Tarnów: pijany kierowca spowodował wypadek. Ranne zostały 4 osoby

Andrzej Skórka
Dziewięć osób z rozbitej toyoty pogotowie zabrało do szpitala. Hospitalizowano trójkę dzieci i ciężko rannego 26-latka
Dziewięć osób z rozbitej toyoty pogotowie zabrało do szpitala. Hospitalizowano trójkę dzieci i ciężko rannego 26-latka Michał stańczyk
Lekarze walczą o życie jednego z pasażerów toyoty previa, która rozbiła się w sobotnie popołudnie na ulicy Starodąbrowskiej w Tarnowie. Do wypadku doszło z winy kierowcy. Mężczyzna był nietrzeźwy.

Samochód zbliżał się do Tarnowa od strony Lisiej Góry. Siedzący za jego kierownicą 55-latek zdecydował się wówczas na wyprzedzenie audi. Auta były na długiej prostej.

- W trakcie tego manewru zjechał na pobocze, tracąc panowanie nad kierownicą - mówi Olga Żabińska, rzeczniczka prasowa tarnowskiej policji.

Pozbawione kontroli auto zarzuciło na prawy pas jezdni, a potem do rowu. Tam toyota tyłem uderzyła w drzewo, odbiła się od niego i wróciła na jezdnię.

Gdy na miejscu pojawili się ratownicy, okazało się, że samochodem podróżowało aż 10 osób, choć homologowany jest do przewozu tylko 7. Przyczyna wypadku to stan kierowcy, który prowadził samochód, choć w organizmie miał 1,15 promila alkoholu. Tarnowianin, po przebadaniu w szpitalu, został zatrzymany w policyjnym areszcie. Dziś powinien usłyszeć zarzut.

Wszystko wskazuje na to, że odpowie przed sądem za spowodowanie wypadku, w wyniku którego doszło do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poszkodowanych. Najpoważniej ranny został 26-letni pasażer toyoty, u którego stwierdzono uraz głowy. Jego stan lekarze określali jako poważny. Ponieważ sprawca wypadku był nietrzeźwy, grozi mu kara nawet 12 lat więzienia.

W szpitalu pozostawiono także troje dzieci. 6-letni chłopiec oraz o dwa lata od niego starszy inny pasażer mają urazy klatki piersiowej. Z kolei 16-letnia dziewczyna nabawiła się urazu oka.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MH

Po pierwsze pan Michał nie był jako pierwszy trafił na miejsce po przyjeżdzie karetek więc nie jestr możliwe by miał jakiś podsłuch , po druge ja od tego wypadku mieszkam jaieś 2-3 domu dalej i on przyszedł po moim przyjści jakieś dobre 5 min. i faktycznie mieszka dość niedaleko od miejsca wypadku , bo z widzenia go znam .

M
MH

Po pierwsze pan Michał nie był jako pierwszy trafił na miejsce po przyjeżdzie karetek więc nie jestr możliwe by miał jakiś podsłuch , po druge ja od tego wypadku mieszkam jaieś 2-3 domu dalej i on przyszedł po moim przyjści jakieś dobre 5 min. i faktycznie mieszka dość niedaleko od miejsca wypadku , bo z widzenia go znam .

M
Michał Stańczyk

Cóż ... mieszkam jakieś kilkaset metrów od miejsca zdarzenia, widząc dwa wozy straży pożarnej jadące na sygnale + dwie karetki co zrobiłbyś kolego esculap na moim miejscu? Tak... zapewne też wsiadłbyś na rower/samochód i pognał do wypadku ... Jak widać na zdjęciu, służby ratownicze BYŁY już dawno na miejscu, ranni są na deskach/noszach, a co do udzielenia pomocy - na miejscu wypadku było około 50-60 osób, w tym kierowca audi, kierowcy innych samochodów itp itd. Ale mało który zdecydował się na pomoc poszkodowanym ... a Oni byli na miejscu, w ogóle przed zgłoszeniem bo byli zapewne świadkami tego wydarzenia... Niestety nie jestem w posiadaniu desek ratowniczych, ani samochodu - karetki pogotowia, żeby móc zrobić coś więcej dla tych poszkodowanych ... Sam bardzo często zatrzymywałem się np w nocy na obwodnicy Tarnowa, gdy zauważyłem, np auto w rowie i starałem się pomóc, ale najlepiej nazwać wszystkich fotoreporterów hienami, goniącymi za tanią sensacją itp itd...

aha i ja tam *fotek* nie pstrykam ... ja robię zdjęcia, albo fotografuję ...

e
esculap

"fotoreporteży" robiący zdjęcia z wypadku na Nowodąbrowskiej byli pierwsi na miejscu zdażenia ponieważ posiadają podsłuch radiostacji służb ratowniczych. Powinni zostać ukarani za nieudzielenie pomocy przedmedycznej tylko pstrykanie fotek.

Dodaj ogłoszenie