Arogancja, spóźnienia i epitety w sądach

Paulina Piotrowska
Paulina Piotrowska
Projekt „Obywatelski Monitoring Sądów” polegał na obserwowaniu przebiegu rozpraw sądowych
Projekt „Obywatelski Monitoring Sądów” polegał na obserwowaniu przebiegu rozpraw sądowych Fot. Karolina Misztal
Fundacja Court Watch Polska po raz szósty przeprowadziła „Obywatelski Monitoring Sądów”. Obserwacje tłumaczą dlaczego Polacy nie cenią wymiaru sprawiedliwości i nie okazują sędziom szacunku.

Projekt „Obywatelski Monitoring Sądów” polegał na obserwowaniu przebiegu rozpraw sądowych - wolontariusze uczestniczyli w rozprawie w charakterze publiczności i zapisywali swoje spostrzeżenia.

Małopolska zawsze aktywnie uczestniczy w akcji. Tak było i tym razem - tylko w Krakowie ponad 150 osób przeprowadziło prawie 1,5 tysiąca obserwacji. Jakie były najciekawsze wnioski dotyczące Krakowa? Właśnie w tym mieście, częściej niż gdzie indziej, sędziowie zachowywali się agresywnie i lekceważąco wobec uczestników rozprawy.

Sąd: Nazwisko? Świadek: XYZ. Sąd: Zajęcie? Świadek: Żadne. Sąd: No i co? Da się z tego wyżyć? - to tylko jeden z przykładów, jak sędziowie w Krakowie nadużywali swojej pozycji. Po opuszczeniu sali przez świadka sędzia dodał: Są tacy ludzie, co nic nie robią a żyją wspaniale.

Do podobnych sytuacji dochodziło też w innych miastach Małopolski. Sędzia używała niestosownych określeń w stosunku do pozwanej: „Nie powinna pani mieć dzieci”, „tacy ludzie jak pani nie powinni mieć dzieci”, „my tu się zastanawiamy czy nie zabrać dzieci od pani” - tak obserwator opisuje rozprawę, która odbyła się w Sądzie Rejonowym w Nowym Sączu.

Na szczęście zdarzają się także sytuacje, w których obserwatorzy pozytywnie oceniają małopolski wymiar sprawiedliwości.

Bardzo pozytywnie oceniam Sędziego Bartłomieja Migdę (Sąd Rejonowy Kraków-Nowa Huta). Przeprosił za małe opóźnienie rozprawy, a co więcej uzasadnił, z jakiego powodu ono wystąpiło, co jest niemalże niespotykane - stwierdził jeden z widzów.

Niestety, takie sytuacje wciąż należą do rzadkości. Opóźnienie rozpraw jest normą, w dodatku zwykle towarzyszy mu wspomniana wcześniej agresja.

Kolejnym problemem, na jaki obserwatorzy zwrócili uwagę, było niejasne tłumaczenie wyroku.

Nie rozumiałam prawie nic, a co dopiero staruszek, który występował w swoim imieniu. Poprosił sędzię o „ludzkie” wyjaśnienie wyroku. Sędzia nie przychyliła się do prośby, tak jakby pytanie nigdy nie padło - zanotował jeden z obserwatorów na rozprawie w Sądzie Rejonowym Kraków-Śródmieście.

Kontrowersyjne jest też stosowanie przez sędziów negatywnych epitetów, nawet jeśli ma to miejsce tylko w ustnym uzasadnieniu wyroku: Sędzia w podsumowaniu wyroku użyła dosyć mocnych słów, takich jak: „prymitywne istoty”, „bezmózgowcy” - to znów notatka z monitoringu w Krakowie, z Sądu Rejonowego Kraków-Podgórze.

Obserwacje były prowadzone od 15 lipca 2015 do 14 lipca 2016. - W tym okresie wolontariusze przekazali nam 5124 obserwacje posiedzeń sądowych. Przeprowadziło je 485 osób w 137 sądach w całej Polsce - informuje Bartosz Pilitowski, prezes Fundacji Court Watch Polska.

Sędzia Waldemar Żurek, rzecznik krakowskiego sądu i Krajowej Rady Sądownictwa przyczyny takiego zachowania sędziów dopatruje się w ich przepracowaniu.

- Obciążenie polskiego sędziego jest bardzo duże w porównaniu z innymi krajami. Sędziowie są przepracowani, a to generuje takie zachowania. Jednak na nadużywanie przez sędziego władzy nie ma z naszej strony przyzwolenia. Jeśli faktycznie takie zachowanie jest objawem tylko złej woli sędziego, to znaczy, że mamy dużo do zrobienia. Powinniśmy pokazać sędziom takie przypadki, napiętnować ich, może nawet wprowadzić jakiś system szkoleń - przyznaje sędzia Żurek. - Śledzimy raporty i nie lekceważymy ich, nie staramy się mówić, że to nas nie dotyczy. Jeśli są takie przypadki arogancji, to staramy się je eliminować - dodaje.

Walka Popek - Pudzian na KSW 37 w Krakowie. Ostatnie ważenie...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc

Dodałbym jeszcze że krakowskie wyroki, a dokładnie ich śmiesznie niskie osądzanie jest znane w całej Polsce.
Mam tutaj na myśli, facet obcina drugiemu rękę maczetą, a wspaniałomyślny krakowski sędzia daje mu zawiasy. Bo oskarżony obiecał że już więcej rąk obcinał nie będzie.
Albo bójka pseudokibiców, gdzie 10 napada na jednego, pobicie ze skutkiem śmiertelnym i znów wspaniałomyślny krakowski są daje zawiasy, bo oskarżeni czują skruchę.
No po prostu jaja.

Nazwać to załosnym wyrokiem to mało. To wręcz zachęta dla debili z maczetami

Dodaj ogłoszenie