Małgorzata Chechlińska, właścicielka hotelu, twierdzi, że obiekt jest bezpieczny i jego budowa dawno się zakończyła, a pozwolenia na użytkowanie nie ma z uwagi na przewlekłe procedury administracyjne.
O prezydencie i ABW
O użytkowaniu sali konferencyjnej bez pozwolenia napisał tygodnik „Wprost”. Dziennikarze nawiązali do wizyty w hotelu Andrzeja Dudy. Według tygodnika sprawą hotelu i noclegów prezydenta RP zajmuje się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i prokuratura.
Prokuratura bada sprawę
- Pod koniec kwietnia wpłynęło do nas zawiadomienie w sprawie hotelu i użytkowania bez pozwolenia sali konferencyjnej - mówi Barbara Bogdanowicz, prokurator rejonowa w Zakopanem. W zawiadomieniu jest mowa o użytkowaniu przez gości i m.in. polityków. - Osoba zgłaszająca wymienia wśród nich także prezydenta - mówi prokurator.
Śledczy sprawdzają czy faktycznie część budynku nie ma pozwolenie na użytkowanie. - Jeśli to się potwierdzi, będziemy badać, czy ta część mogła stwarzać zagrożenie dla ludzi - dodaje Bogdanowicz.
Bez odbioru strażaków
Chodzi o salę, która została dobudowana w 2014 roku. W grudniu 2014 zgłoszono do nadzoru budowlanego zakończenie robot. Do dziś jednak cześć dobudowana nie została odebrana przez nadzór.
27 grudnia 2014 roku wybuchł w hotelu pożar, w którym spłonął dach północnego skrzydła. Jego odbudowa zakończyła się w połowie 2015 roku. Od tego czasu w hotelu nie są prowadzone żadne prace budowlane. Właścicielka twierdzi, że po dobudowie hotel spełnia wszystkie nowe przepisy pożarowe. Straż pożarna jednak nie dokonała jeszcze odbioru przeciwpożarowego.
-Wszystko to trwa tak długo, bo odwołują się sąsiedzi, ale ja odwołania wygrywam. Budynek jest w pełni bezpieczny i lada dzień otrzymam pozwolenie na użytkowanie po dobudowie - mówi.
Mówimy po krakosku (odc. 6). "Łapsztos?"
Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, NaszeMiasto>>> Zobacz inne odcinki MÓWIMY PO KRAKOSKU
