Uczelnie nie chcą mieć u siebie przestępców

Edyta Tkacz
Zabójca Marty Bryły Marek K. studiował chemię na UJ
Zabójca Marty Bryły Marek K. studiował chemię na UJ Andrzej Banaś
Coraz więcej studentów ma kłopoty z prawem. Czekają ich postępowania dyscyplinarne.

W listopadzie 21-letni Jarosław J., student prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, zaatakował nożem innego studenta w wydziałowej czytelni. Teraz ma sprawę w prokuraturze i postępowanie dyscyplinarne na uczelni. 12 grudnia krakowski sąd wydał wyrok 25 lat więzienia dla zabójcy 16-letniej Marty Bryły. Sprawca: Marek K., student chemii UJ, do czasu zakończenia postępowania karnego jest zawieszony na uczelni.

To tylko dwaj z rzeszy studentów, którzy mają problemy z prawem. Krakowscy żacy popełniają coraz więcej przestępstw.

- Społeczność akademicka nie jest wolna od problemów, jakie nękają całe społeczeństwo
- przyznaje prof. Maria Flis, socjolog, dziekan Wydziału Filozoficznego UJ. - Młodzi ludzie stają się brutalniejsi, bo takie jest ich otoczenie. Skoro reguły współżycia ulegają zmianom, nie omija
to i studentów - dodaje prof. Flis.

Uczelnie nie są obojętne wobec tych, którzy mają problemy z prawem. Przeciw przestępcom toczą się postępowania dyscyplinarne. Na UJ w ciągu ostatnich pięciu lat takich spraw było 59. Najwięcej, bo aż 24, toczyło się w roku akademickim 2005/2006. Od początku tego wszczęto już trzy.

Na UJ najczęściej zdarzają się plagiaty i fałszowanie dokumentów.

Na innych krakowskich uczelniach statystyki wyglądają nieco lepiej - tyle że tam studiuje mniej osób. Jak informuje rzecznik Politechniki Krakowskiej

Lesław Peters, od 2004 roku jego uczelnia prowadziła cztery postępowania dyscyplinarne i 10 wyjaśniających w stosunku do studentów, dotyczących m.in. fałszowania wpisów w indeksach.
Na Politechnice jest jednak zdecydowanie mniej studentów niż na UJ: ok. 15 tys., podczas gdy
na Uniwersytecie studiuje ok. 50 tys. osób.

Wzrostu przestępczości wśród studentów nikt w ostatnich latach w Polsce dokładnie nie badał.
- Socjologia edukacji nie jest modna - stwierdza prof. Flis. Przyznaje jednak, że to zauważalne zjawisko.

Według niej, jedną z jego przyczyn jest... boom edukacyjny, który zaczął się po 1989 roku. Dawniej studia były czymś elitarnym, teraz praktycznie każdy może mieć w ręku indeks wyższej uczelni.
W tym osoby, które nie zawahają się przed popełnieniem nawet najgorszych czynów.

Prof. Maria Flis zwraca uwagę na jeszcze jeden problem, z jakim borykają się szkoły wyższe.
To znieczulica i brak reakcji ze strony innych.

- Byłam świadkiem, gdy student prawa i filozofii w Bibliotece Jagiellońskiej zaatakował doktoranta, tylko dlatego że tamten miał ciemną skórę i pochodził ze Sierra Leone - opowiada. - Nie zareagował nikt z młodych. Dopiero starsze małżeństwo wezwało policję.

Złoczyńcy

Grudzień 2008 __- Marek K., student chemii UJ, skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo Marty Bryły.

Listopad 2008__ - Jarosław J., student prawa UJ, atakuje nożem innego studenta.

Grudzień 2007 __- rzecznik dyscyplinarny UJ wszczyna postępowanie przeciw Jakubowi T. z samorządu studenckiego, podejrzewanemu m.in. o przekręty finansowe.

Listopad 2006 __- czterech studentów pielęgniarstwa UJ relegowanych po tym, jak urządzili sobie sesję zdjęciową z nagą 88-letnią mieszkanką domu pomocy społecznej.

Marzec 2006__ - student Wydziału Ochrony Zdrowia UJ zawieszony po tym, gdy wziął udział w zabójstwie pracownika klubu Żaczek.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie