Zator i Oświęcim biją się o przedsiębiorców

M. Pawłowska, L. Pniak
Sebastian Gałuszka z Rajska ma firmę projektową. Chwali sobie warunki w inkubatorze
Sebastian Gałuszka z Rajska ma firmę projektową. Chwali sobie warunki w inkubatorze Leszek Pniak
Gmina Zator dostanie 21 mln zł na rozkręcenie swej strefy ekonomicznej. Te pieniądze z Urzędu Marszałkowskiego mają zanęcić inwestorów. Jest już pierwsza firma, która "połknęła przynętę". Przedsiębiorstwo z branży elektronicznej przenosi produkcję z Wadowic i już na starcie chce zatrudnić w Zatorze 5 osób.

Strefa Aktywności Gospodarczej w Zatorze, wchodząca w skład Krakowskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, powstaje w zachodniej części miasta, przy projektowanej obwodnicy Zatora, na przecięciu dróg krajowych nr 44 i 28. Dla gminy, która liczy zaledwie 9 tys. mieszkańców, to niepowtarzalna szansa na rozwój i nowe miejsca pracy.

Strefa ekonomiczna w Zatorze ma 40 hektarów. Pierwszą działkę kupił właśnie Witold Płoszczyca, szef zakładu produkcyjnego z Wadowic. Za jeden hektar zapłacił 391 tys. zł brutto. Wybór tego miejsca nie był przypadkowy. - Dogodna lokalizacja, dobre połączenia drogowe, bliskość lotnisk, no i preferencyjne ceny gruntów przeważyły - mówi Witold Płoszczyca.

Nie kryje, że cena zaproponowana przez Oświęcim dla tak małej firmy jak jego jest za wysoka. W Oświęcimiu za 1 hektar trzeba by zapłacić aż milion złotych. - Za te pieniądze można mieć dużo lepszą działkę, i to w atrakcyjniejszym miejscu niż Oświęcim - przekonuje Płoszczyca. Przedsiębiorcy, którzy lokują swoje firmy w specjalnej strefie ekonomicznej, mogą liczyć na ulgi i preferencje podatkowe. M.in. zwrot do 70 proc. poniesionych nakładów inwestycyjnych.

Oświęcim też stara się zachęcić przedsiębiorców do inwestowania na tym terenie. Niestety, póki wiążą się z tym komplikacje. Po raz drugi przymierza się do przetargu na dwie działki w specjalnej podkrakowskiej strefie ekonomicznej. Za pierwszym razem nie było chętnych. Co innego w Miejskiej Strefie Aktywności Gospodarczej i Oświęcimskim Inkubatorze Przedsiębiorczości. W strefie ulokowało się 26 firm, a w inkubatorze 32.

- Przyciągnęła nas dobra cena za dzierżawę pomieszczeń. Na starcie 6 zł za metr kwadratowy to dobre warunki - stwierdza Sebastian Gałuszka, właściciel Studia Projekt. Na utworzenie miejskiej strefy miasto pozyskało środki unijne w wysokości 10 mln zł. Mieszkańcy Zatora i Oświęcimia liczą, że rozwój strefy ekonomicznej da nowe miejsca pracy. - Ja robotę znalazłem dopiero w Tychach, a wielu moich kolegów dalej szuka pracy - mówi Marcin z Zatora. - Może jak firmy się tu sprowadzą, to coś się ruszy. Młodzi są zdolni i chcieliby zostać u siebie.

W gminie Zator bez pracy jest 374 osób, w tym 197 kobiet. W mieście Oświęcimiu bez pracy pozostaje 1635 osób, w tym 927 kobiet.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie