Brzesko. Udało się. Antoni Jan Goetz po 55 latach wraca do...

    Brzesko. Udało się. Antoni Jan Goetz po 55 latach wraca do Okocimia

    Małgorzata Więcek-Cebula

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Franciszek Brzyk, prezes Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Okocimskiej

    Franciszek Brzyk, prezes Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Okocimskiej ©Małgorzata Więcek-Cebula

    Z Franciszkiem Brzykiem, prezesem Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Okocimskiej rozmawia Małgorzata Więcek-Cebula
    Franciszek Brzyk, prezes Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Okocimskiej

    Franciszek Brzyk, prezes Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Okocimskiej ©Małgorzata Więcek-Cebula

    Kiedy narodził się pomysł, by sprowadzić do Okocimia ostatniego z rodziny Goetzów?

    Stowarzyszenie myślało o tym od dawna. Taka zresztą była też wola ostatniego z rodu Goetzów, który w chwili wybuchu II wojny światowej musiał uciekać za granicę. Na ostatnią wolę Antoniego Jana Goetza powołuje się także prof. Jan Marian Włodek w „Kronice rodzinnej Goetzów Okocimskich”.

    Skąd zostały sprowadzone szczątki?


    Z Nairobi w Kenii, gdzie Antoni znalazł się w połowie ubiegłego wieku. Przeprowadził się tam razem z żoną. Wiódł tam spokojny żywot, najpierw prowadząc herbaciarnię.

    Wcześniej ostatni z rodu Goetzów sporo czasu spędził w Anglii...


    Ale wcześniej, po agresji hitlerowskiej przedostał się do Francji, gdzie został adiutantem dowódcy szkoły podoficerów artylerii w polskim Centrum Wyszkolenia Artylerii w Camp de Coetquidan w Bretanii. W latach 1943-46 był sekretarzem generalnym PCK w Londynie. Do 1949 r. był sekretarzem Towarzystwa Pomocy Polakom a później, jak już wspominałem, trafił do Nairobi.

    Sprowadzenie szczątków było dużym wyzwaniem logistycznym?


    W dzisiejszych czasach niemal wszystko można załatwić, posługując się pocztą elektroniczną.

    Po uzyskaniu zgody od rodziny, a także wszystkich niezbędnych pozwoleń znaleźliśmy firmę, która w porozumieniu z „partnerem kenijskim” zajęła się wykonaniem ekshumacji szczątków w Nairobi i sprowadzeniem ich do Polski.

    Jak będzie wyglądał ponowny pochówek?

    Uroczystości zaplanowaliśmy na sobotę. Trumna ze szczątkami Antoniego Jana Goetza zostanie wyprowadzona z pałacu Goetzów, karawanem konnym dotrze do kościoła parafialnego, gdzie po nabożeństwie żałobnym spocznie w krypcie grobowej rodziny Goetzów w podziemiach świątyni. W tej sposób ostatni potomek rodu spocznie obok swojego dziadka, ojca i brata, na ziemi, którą tak bardzo kochał.

    Uroczystościom towarzyszom także specjalne publikacje...

    Jest to piękny album, który udało się nam wydać, a także film nakręcony z tej okazji. W ramach tego projektu zorganizowaliśmy także wystawę prezentującą trzy pokolenia Goetzów. Będą też spotkania promujące historię rodziny. Na realizację tego projektu stowarzyszenie za pośrednictwem Lokalnej Grupy Działania „Kwartet na Przedgórzu” złożyło wniosek, dzięki temu uzyska dofinansowanie z funduszy europejskich.a ą

    Rozmawiała m. Więcek-Cebula





    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    NAUCZYCIEL ROKU | Trwa głosowanie

    NAUCZYCIEL ROKU | Trwa głosowanie

    Tak budowano dawną zakopiankę! [ZDJĘCIA]

    Tak budowano dawną zakopiankę! [ZDJĘCIA]

    Niesamowite zdjęcia Krakowa z lat 70!

    Niesamowite zdjęcia Krakowa z lat 70!