Zakopane: stary dworzec się sypie. Kiedy powstanie nowy?

Halina Kraczyńska
Remont budynku dworca autobusowego już się nie opłaca. Najwyższy już czas, by Zakopane miało nowy dworzec PKS
Remont budynku dworca autobusowego już się nie opłaca. Najwyższy już czas, by Zakopane miało nowy dworzec PKS Halina Kraczyńska
50-letni zakopiański dworzec PKS najwyraźniej dogorywa. Z sufitu odpada tynk, a sam budynek jest w takim stanie, że już nie czeka na remont, ale na następcę. Nowy budynek jest w planach spółki MK Projekt, ale inwestycję blokują sąsiedzi.

Nasi reporterzy na własne oczy mogli stwierdzić, że stary, wysłużony już dworzec autobusowy sypie się. Gdy jeden z dziennikarzy "Gazety Krakowskiej" przechodził obok niego, nagle ludzie zaczęli krzyczeć, żeby się odsunąć, bo gruz leci z dachu. Tym razem jednak kawałki sufitu poleciały tam, gdzie nikt nie stał i nie były duże. Jednak część osób, która pod dachem ma stoiska, przestraszyła się nie na żarty.

- Siedzę sobie spokojnie aż tu nagle słyszę, że coś za mną walnęło o ziemię. Obejrzałam się, a to kawał tynku - pokazuje na gruz leżący o krok od niej pani Maria, handlująca oscypkami. - No to teraz chodzę wkoło stoiska i już nie usiądę, bo nie wiadomo, czy jaki większy kawałek na człowieka nie spadnie. To wszystko tu stare, po ostatnich deszczach namoknięte.

Dodaje, że na drugi dzień ulokuje stoisko w innym miejscu, tam gdzie już wszystko, co miało odpaść, dawno odpadło. Gołym okiem widać, że nie tylko sufit i dach, o którym kilka lat temu pisaliśmy, że leje się z niego - wymagają remontu. Niestety, cały budynek jest w nie najlepszym stanie.

- Pójdę i sprawdzę, czy rzeczywiście leci ludziom na głowy tynk - obiecuje Sylwester Morańda, prezes spółki MK Projekt, która jest właścicielem zakopiańskiego PKS. - Już nie raz kleiliśmy dach, naprawialiśmy na różne sposoby, ale nic to nie daje. Oczywiście, zabezpieczymy go, bo musimy zapewnić bezpieczeństwo. Tak naprawdę to większego remontu już nie opłaca się przeprowadzać.

Sprawa przyszłości dworca, jak twierdzi jej prezes, pozostaje w pewnym zawieszeniu. Spółka od dawna stara się o pozwolenie na budowę dworca. Według projektu nowy budynek zostałby cofnięty w głąb działki, zaś przy ulicy znajdowałoby się sześć stanowisk autobusowych (tyle, co obecnie). Rozbudowana miałaby być część komercyjna. W podziemiu znajdowałoby się 100 miejsc postojowych.

- We wrześniu 2009 roku otrzymaliśmy prawomocną decyzję o warunkach zabudowy - tłumaczy prezes Morańda. - Ta została przez sąsiadów naszych zaskarżona do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które utrzymało w mocy decyzję. Jednak strona odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. 21 czerwca mamy rozprawę. Jeżeli wszystko poszłoby po naszej myśli, to na wiosnę 2011 roku zaczniemy budowę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie