Brzeszcze. Awantura na ul. Narutowicza z udziałem radnego Grzegorza Andruszki, który sam postanowił zaprowadzić porządek [ZDJĘCIA, WIDEO]

Monika Pawłowska
Radny Grzegorz Andruszko walczy z patologią czy nadużywa prawa?
Radny Grzegorz Andruszko walczy z patologią czy nadużywa prawa? Pixabay/zdjęcie ilustracyjne
Mieszkańcy Brzeszcz są zbulwersowani awanturą, do której doszło na ul. Narutowicza. Jednym z jego uczestników był radny gminy Brzeszcze Grzegorz Andruszko. Cała sytuacja ujrzała światło dzienne za sprawą nagrania anonimowego autora, które rozeszło się w sieci. Dla jednych radny jest bohaterem, który sam postanowił rozprawić się z chuliganami, dla innych samozwańczym „szeryfem” łamiącym prawo. Zobaczcie nagranie, które przesłano nam także do naszej redakcji. Kliknij w przycisk „zobacz galerię” i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE [przycisk_galeria]

Radny Andruszko walczy z patologią czy nadużywa prawa?

Na filmie można zobaczyć, jak rosły Grzegorz Andruszko popycha młodego mężczyznę, sporo mniejszego od niego i do tego niepełnosprawnego, a w końcu rzuca się na niego i niemal go dusi. Interweniuje żona radnego.

- Nagranie robi wrażenie

– mówi jeden z mieszkańców ul. Narutowicza. - Ten chłopak jest znany mieszkańcom, zwłaszcza sąsiadom, którzy cierpią z powodu niekończących się imprez. Może z powodu niepełnosprawności topi smutki w alkoholu, ale to nie powód, by chłopaka potraktować w taki sposób. To nieludzkie. Zwłaszcza radny powinien świecić przykładem – dodaje.

Próbowaliśmy skontaktować się z radnym Grzegorzem Andruszko. Niestety telefon milczy. Jednemu z portali społecznościowych w Brzeszczach wyznał, że to właśnie on został zaatakowany. Jak twierdzi, to jeden z napastników miał próbować podpalić mu włosy, kiedy ten siedział na ławce przed blokiem.

- Jestem przeciwny agresji i samosądom, potępiam takie zachowania

– mówi Marek Gancarczyk, wiceprzewodniczący Rady Gminy w Brzeszczach. - W żadnym razie nie chcę usprawiedliwiać radnego, ale to oddany radny i społecznik. Nie wiemy, co go sprowokowało do takiego zachowania, widzimy tylko fragment nagrania. Może działał w obronie własnej, albo dobra wspólnego? Nie wybielam, ale też nie oskarżam. Na takie zachowanie, nie ma mojej zgody. Reprymenda będzie – dodaje.

Dwukrotna interwencja policji i zawiadomienie radnego

Tego dnia (8 września) policja dwukrotnie była wzywana do awantury na ul. Narutowicza.

- Z ustaleń policjantów wynika, że w trakcie tych zdarzeń, żaden z uczestników nie doznał poważniejszych obrażeń ciała, w związku z tym, zostali oni pouczeni o możliwości złożenia stosownego zawiadomienia, w najbliższej jednostce Policji

– informuje Małgorzata Jurecka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu. - 15 września po po południu świadek, który zareagował na spożywanie alkoholu w miejscu publicznym, zgłosił się w Komisariacie Policji, w celu złożenia zawiadomienia o wykroczeniu spożywania alkoholu w miejscu publicznym - dodaje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie