2,5-letni chłopczyk wypadł z okna w jednym z domów jednorodzinnych w Zatorze. Szczęśliwie malec doznał jedynie niegroźnych potłuczeń. Do zdarzenia doszło w poniedziałek rano. W czasie, gdy matka przygotowywała śniadanie, chłopczyk wspiął się po narożniku na parapet, a następnie otworzył okno i spadł z wysokości ok. 3,5m na ziemię. Matka natychmiast wezwała pogotowie ratunkowe, które zabrało dziecko do szpitala. Podczas badań okazało się, że chłopczyk doznał jedynie potłuczeń.
Dokładne okoliczności wypadku bada jeszcze policja. – To poważne zdarzenie, zakończyło się szczęśliwie, ale powinno być przestrogą dla wszystkich opiekunów małych dzieci – podkreśla Małgorzata Jurecka, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu. Warto, aby zwracali uwagę, co znajduje się w zasięgu rączek maluchów i jak może zostać wykorzystane. a
2,5-latek wypadł z okna domu w Zatorze. Matka w tym czasie robiła śniadanie


Chłopczyk wspiął się po narożniku na parapet, a następnie otworzył okno i spadł z wysokości ok. 3,5 metra na ziemię