bez marnowania czasu

Dlaczego rodzice zgodzili się, żeby dzieci nie poszły do szkoły? - Bo szkoła to marnowanie czasu - odpowiada ojciec dzieci. - Trzeba w niej spędzać około trzydziestu godzin tygodniowo, a jak odliczymy przerwy, przedmioty typu praca technika oraz czas, kiedy nauczyciele czytają listę obecności, zostaje może siedem godzin prawdziwej nauki - argumentuje. Rodzicom czwórki dzieci nie podoba się też to, że w szkole wiedza jest poszatkowana, czterdzieści pięć minut matematyki, a zaraz potem język polski. A podczas nauki w domu można danemu zagadnieniu poświęcić tyle czasu, ile trzeba. Dzieci mogą nawet i dwa tygodnie siedzieć wciąż nad matematyką, aż zrozumieją.

Poza tym, rodzina Koców - jak sami przyznają - nie pasuje do systemu edukacji. Kłopoty były na przykład, gdy kilka lat temu wprowadzano do szkół obowiązkowe mundurki. Państwo Kocowie je kupili, ale do zakładania nie zmuszali. - Nasze dzieci mogły same zdecydować, no i wyrzuciły je do kosza - wspomina matka. I dodaje, że klasy, do których chodziły jej dzieci, miały zawsze najmniej punktów za mundurki. - Bałam się że rodzice mnie zjedzą na wywiadówce. To przez pani dzieci klasa źle wypadła - słyszałam.

Wolność, nie samowola

Państwo Koc przyznają, że danie dzieciom możliwości wyboru nie jest tym samym, co zgoda na wszystko. Żeby nauka w domu przynosiła efekty, wyznaczyli dwie żelazne zasady - żadnych gier komputerowych i bardzo mało telewizji. W ten sposób odpadają największe pożeracze czasu.
- A ileż można siedzieć bezczynnie, człowiek z własnej woli zabiera się do pracy - uważają rodzice. Dzieci uczą się średnio dwie godzinny dziennie. Tadeusz, Jadwiga i Franciszek sami studiują materiał, gdy czegoś nie rozumieją, pytają rodziców, sprawdzają w internecie, w książkach.

Przychodzi do nich jedynie nauczyciel języka polskiego, języków obcych i religii. Pod koniec roku szkolnego zdają egzaminy i na tej podstawie dostają świadectwo. Dzieci uczą się dobrze, ale nie mają świadectw z paskiem. Jakie są plusy tego, że nie do szkoły? - Są spokojniejsze - mówi ich mama. Poza tym, gdy nikt ich nie zmusza, chcą się uczyć. Jadwiga, zapytana, co zyskała, rezygnując ze szkoły, radośnie rozkłada ręce i mówi: - Wolność!

Kraków: rozpoczęła się**rekrutacja na studia 2011**

Chcesz iść za darmo do Parku Wodnego w Krakowie? **Rozdajemy bilety**

Urządź się w Krakowie!**Zobacz, jak to zrobić!**

Wszystko o Euro2012 na**www.drogadoeuro2012.pl**

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
A

Rozumiem, że poza szkołą życie dla pani nie istnieje?

U
Ula

Wszystko pięknie wyczytają z ksiązek ale gdzie rozwój społeczny współdziałnie z ludżmi wyrosną na kaleki społeczne no chyba ze ludzie im niepotrzebni pracowac tez pewnie beda w domu z komputerem albo beda pisa ksiązki

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3