- Pomimo tego, że byliśmy zdrową spółką, normalnie funkcjonująca na rynku, to jednak nie mogliśmy działać bez naszej spółki matki, bez centrali. W konsekwencji, tak jak wszystkie firmy musieliśmy ogłosić niewypłacalność, a w grudniu 2019 roku sąd ogłosił upadłość- mówił podczas konferencji prasowej Maciej Nykiel, prezes zarządu Nekera.- Zostawiliśmy to w zeszłym roku za sobą- dodał.
Jak tłumaczył, żaden klient Neckermanna nie został pokrzywdzony w sposób finansowy. - Wszyscy co do jednego, na 16 tys. przypadków, nie znamy ani jednego który finansowo poniósłby straty również od strony klientów nie mamy sobie nic do zarzucenia. Oczywiście sytuacja była tragiczna ale klienci przynajmniej otrzymali zwrot pieniędzy lub dokończyli swoje wakacje. Nie mamy też ani jednego przypadku w którym klient nie powróciłby z wakacji, w którym byśmy mu zmieniali hotel albo musieli go przenosić- wymienił.
- Taka jest historia i tę historię chwalebną przez 20 lat i niechwalebną w końcówce roku zostawiamy za sobą- mówił.
Skąd pomysł na nazwę? -Zapewne nazwa jednym będzie się podobać a innym nie. Możemy powiedzieć, że nazwa nawiązuje do nazwiska założyciela, czyli Nykiela Macieja- tłumaczył.
- Mamy do dyspozycji drużynę. Zespół fantastycznych ludzi, którzy pracują w turystyce od ponad 25 lat. Nie chcieliśmy się rozstawać, chcieliśmy kontynuować tę działalność. Mamy kontakty na całym siwcie. Zebraliśmy się, stworzyliśmy praktycznie od zera biuro podróży na bazie naszego doświadczenia, naszych kontaktów, wieloletniego prowadzonego biznesu w różnych firmach turystycznych i posiadamy pełne pokrycie całościowe jeżeli chodzi o tour operatora- wyjaśniał w rozmowie z AIP Nykiel. - Mieliśmy know- how, znaleźliśmy inwestora który zdecydował się wspomóc nas finansowo w tym projekcie i wystartowaliśmy z nowym projektem- dodał.
