Ścierały się tendencje, by odsłaniać coraz więcej i więcej, prezentować kobiecą sylwetką, choć w latach dwudziestych zdecydowanie - zwłaszcza w europejskich kurortach - obowiązywał styl "chłopczycy". Projektantka Coco Chanel wprowadziła modę na opaleniznę. Upierała się, że to właśnie ona jest dowodem na to, że mamy czas na wypoczynek.
Stroje stawały się coraz krótsze i krótsze, a przy tym coraz ciekawsze. Mimo to jeszcze w latach 20. strój kąpielowy przypominał raczej kombinezon złożony z krótkiej tuniki oraz obszernych spodenek, które ukrywały kobiecą sylwetkę. Tak właśnie na plaży wyglądała wspomniana "chłopczyca". Modne stały się również geometryczne wzory na plażowych ubiorów.Do tego na głowie pojawiały się kapelusiki, turbany i peleryny, a nawet...piżamy plażowe.
Lata 30. to czas coraz większego uwalniania ciała. Pojawiły się obcisłe kombinezony podkreślające kobiece kształty. Miały być przede wszystkim wygodne, a do tego nadawać się do pływania i aktywności na plaży. Zaczęły się pojawiać stroje dwuczęściowe- czyli obcisłe majtki z wysokim stanem zakrywające pępek, ale podkreślające wcięcie w talii, oraz staniki.
Zobacz także:
Kraków przed II wojną światową. Tak żyli krakowianie, zanim ...
- Nie pomogła im nawet Magda Gessler. Oto knajpy, które upadły
- Pol'and'Rock Festival tuż-tuż. A tak wyglądały kiedyś Przystanki Woodstock!
- Tak wyglądał Kraków u schyłku II wojny światowej [GALERIA]
- Tak wyglądają porodówki w naszych szpitalach. Zobacz zdjęcia
- Nie jedz tego! Te produkty zostały wycofane przez GIS
- Jak odpoczywają piłkarze Wisły? [PRYWATNE ZDJĘCIA]
WIDEO: Dzieci mówią jak jest
