Wielkiego Odpustu w Tuchowie w lipcu nie będzie. Kiedy otworzą zamknięte sanktuarium?

Paweł Chwał
Paweł Chwał
Odpust w Tuchowie to co roku duże wydarzenie religijne w diecezji tarnowskiej, gromadzące tłumy wiernych
Odpust w Tuchowie to co roku duże wydarzenie religijne w diecezji tarnowskiej, gromadzące tłumy wiernych Krzysztof Jasiński/archiwum
Udostępnij:
To już pewne. Wielki Odpust Tuchowski, czyli największe wydarzenie religijne w diecezji tarnowskiej, w lipcowym terminie nie dojdzie do skutku. Na przeszkodzie stanął koronawirus i zakażenia, które potwierdzono u ojców redemptorystów opiekujących się sanktuarium.

FLESZ - Praca zdalna po epidemii?

Badania na obecność COVID -19 potwierdziły zakażenie u 33 spośród 54 redemptorystów przebywających w tuchowskim sanktuarium. Większość z nich przechodzi chorobę bezobjawowo lub lekko i objęta jest izolacją w klasztorze. Kilku, u których pojawiły się problemy ze zdrowiem, przebywa na oddziale zakaźnym w szpitalu w Krakowie. Stan dwóch, starszych wiekiem, redemptorystów jest ciężki. Mają problemy z oddychaniem i są podłączeni do respiratorów.

Odpust w innym terminie

Ze względu na ognisko koronawirusa w Tuchowie zapadła właśnie ostateczna decyzja o odwołaniu lipcowego Wielkiego Odpustu ku czci Matki Bożej Tuchowskiej. Decyzja jest spektakularna, gdyż odpusty w Tuchowie odbywały się od niepamiętnych czasów. Trwające ponad tydzień wydarzenie co roku gromadziło nawet 100 tysięcy wiernych, w tym liczne piesze pielgrzymki.

- W obecnej sytuacji zorganizowanie odpustu w tradycyjnej formie jest niemożliwe. Zostały do niego wprawdzie jeszcze dwa tygodnie, ale ogłaszamy to już, żeby nie trzymać w niepewności wielu osób, które wybierały się do Tuchowa - mówi o. Bogusław Augustowski, kustosz sanktuarium maryjnego.

Niewykluczone, że lipcowy odpust odbędzie się w innym terminie, ale na pewno nie w takiej formie, jak miało to miejsce dotychczas. Być może we wrześniu, kiedy to w Tuchowie obchodzony jest zwykle Mały Odpust.

Zakażeni COVID-19 redemptoryści, wśród których jest również kustosz, przebywają odizolowani w klasztorze. Zdrowi zostali przekwaterowani do domu zakonnego w Lubaszowej.

- Czekamy z niecierpliwością na kolejne badania i ich wyniki. Mamy nadzieję, że okaże się w nich, iż jesteśmy już zdrowi. Wtedy przeprowadzimy konieczną dezynfekcję klasztoru oraz samej świątyni, aby można było w niej na nowo odprawiać msze święte i nabożeństwa - wyjaśnia o. Augustowski.

Od dwóch tygodni tuchowskie sanktuarium jest zamknięte i niedostępne nie tylko dla wiernych, ale też dla duchownych.

W Ryglicach kościół znów otwarty

Po tygodniowej przerwie - msze św. odprawiane są natomiast ponownie w kościele parafialnym w sąsiednich Ryglicach. To konsekwencja wyników badań tamtejszych kapłanów, u których nie stwierdzono COVID-19. Kościół został dokładnie zdezynfekowany, zgodnie z wytycznymi Sanepidu, przez miejscowych strażaków. W niedzielę odbyły się w nim pierwsze nabożeństwa z udziałem wiernych.

W niedzielę i poniedziałek do południa w Tuchowie i powiecie tarnowskim nie stwierdzono nowych przypadków koronawirusa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie