Zaskakujące ustalenia detektywa o zaginionej Grażynie...

    Zaskakujące ustalenia detektywa o zaginionej Grażynie Kuliszewskiej

    Zdjęcie autora materiału
    Robert Gąsiorek

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Detektyw twierdzi, że poznał zaskakujące fakty z życia Grażyny Kuliszewskiej. Ale wciąż nie ma przełomu w jej poszukiwaniach
    1/4
    przejdź do galerii

    Detektyw twierdzi, że poznał zaskakujące fakty z życia Grażyny Kuliszewskiej. Ale wciąż nie ma przełomu w jej poszukiwaniach ©Archiwum rodzinne

    Wynajęty przez męża zaginionej Grażyny Kuliszewskiej detektyw twierdzi, że ustalił nieznane dotąd fakty na temat jej życia. Z jego informacji ma wynikać, że 35-latkę łączył romans z Kurdem w Londynie i uczyła się czytać Koran. Nie wiadomo, czy kobieta nie żyje, a może postanowiła zmienić tożsamość i się ukrywa?
    Już od ponad miesiąca trwają poszukiwania Grażyny Kuliszewskiej. Kobieta na co dzień mieszkała w Londynie z mężem i 5-letnim synem. Na początku stycznia br. przyjechała do rodzinnego Borzęcina. W tej wiosce koło Brzeska była widziana po raz ostatni.

    Kontakt urwał się z nią 3 stycznia wieczorem. Co stało z 35-latką, nie wiadomo. Oprócz policji i prokuratury próbuje to ustalić Bartosz Weremczuk, detektyw, który działa na zlecenie męża zaginionej. Od ponad tygodnia sprawdza wszelkie tropy i prześwietla otoczenie i środowisko kobiety. Jak twierdzi, udało mu się dokonać zaskakujących ustaleń.

    Według informacji, które detektyw ujawnił w mediach społecznościowych, zaginiona kobieta od pewnego czasu prowadziła podwójne życie.

    - Przynajmniej od kwietnia miała romans z Kurdem i oszukiwała swoich bliskich. W rozmowie z nami ten mężczyzna przyznał, że nie widział w tym nic złego, skoro mężatka nie była szczęśliwa w swoim związku - opowiada Bartosz Weremczuk z agencji detektywistycznej Weremczuk& Wspólnicy.

    Kurd to mężczyzna, który po zaginięciu Kuliszewskiej wyznaczył nagrodę w wysokości 100 tys. zł za informacje, które pomogą ustalić, co się stało z 35-latką.

    - Już jednak wycofał się ze swojej oferty. Stwierdził, że ona na pewno już nie żyje. Cały czas zresztą wypowiada się o niej w czasie przeszłym - podkreśla Weremczuk.

    Kurd ma być jedną z trzech osób, które - zdaniem detektywa - mogą mieć jakiś związek ze zniknięciem kobiety.

    Weremczuk ustalił również inne fakty z jej życia.

    - W lipcu ubiegłego roku kupiła Koran i uczyła się go czytać. Kilka miesięcy później, w tajemnicy przed mężem, zaciągnęła kredyt w jednym z brytyjskich banków - zaznacza.

    Twierdzi również, że minione święta Polka spędziła ze swoim kurdyjskim kochankiem i dopiero potem przyjechała do Borzęcina.

    W rozmowie z naszym reporterem mąż zaginionej przyznał, że ustalenia detektywa go zszokowały.

    - Ja znałem tego Kurda, bo zaledwie 400 metrów od naszego domu prowadził zakład fryzjerski - nie kryje Czesław Kuliszewski.

    Wspomina, że mniej więcej dwa miesiące przed zaginięciem żona zaczęła bardzo dziwnie się zachowywać. Obawiał się nawet, czy nie zaczęła brać narkotyków.

    - Przez chwilę myślałem również, że tak działają na nią odżywki, które bierze na siłowni - dodaje.

    Kuliszewski przez niektórych jest podejrzewany o zabójstwo i ukrycie zwłok żony. Został przebadany w tej sprawie przez śledczych na wariografie. Wyników nie ujawniono.

    - To, że pracujemy na zlecenie męża, nie oznacza, że jeśli ustalimy, iż dopuścił się jakiegoś czynu karalnego, nie zgłosimy tego organom ścigania - zastrzega Waremczuk.

    Sprawę wciąż badają śledczy z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie i policjanci z komendy wojewódzkiej w Krakowie. Nie zdradzają ustaleń. Tydzień temu 300 osób przeczesywało okolice Borzęcina, w minioną środę ekipa płetwonurków przeszukiwała okoliczne zbiorniki wodne.

    - Sporo wskazuje na to, że moja żona żyje - uważa Czesław Kuliszewski.

    ZOBACZ KONIECZNIE


    FLESZ: Rolnicy mają dość. “Stop syfowi z zagranicy”


    Komentarze (19)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Polka

    Ola (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

    Kurd może ją sprzedał bo ładna

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mąż

    kar. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 9

    Przesłuchać męża : podczas nagrywania reportażu bardzo się pocił co wskazuje że ma coś wspólnego z zaginięciem żony.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jak sprawdzić laskę?

    Mirror (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 6

    Jak sprawdzić, czy laska jest podatna na brudasów, żeby potem nie przechodzić rozpadu rodziny wraz z przyszłym dzieckiem? Bardzo prosto. Zabrać na wakacje do Egiptu albo Tunezji i uważnie...rozwiń całość

    Jak sprawdzić, czy laska jest podatna na brudasów, żeby potem nie przechodzić rozpadu rodziny wraz z przyszłym dzieckiem? Bardzo prosto. Zabrać na wakacje do Egiptu albo Tunezji i uważnie obserwować jej podatność na prostackie zaloty tamtejszych hotel-boyów. Widać od razu, czy bardziej pasuje jej diadem, czy nikab.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dramat.

    Cholewa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 1

    Niezależnie od finału (mam nadzieję że szczęśliwego bo syn potrzebuje matki), Pani Grażyna zmieszała nazwisko swojej rodzin z błotem... Na lata.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Szkoda dziecka

    Mirror (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 32 / 3

    Islamskiej nałożnicy nie szkoda. Niestety Polki lecą na brudasów jak Reksio na szynkę.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mąż moredrca

    Stary (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 20 / 21

    Zona nigdy nie zostawila by dziecka dla jakiegoś Kurda! Jesli już, to odeszła by razem z dzieckiem. To ksiązkowa psychologia matki. Tu sprawa jest banalna, maż zaciera śladny pseudo swoim śledztwem...rozwiń całość

    Zona nigdy nie zostawila by dziecka dla jakiegoś Kurda! Jesli już, to odeszła by razem z dzieckiem. To ksiązkowa psychologia matki. Tu sprawa jest banalna, maż zaciera śladny pseudo swoim śledztwem które ma zakryć i zmylić tropy, oczernic Grażynę. A tu prosta sprawa, kobieta miała innego a maż w afekcie ją zamordował. Brak przepisania domu jeszcze tylko bardziej u niego zaogniło sprawe.
    Zanim to jednak zrobił wszytko skrzetnie zaplanował gdyz czytał o zmyleniu wario. Powienien trafic do aresztu celem braku mataczenia! Prokurator tego śeldztwa, strasznie słaby! pilnie do zmiany.
    Jesli czyta to rodzina proszę skontaktowac sie z tym Kurdem poprzez policję w UK. Poproście senatora o opieke nad posepowanie prokuratora generalnego. Zostańcie oskarżycielami posiłkowymi przecikwo męzowi Grażyny!
    Nie dajcie mu czasu na dalesze mataczenie!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Detektyw

    eve35 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 14

    Niestety, ale działania detektywa są co najmniej mało etyczne. On nie szuka Pani Grażyny, on wywleka brudy z Jej życia i próbuje odsunąć podejrzenia od zdradzonego męża.
    Ale ludzie potrafią...rozwiń całość

    Niestety, ale działania detektywa są co najmniej mało etyczne. On nie szuka Pani Grażyny, on wywleka brudy z Jej życia i próbuje odsunąć podejrzenia od zdradzonego męża.
    Ale ludzie potrafią dedukować, Policja tym bardziej. Znalezienie ciała, to tylko kwestia czasu.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    romans???

    mężatka??? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 7

    nie zależało jej na małżeństwie dziecku wolała stracić dom rodzinę a nie kochanka ale dobra zonka i mamusia

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    niezły wstyd

    ania (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 6

    cudowna historia. Głupia baba. Nawet, jak się znajdzie, to niezłego wstydu się naje.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie wierzę w ucieczkę!

    Dragonfly (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 20

    Jak dla mnie sprawa jest prosta .Wystarczy tylko dobrze się zastanowić komu zależałoby najbardziej na tym żeby Pani Grażyna zaginęła.... Uważam że mąż maczał w tym swoje paluszki.... Gdyby Pani...rozwiń całość

    Jak dla mnie sprawa jest prosta .Wystarczy tylko dobrze się zastanowić komu zależałoby najbardziej na tym żeby Pani Grażyna zaginęła.... Uważam że mąż maczał w tym swoje paluszki.... Gdyby Pani Grażyna chciała upozorować swoje zaginięcie mogłaby zrobić to tak samo w Anglii, następna sprawa Pan Mąż groził żonie ponoć są nawet jakieś nagrania z listopada, był ostatnią osobą , która widziała Panią Grażynę. Pan Mąż być może wiedział o romansie żony i dokładnie wiedział że mógłby sporo stracić.... pieniążki też , ale przede wszystkim Syna . Ponoć Pan Kochanek dostał smsa do Pani Grażyny że kładzie ona dziecko i idzie do ojca.... ale czy ona napisała tego smsa tego już nie wiemy.... Nie twierdzę że Mąż bezposrednio przyczynił sie do zaginięcia Zony ale mógł kogoś wynająć np. ...
    Nie sądzę żeby Kobieta uciekła gdzieś i się ukrywa nie wierzę żeby zostawiła 5 letnieg9 synka.!!!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    to nie maz!

    na pewno uciekła swiadomie (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 11

    jakie upozorawć ona nawet nie chciała pozorować po prostu uciekła

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Wybieramy OSOBOWOŚCI ROKU w Małopolsce

    Wybieramy OSOBOWOŚCI ROKU w Małopolsce

    Wybieramy MISTRZÓW URODY w Małopolsce - GŁOSOWANIE

    Wybieramy MISTRZÓW URODY w Małopolsce - GŁOSOWANIE

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Porozmawiaj z Rybką MiniMini na żywo na ekranie!

    Porozmawiaj z Rybką MiniMini na żywo na ekranie!