https://gazetakrakowska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

364 tomy akt, 500 stron oskarżenia, 413 świadków. Zbliża się proces przeciwko Marcinowi Dubienieckiemu

Marcin Banasik
!!! brak zgody na publikacje wizerunku i danych osobowych !!!24.08.2015 krakowul. mosieznicza 3 prokuratura apelacyjna w krakowie n/z: marcin dubienieckifot. michal gaciarz / polska press gazeta krakowska
!!! brak zgody na publikacje wizerunku i danych osobowych !!!24.08.2015 krakowul. mosieznicza 3 prokuratura apelacyjna w krakowie n/z: marcin dubienieckifot. michal gaciarz / polska press gazeta krakowska Michal Gaciarz / Polska Press
Pod koniec września lub w październiku odbędzie się posiedzenie organizacyjne w sprawie procesu. Sąd zamierza wtedy wyznaczyć terminy dwóch rozpraw, które odbędą się jeszcze w tym roku. Wcześnie jednak (30 sierpnia) sąd rozpatrzy kolejny wniosek obrony Marcina Dubienieckiego w sprawie uchylenie środka zapobiegawczego w postaci zakazu wyjazdy za granicę. Oskarżony o wyłudzenie 14,5 mln zł z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych Marcin Dubieniecki twierdzi, że miesięczny wyjazd za granice podyktowany jest względami zdrowotnymi.

To już kolejny wniosek oskarżonego o uchylenie zakazy wyjazdu za granicę. Pod koniec marca tego roku sąd zgodził się na wyjazd znanego, trójmiejskiego adwokata, mimo tego, że formalnie wciąż obowiązywał go zakazu opuszczania kraju. Było to możliwe po tym jak na niejawnym posiedzeniu sąd zadecydował o częściowym uchyleniem środka zapobiegawczego.

Po zażaleniu się prokuratury na zgodę na wyjazd adwokata do Stanów Zjednoczonych sąd jednak zmienił swoją decyzję.

Akt oskarżenie wpłynął do Sądu Okręgowego w Krakowie 8 miesięcy temu.
- Przez ten czas sąd zapoznawał się z obszernym materiałem dowodowym zawartym w 364 tomach akt. Sam akt oskarżeni ma 500 stron. Ponadto sąd odbył kilkanaście posiedzeń w związku z wnioskami obrony, m.in. o zmianę środków zapobiegawczych oraz o przekazanie sprawy do innego sądu - wyjaśnia powody tak długiego oczekiwania na rozpoczęcie procesu sędzia Beata Górszczyk, rzecznik prasowa Sądu Okręgowego w Krakowie.

Podczas procesu ma zostać przesłuchanych aż 413 świadków.

Według śledczych gang, którym miał kierować 37-letni Marcin Dubieniecki wyszukiwał niepełnosprawne osoby, które starały się o dofinansowanie swojej pracy w PFRON.

Chodzi o ok. 250 niewidomych, którzy dostawali po 1800 zł miesięcznie. Z tego 1300 zł wysyłali na konta wskazane przez Dubienieckiego. Miał to być haracz za załatwienie im pracy. Firma zatrudniająca niewidomych miała siedzibę w Krakowie.

Wyłudzone w ten sposób miliony - przynajmniej częściowo - miały trafić na konta firm założonych w rajach podatkowych na Cyprze i Seszelach.

KONIECZNIE SPRAWDŹ:

WIDEO: Jak się zachować w przypadku kolizji, a jak w czasie wypadku? - rady policjanta

Autor: Joanna Urbaniec, Gazeta Krakowska

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

c
coswiem
Dubieniecki nie ma żadnych układów. Wizerunkowo szkodzi Kaczyńskim a ci, choć pewnie by mogli, na pewno mu nie pomogą. To po pierwsze.

Po drugie, Dubieniecki nie jest winny w tej sprawie. Ma wystarczająco dużo pieniędzy, by nie babrać się w takich sprawach, i to mało intratnych, gwarantuję.

Po trzecie, sprawa pewnie jak wiele innych zostanie wkrótce umorzona. Ewentualnie posypią się jakieś drobne kary, wyroki w zawieszeniach, to wszystko.

Zakład? ;)
z
zw
a ja czekam kiedy winni afery amber-gold pojda donwiezienia
J
Jarek
Za mało ukradł zamykacie ludzi za nic a ten pan ma kase i układy i nic mu sie nie stanie jarek załatwi ułaskawienie
o
olo
Jak by się nie rozwiódł, to by był nie do ruszenia. A tak, jak się zostaje wrogiem rodziny to się nie ma co dziwić
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska