75 lat temu krakowska Filharmonia zagrała po raz pierwszy po wojnie

Julia Kalęba
Julia Kalęba
Orkiestra i Chór Filharmonii pod dyrekcją Bohdana Wodiczki, lata 50.
Orkiestra i Chór Filharmonii pod dyrekcją Bohdana Wodiczki, lata 50. Archiwum Filharmonii
Po II wojnie światowej Filharmonia Krakowska rozpoczęła działalność koncertową jako pierwsza w Polsce. 75 lat od pierwszego koncertu Orkiestra i Chór Filharmonii Krakowskiej kierowani przez szwedzkiego dyrygenta Oli Rudnera zagrają uroczyście i jubileuszowo.

Muzyka to istotny pokarm duchowy, zawierający największą bodaj ilość odżywczych witamin i najłatwiej przy tym przenikających w najgłębsze warstwy ludności – pisał Karol Szymanowski w rozprawie „Wychowawcza rola kultury muzycznej w społeczeństwie”. Filharmonia, której patronuje, karmi krakowską widownię muzyką graną na żywo już 75 lat.

Tamtego popołudnia był siarczysty mróz, tak że Wisła pozostawała zamarznięta. Nieogrzewana filharmonijna sala i jej drewniane krzesła kontrastowały z uroczystym koncertem, który miał wybrzmieć w Sali Kinoteatru „Świt” jako pierwszy w dziejach powojennej Polski. Bo choć Orkiestra Symfoniczna o statusie zawodowego zespołu pod kierownictwem Feliksa Nowowiejskiego działała już od 1909 roku, a w 1940 roku powstała tzw. Filharmonia Generalnego Gubernatorstwa, to właśnie pamiętny koncert z 3 lutego 1945 roku stanowił początek działalności ukonstytuowanej orkiestry Filharmonii Krakowskiej.

Nie była to jednak instytucja, jaką znamy obecnie. Zespół artystyczny i repertuar rozwijały się stopniowo w kolejnych latach pod dyrekcją następnych dyrektorów. Do orkiestry symfonicznej stosunkowo szybko dołączył chór mieszany, a w dalszej kolejności także chór chłopięcy, wnosząc w program regularne oratoria. - Krakowska Filharmonia miała szczęście do odważnych dyrektorów i odważnych dyrygentów. Z perspektywy czasu widać, że każdy z nich stawiał kolejny stopień w budowie wielkości tej instytucji – mówi Anna Woźniakowska, autorka książki „75 lat Filharmonii Krakowskiej”.
Klasykę XX wieku przyswoił publiczności w latach 50. Bohdan Wodiczko, a muzykę dawną i tę najnowszą wprowadzał na estrady filharmoniczne Andrzej Markowski. Oferta była wzbogacana także przez Henryka Czyża i jego następców. - Gdybym miała wskazać złoty wiek Filharmonii, wybrałabym okres działalności Jerzego Katlewicza i Wiesława Kolankowskiego – mówi Anna Woźniakowska. Z jednej strony był to czas wielkich podróży zespołów filharmonicznych po całej Europie, Azji Mniejszej i Ameryce. Z drugiej – wielki i ważny remont gmachu – dodaje monografistka. Katlewicz, a następnie Kolankowski kierowali instytucją od 1971 do 1987 roku.

Filharmonia jako żywa instytucja z jednej strony podtrzymywała tradycje, z drugiej – cały czas się zmieniała. - Obecnie jej program koncentruje się na muzyce XIX i XX wieku – mówi dyrektor Bogdan Tosza. - W tym repertuarze ciągle znajdujemy pozycje bądź zapomniane, bądź w Polsce dotąd niewykonywane. To sprawia, że Filharmonia wróciła do tego swojego etymologicznego sensu, mianowicie jako miejsca, które gromadzi miłośników harmonii. W czasach konfliktów i różnego rodzaju sporów jest miejscem, gdzie możemy się wszyscy zjednoczyć w odbiorze piękna – dodaje i zaprasza melomanów na świętowanie jubileuszu, które odbędzie się 7 lutego w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie.

O godz. 19.30 rozpocznie się tam uroczysty koncert z udziałem Orkiestry i Chóru Filharmonii Krakowskiej kierowanych przez szwedzkiego dyrygenta Oli Rudnera. W urodzinowy wieczór publiczność usłyszy IX Symfonię Ludwiga van Beethovena, a w charakterze solistów wieczoru wystąpią Katarzyna Hołysz, Urszula Kryger, Karol Kozłowski oraz Łukasz Konieczny. Wybór jest nieprzypadkowy, bo z dziełem tym wiążą się także inne ważne wydarzenia w historii Filharmonii im. Karola Szymanowskiego. IX Symfonia d-moll brzmiała w tygodniu obchodów pierwszego dziesięciolecia istnienia instytucji, prowadzona przez ówczesnego kierownika artystycznego – Waleriana Bierdiajewa. W kolejnych latach iskrzyła na estradzie Filharmonii pod wieloma batutami, w tym Tadeusza Strugały, Bohdana Wodiczki, Witolda Rowickiego. - W tym szczególnym momencie, jakim jest rocznica 75-lecia istnienia Filharmonii Krakowskiej, niech będzie naszym życzeniem wypowiedzianym w najdoskonalszym, muzycznym języku – podkreśla dyrektor Tosza.

Wielkanoc A.D. 2020, puste kościoły i brak święconki.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3