Atak hakerski na urząd marszałkowski. Atakujący zażądał okupu. Ma chodzić o miliony euro. Sprawę bada policja

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Doszło do ataku hakerskiego na urząd marszałkowski
Doszło do ataku hakerskiego na urząd marszałkowski https://www.malopolska.pl/
Policja bada sprawę ataku hakerskiego na Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego. Incydent doprowadził do utraty dostępności danych osobowych, m.in. klientów urzędu. Za jej przywrócenie atakujący zażądał zapłaty okupu: ma chodzić o miliony euro. - W tej chwili przyjmujemy formalne zawiadomienie o przestępstwie od pracownika urzędu. Chodzi o przestępstwo przeciwko ochronie informacji - mówi nam rzecznik małopolskiej policji.

FLESZ - Zima nie odpuszcza

Atak hakerski na Urząd Marszałkowski, sprawę bada policja

Informacja o prawdopodobnym ataku hakerskim na Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego została podana do publicznej wiadomości w środę 10 lutego. Miała wtedy miejsce awaria systemu informatycznego i poczty elektronicznej.

Trwa weryfikacja zaistniałej sytuacji. Urząd Marszałkowski poinformował odpowiednie służby. Przepraszamy za kłopot - informowali urzędnicy.

Jeszcze wczoraj urząd podawał, że po ataku system informatyczny nadal nie działa. Nie było natomiast potwierdzenia, by osobom nieuprawnionym udało się pozyskać dane osobowe będące w zasobach urzędu.

Atak polegał na wprowadzeniu złośliwego oprogramowania szyfrującego pliki. Informatycy cały czas pracowali nad przywróceniem funkcjonowania systemu. Nie wiadomo, kiedy to nastąpi.

Zdarzenie to doprowadziło do utraty dostępności danych osobowych (m.in. klientów UMWM), za przywrócenie której atakujący zażądał zapłaty okupu, niemniej żądanie to zostało stanowczo odrzucone - informują urzędnicy. Ma chodzić o miliony euro.

O incydencie poinformowano prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych oraz policję.

Jak mówi nam mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, wydział do zwalczania cyberprzestępczości wydał pracownikom urzędu zalecenia co do zabezpieczenia danych i skopiowania tych, które są istotne z punktu widzenia dowodowego.

W tej chwili przyjmujemy formalne zawiadomienie o przestępstwie od pracownika urzędu. Chodzi o przestępstwo przeciwko ochronie informacji (dokładna kwalifikacja prawna nastąpi później). Analizujemy okoliczności powstałych zakłóceń w działaniu systemu informatycznego i cyfrowe informacje. Ustalamy m.in., czy urząd padł ofiarą złośliwego oprogramowania, np. typu malware, czy urząd był przypadkową ofiarą złośliwego programu bądź czy był to atak ukierunkowany na urząd i kto za tym stoi - kwituje Gleń.

Z najnowszych informacji, przekazanych nam przez policję, wynika, że zdarzenie w urzędzie zostało zakwalifikowane jako art. 268a paragraf 1 kodeksu karnego. Mówi on, że "kto, nie będąc do tego uprawnionym, niszczy, uszkadza, usuwa, zmienia lub utrudnia dostęp do danych informatycznych albo w istotnym stopniu zakłóca lub uniemożliwia automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie takich danych, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3". Do sprawy wrócimy.

Jak informują urzędnicy, w obecnej chwili kontakt z Urzędem Marszałkowskim Województwa Małopolskiego możliwy jest w formie: papierowej (korespondencja tradycyjna drogą pocztową), za pośrednictwem systemu ePUAP (załatw sprawę przez internet) oraz telefonicznej. Z powodu awarii systemu informatycznego wydłużeniu mogą ulec terminy rozpatrywania różnych spraw, szczególnie dotyczących zezwoleń transportowych na regularne linie.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nie

Żeby im nie przyszło shakowowac smartfon jakiego polityka z rządu, albo naszego ojca dyrektora Rydzka.

G
Gość

Chwilunia doktorku . Policja za zlamanie prawa sciga , ok !!! Ale kto odda kase za zatrudnianie po[wulgaryzm]kow na stanowiska informatykow ?

n
neuro

To rodo to Bodo i tym podobne bzdury wymyślili prawnicy by trzepać kasę , nic nikogo nie chroni, chrońcie i brońcie się sami jak macie czym. Tylw w temacie.

E
Ewa

Najpierw spłonęło archiwum UM a teraz ten haker. Przypadek? Nie sądzę!!

G
Gość

Ukradli nasze dane. UM niech też szykuje kasę na odszkodowania dla klientów.

J
Jak tam było, tak tam było

A kto to wie, czy to naprawdę jakiś "chakier", czy też może ktoś dobrze znający system postanowił sobie nieco dorobić, a ten "chakier" to mit.

Dodaj ogłoszenie