Żółw na ruchliwej drodze w Krakowie. Uratował go bohaterski kierowca MPK. Pasażerowie wdzięczni

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Prowadzący miejskie autobusy nieraz są świadkami nietypowych zdarzeń
Na ruchliwej ulicy Zawiłej pojawił się w czwartek pod wieczór sporych rozmiarów żółw, który chciał przejść na drugą stronę. Zwierzę niechybnie zostałoby rozjechane, gdyby nie kierowca autobusu MPK. Jako jedyny zatrzymał swój pojazd i uratował żółwia. Pasażerowie autobusu bardzo chwalą postawę kierowcy.

FLESZ - Produkty od Nestlé są niezdrowe?

Do zdarzenia doszło w czwartek na trasie linii 293 w kierunku Borku Fałęckiego. Ok. godz. 19.25 autobus jechał ulicą Zawiłą, która jest bardzo ruchliwa w godzinach szczytu. W pewnym momencie autobus zatrzymał się na drodze.

- Kierowca zatrzymał autobus i powiedział do nas, że musiał to zrobić, bo na drodze jest żółw i trzeba go uratować – mówi nam pasażerka autobusu, która zadzwoniła do naszej redakcji. Kobieta bardzo chwali zachowanie kierowcy MPK. Dodaje, że ruch na ulicy był duży, a żadne z innych aut się nie zatrzymywało, co groziło, że żółw zostałby rozjechany. Żółw był całkiem spory, więc mało możliwe, że inni kierowcy go nie widzieli.

Kierowca autobusu zabrał żółwia z drogi i wsadził go do autobusu. Jak widać na zdjęciu, żółw nie jest mały. Skąd się wziął w tym miejscu? Niewykluczone, że uciekł z domowej hodowli. Ponieważ żółw był duży, kierowca od razu zadzwonił do dyspozytorni. Po pewnym czasie po żółwia przyjechał inspektor i przekazał go straży miejskiej, a stamtąd trafił już do Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami (KTOZ).

Całą historię potwierdza nam Marek Gancarczyk, rzecznik MPK.

Co jakiś czas wszystkim prowadzącym zdarzają się takie sytuacje, gdzie pomagają innym ludziom lub właśnie zwierzętom. Takich przypadków mamy rocznie kilkadziesiąt. Kierujący pomagają np. niewidomym, którym pomagają przejść przez pasy, czy osobom leżących na przystankach. Proste, prozaiczne sprawy. To promowanie dobrej, pozytywnej postawy, a nasi kierujący nie są obojętni. Nagradzamy ich za to nie tylko dobrym słowem, ale i finansowo

– mówi nam Marek Gancarczyk.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sok z dewotki !

Popieram postawę kierowcy mpk, ale mówienie tutaj o jakimś bohaterstwie, to chyba nieporozumienie, i robienie sobie z niego jakichś "jaj". Prawdopodobnie ten żółw przeczytał sobie ostatnie artykuły w DP nt. gospodarowania krakohutą przez sołtysa majchronia i jego ferajnę, i doszedł do słusznego wniosku, że jakby pora już się wyprowadzić. Albo może szedł sobie pośpiesznie na przestanek tego metra, które będzie budowane w kierunku terytorium nowohutniczego.

Dodaj ogłoszenie