reklama

Twoja pensja też wzrosła o 54 procent? Rekordowe podwyżki dla specjalistów i fizycznych, mizeria u (niektórych) humanistów

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Zaktualizowano 
Od początku dekady średnia pensja w Małopolsce wzrosła o 51 proc. W Krakowie - o 54 proc. Ale średnia to... średnia. Tak jak człowiek i pies mają przeciętnie trzy nogi, tak jedni Małopolanie cieszą się z podwyżek o 100 proc., a inni inkasują za pracę tyle co 9 lat temu. Być może exodus adiunktów przekona pracodawców zarabiających krocie na tzw. edukacji, że warto zainwestować w ów banalny dodatek do szkół, jakim są nauczyciele.

Na szczycie krakowskiej listy płac figurują pracownicy spółek typu Tauron, PGNiG czy MPEC – z imponującą średnią za I kwartał: 9124 zł brutto. W ścisłej czołówce są też górnicy (7,5 tys.). Mamy tu zatem do czynienia z monopolistami lub (i) firmami kontrolowanymi (chronionymi) przez polityków. Czyli - klasyka: Pan/Pani płaci (i daje podwyżki).

W większości pozostałych branż podwyżki płac wymusza rynek, a ściślej - niedobór pracowników w warunkach szybko rozwijającej się gospodarki. W największym stopniu brak ów dotyczy specjalistów (nie tylko informatyków), inżynierów oraz niektórych pracowników fizycznych, zwłaszcza w budownictwie i przemyśle, ale też w handlu i kwitnącej gastronomii oraz rozrywce. Nic dziwnego, że tu średnie zarobki od początku dekady wzrosły o ponad 100 proc. Handel, harujący do niedawna za 7 zł za godzinę na śmieciówkach, może się dzisiaj pochwalić średnią powyżej 4,4 tys. zł brutto, zdecydowanie powyżej płacy minimalnej.

Sprawia to, że grupy zawodowe, które wyraźnie zostały w tyle, zaczynają marzyć o karierze sprzedawczyni. Lub przynajmniej ją rozważać. Jak doktor politologii - adiunkt w krakowskiej uczelni prywatnej, zarabiająca „po 15 latach orki z coraz mniej kumatymi studentami” niecałe 3 tys. zł brutto. Na stanowisku kierowniczki dyskontu zaoferowano jej na dzień dobry o 1,4 tys. zł więcej - plus dodatki.

Być może dopiero jakiś wielki exodus adiunktów przekona pracodawców zarabiających krocie na tzw. edukacji, że warto zainwestować w ów banalny dodatek do szkół, jakim są nauczyciele. W przeciwnym razie będziemy mieli piekielnie dobrze wykształcone kasjerki, znające na pamięć nie tylko ceny, ale i dzieła Kierkegaarda lub innego Fukuyamy.

WIDEO: Krótki wywiad. Maciej Twaróg: Na 70-lecie Huty zamiast festynów chciałbym czegoś, co zostanie na dłużej

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Twoja pensja też wzrosła o 54 procent? Rekordowe podwyżki dla specjalistów i fizycznych, mizeria u (niektórych) humanistów - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

w
właściciel wysypiska

jaka inteligencja taka płaca.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3