https://gazetakrakowska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Uchwała reklamowa w Zakopanem do kosza? Dokument ma 130 stron

Marcin Szkodzinski
Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego z uchwałą reklamową
Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego z uchwałą reklamową Marcin Szkodziński
Dokument miał wprowadzić porządek reklamowy w mieście pod Giewontem, a jest tak napisany, że niewiele osób go zrozumie. O tym, jak może wyglądać reklama i gdzie ją wolno postawić urzędnicy rozpisali się na grubo ponad 100 stron. - Jest opasły i trudny - mówi o przygotowanym dokumencie Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego.

Od wielu lat w Zakopanem mówi się o chaosie reklamowym. Na wielkich metalowych planszach i jeszcze większych billboardach znaleźć można reklamy wszystkiego co znajduje się w Zakopanem i nie tylko. Są reklamy hoteli i pensjonatów, samochodów, a także apartamentów na sprzedaż w innych częściach Polski.

Gąszcz reklam zaczyna się już na wjeździe do Zakopanego słynną zakopianką od strony Poronina. Tam na polach w pobliżu jezdni jest prawdziwe wysypisko reklam. Wielkie powierzchnie reklamowe nie tylko zaśmiecają przestrzeń, ale także zasłaniają widok na góry.

O podjęcie uchwały reklamowej jeszcze w ubiegłym roku mocno naciskała cześć miejskich radnych. Nie trafiła ona jednak pod obrady, a nawet nie dostali jej radni, aby mogli wcześniej zapoznać się z treścią dokumentu. Uchwała jest już przygotowana, ale dalej nie trafi pod obrady radnych.

- Uchwała reklamowa leży u mnie na biurku. Jest tak opasła i trudna, że nie zdecydowaliśmy się jej wprowadzić. Przypomnę, że została ona przygotowana przez poprzednią ekipę rządzącą - informuje Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego.

Pomimo obszerności dokumentu, zapisy w nim się znajdujące zdaniem burmistrza nie dają możliwości wyegzekwowania odpowiedniego stanu w mieście. Dodatkowo niejasne zapisy dają możliwość dowolnej interpretacji.

- Ta uchwała jest zbyt mało restrykcyjna. Musimy zrobić taką uchwałę jaka jest w Kościelisku. W Kościelisku nazywa się to Kodeks Reklamowy i jednoznacznie określa on kto i jaką reklamę może umieścić. Zależy nam, żeby zniknęły w pierwszej kolejności te duże reklamy przy zakopiance, które szpecą. Ta uchwała powinna regulować wszystkie reklamy w mieście, ale też je usystematyzować, żeby każdy miał podobny szyld, czy reklamę. Reklamy powinny być takie, żeby nie przysłaniały krajobrazu i powinny wpisywać się w klimat naszego miasta - zaznacza Łukasz Filipowicz.

Kodeks Reklamowy z Kościeliska, na który powołuje się burmistrz Zakopanego to 15 stron. Do tego został stworzony poradnik ze zdjęciami i dużym wizualizacjami, tak aby nikt z mieszkańców gminy i przedsiębiorców działających na terenie Kościeliska, Dzianisza i Witowa nie miał wątpliwości jaką reklamę wolno umieścić. Dokument ten zawiera 56 stron zdjęć i wizualizacji.

Kościelisko, jako pierwsza gmina na terenie Podhala zdecydowała się na wprowadzenie uchwały porządkującej przestrzeń publiczną. Wprowadzona została w maju 2019 roku.

Trwa usuwanie reklamy z fasady budynku

Koniec z kontrowersyjną reklamą w Zakopanem. Mural znika z f...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ostatnia droga Franciszka. Papież spoczął w ukochanej bazylice

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska