Technikum z Sącza najlepsze wg miesięcznika "Perspektywy"

    Technikum z Sącza najlepsze wg miesięcznika "Perspektywy"

    Anna Oskierko

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Szkoła dumna z sukcesu. Technikum z Sącza najlepsze wg miesięcznika "Perspektywy"
    Uczniowie przyznają, że  szkoła jest wymagająca. Przekonują, że wolą, gdy tu dostają trójkę, niż gdyby w innych szkołach dostawali piątki. W ich technikum
    1/16

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Anna Oskierko

    Krystyna Rembiasz, wicedyrektor Technikum Zawodowego nr 7 w Nowym Sączu przy ul. Limanowskiego, nie kryje dumy z miejsca szkoły w rankingu miesięcznika "Perspektywy".
    - Od dziś, gdy ktoś zapyta, do jakiej szkoły chodzicie, odpowiadajcie, że do najlepszego technikum w Polsce! - wicedyrektor uśmiecha się do uczniów zgromadzonych na korytarzu placówki.

    Szkoła, która w rankingu "Perspektyw" zajęła pierwszą lokatę wśród techników, ma powody do radości.
    - Wszyscy ciężko pracujemy na ten sukces - zapewnia wicedyrektor Zbigniew Kudlik. - Już od kilku lat jesteśmy w krajowej czołówce. W ubiegłym roku zajęliśmy czwarte miejsce w rankingu, więc spodziewaliśmy się, że będziemy wysoko, ale zwycięstwo to dla nas niespodzianka.

    Szkoły były oceniane na podstawie wyników olimpiad, matur oraz egzaminów zawodowych. W każdym z tych kryteriów technikum ma się czym chwalić. Jego uczniowie mówią, że trzeba dużo się uczyć, ale dzięki temu, że nauczyciele są wymagający, przychodzą sukcesy.

    - Wolę dostać tróję tutaj, bo więcej znaczy niż piątka w innej szkole - mówi Adrian Baran z klasy pierwszej. Tu ocena ma inną wartość. Naprawdę trzeba na nią zasłużyć. Dyrektorzy podkreślają, że chętnie nagradzają uczniów nawet za drobne osiągnięcia. To sprawia, że młodzi ludzie nabierają pewności siebie i nie boją się próbować sił w konkursach. Odważyli się m.in. Albert Kożuch i Paweł Krasiński, którzy zostali finalistami VI Olimpiady Innowacji Technicznej.

    - Napisaliśmy program do nauki angielskiego. Dzięki niemu już dostaliśmy indeksy na studia - cieszy się Albert. Ich program jest wykorzystywany w szkole i służy innym. - Nasi uczniowie święcą triumfy w olimpiadach wiedzy elektrycznej i elektronicznej, innowacji technicznej, olimpiadzie Euroelektra, wiedzy o wynalazczości - wylicza wicedyr. Krystyna Rembiasz. Uczniowie angażują się w ciekawe przedsięwzięcia, nie tylko z dziedzin związanych z ich przyszłym zawodem.

    - Stworzyłem film o społeczności romskiej - chwali się Damian Gromala, uczeń zwycięskiej szkoły. Jego praca została nagrodzona na festiwalu Ofeliada i na Filmowych Zwierciadłach w Ostrołęce. Młody twórca przyznaje, że szkoła daje aktywnym uczniom możliwości rozwoju.

    - Tutaj mogę zdobyć doświadczenie, i zawodowe, i życiowe - podkreśla uczeń. Technikum nr 7 wybrał ze względu na jego renomę oraz by kontynuować rodzinną tradycję.

    - Szkoła cieszy się tak dobrą opinią, że przychodzą do nas dzieci dawnych uczniów - mówi wicedyrektor Rembiasz. Także wielu nauczycieli, a nawet sam dyrektor, Walenty Szarek, to absolwenci tego technikum. Szkoła dysponuje nowoczesnymi pracowniami, w których uczniowie mogą przygotowywać się do zawodu. Dumą placówki jest świetnie wyposażona pracownia automatyki budynkowej. Jak jednak podkreślają nauczyciele i uczniowie, w szkole najważniejsze są nie warunki, ale ludzie. W kolejnym roku szkoła planuje zrobić wszystko, by powtórzyć sukces w rankingu.

    - Na razie świętujemy. Dziś uczniowie przychodzą na galowo, są zwolnieni z przepytywania przy tablicy. Odwołaliśmy sprawdziany i kartkówki, a w nagrodę dla naszej młodzieży przygotowaliśmy ogromny tort. Należy im się - mówi Krystyna Rembiasz.

    Andrzej Czerwiński, poseł, absolwent sądeckiego "elektryka":


    Dlaczego wybrał Pan technikum elektryczne?
    Gdy w latach 70. chodziłem do "elektryka", szkoła już miała świetną renomę. W Sączu mówiło się, że jeśli chłopak ma być w życiu kimś, powinien pójść właśnie tu. Szkoła była bardzo wymagająca. Dostać się tam, to było wyzwanie. Sądeckie technikum wyznaczyło mi ścieżkę życia, dało wiedzę i doświadczenie, dzięki którym dostałem się na studia.

    Co wyróżnia szkołę?
    To, co najlepiej wspominam w tej szkole,to niezwykli ludzie. Mój wychowawca był wymagającym, surowym matematykiem, ale miał podejście do młodych ludzi, pomógł nam w znalezieniu życiowej drogi. Do dziś spotykamy się z nauczycielem w gronie absolwentów. Elektryk tworzy więzi na całe życie.

    Jakie wydarzenia z życia szkolnego wspomina Pan najczęściej?

    Zawsze przychodzi mi do głowy Dzień Dziecka, gdy uciekliśmy ze szkoły na wagary. Okazało się, że wszyscy mieli taki pomysł - szkoła została pusta. Następnego dnia pisała o nas prasa. Pamiętam, że bałem się, że nauczyciele nas skarcą, tymczasem oni wykazali się wyrozumiałością. Kadra "elektryka" zawsze życzliwie podchodziła do uczniów.


    Napisz do autorki:
    a.oskierko@gk.pl


    Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj
    Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
    "Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo