W Krynicy powstał mostek, na który trzeba się wdrapać

Redakcja
Anna Radziak jest zaskoczona mostkiem, który powstał na potoku Kryniczanka. - Na razie wygląda to absurdalnie. Liczę, że gmina tak tego nie zostawi i będzie można na niego wejść - mówi kryniczanka Alicja Fałek
Różnica poziomów między przeprawą nad potokiem Kryniczanka a drogą wynosi aż 70 cm. Burmistrz Dariusz Reśko wyjaśnia, że to nie jest koniec budowy. Most to część ścieżki rowerowej.

Nad potokiem Kryniczanka przy ul. Rzeźnianej powstał mostek. Mieszkańcy i kuracjusze chwalą jego wygląd, ale zastanawiają się, komu ma służyć.

- Żeby z niego zejść trzeba skoczyć prawie metr w dół, bo z jednej strony kończy się on betonową ścianą - zauważa Kacper Górski, turysta z Kielc. - Chyba to tak nie zostanie?

Dariusz Reśko, burmistrz uzdrowiska, uspokaja zdumionych niefunkcjonalnym obiektem.

- To część inwestycji, którą musieliśmy podzielić na etapy - wyjaśnia burmistrz Krynicy-Zdroju. - W przyszłym roku zostanie do tego mostu dobudowana ścieżka rowerowa.

Skok ze spadochronem

Wejście na nowy most, który powstał na potoku Kryniczanka to nie lada wyczyn.

Z jednej strony piesi nie mają najmniejszych problemów. Droga prowadzi wprost na przeprawę.

Gorzej jest na drugim końcu. Różnica poziomów między drogą a wejściem na przeprawę wynosi aż 70 centymetrów.

- Trochę śmiesznie to wygląda. Może dorobią do tego schody, bo przecież inaczej nie da się wejść na ten mostek - mówi Alicja Powierza, kuracjuszka z Lublina. - Inaczej tego sobie nie wyobrażam. Sprawdzę, co tutaj zrobili, jak następnym razem przyjadę do Krynicy. A bywam regularnie.

Zaskoczenia wyglądem mostku nie ukrywa Anna Radziak, mieszkanka Krynicy.

- Aż nie chce mi się wierzyć, że tak zostanie - stwierdza kryniczanka. Ma nadzieję, że władze gminy mają jakiś dalszy plan działania i do mostu prowadzić będzie droga.

- Podobno to jest część ścieżki rowerowej, ale na razie trudno sobie wyobrazić, żeby mógł przez ten mostek przejechać rowerzysta - dodaje Ryszard Szczerba, turysta z Krakowa. Muszą zrobić jakiś zjazd. Teraz to tylko można tutaj ćwiczyć skoki ze spadochronem - żartuje.

To pierwszy element

Burmistrza z jednej strony dziwią uwagi mieszkańców i kuracjuszy.

Jak podkreśla, zaledwie kilka kroków dalej jest druga przeprawa, którą bez żadnych problemów można przejść nad potokiem Kryniczanka.

- Z drugiej strony rozumiem ich pytania, bo most, na który nie da się wejść, chyba każdego by zastanowił - mówi Reśko. - Chcę wszystkich uspokoić. Ta przeprawa to element powstającej ścieżki rowerowej. Niektóre inwestycje, ze względów na brak środków, trzeba prowadzić etapami i tutaj mamy do czynienia właśnie z taką sytuacją. Trzeba będzie czekać do przyszłego roku - wyjaśnia.

Gmina w ubiegłym roku otrzymała unijne dofinansowanie na przygotowanie dokumentacji projektowej dla ścieżki rowerowej, która prowadzić będzie z deptaka do Powroźnika. Potem pozyskała ponad 2 mln zł na inwestycję.

- Najpierw wykonaliśmy kładkę nad Kryniczanką i utwardziliśmy skarpę. W ciągu całej ścieżki będą trzy takie mostki nad potokiem - zaznacza Dariusz Reśko. - Musieliśmy postępować zgodnie z prawem, które w przypadku budowy mostów jest bezwzględne. Obiekt musi znajdować się co najmniej 70 centymetrów powyżej lustra wody. A że różnica terenu jest tutaj znacząca, stąd taki, a nie inny wygląd mostku - wyjaśnia.

Zapewnia, że najpóźniej do końca lipca przyszłego roku powstanie cała ścieżka rowerowa.

Gmina czeka na wsparcie finansowe potrzebne do zakończenia inwestycji.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
amarekr

najważniejsze że zbudowali

Dodaj ogłoszenie