Chrzanów, Libiąż: nafaszerują szczury trucizną

Magdalena Balicka
Archiuwm
W Chrzanowie i Libiążu przygotowują się do akcji deratyzacji. Mieszkańcy miast nie muszą się obawiać. Środki chemiczne nie będą im zagrażać. Trzeba jednak uważać na dzieci, aby z dala trzymały się od trucizny.

- Dzikie szczury, mieszkające w kanałach i śmietnikach, roznoszą groźne choroby - podkreśla Jan Widło, właściciel sklepu zoologicznego w Chrzanowie.
Właściciele i zarządcy chrzanowskich nieruchomości mogą zatem z czystym sumieniem przystąpić do akcji deratyzacji. Potrwa ona od 22 marca do 23 kwietnia w obu gminach.

- Trutki zostawmy na podwórzach, śmietnikach, strychach, ustępach, budynkach gospodarczych. Tam gdzie najczęściej przebywają szczury - radzą urzędnicy z chrzanowskiego magistratu.

Miejsca wyłożenia trutki należy oznaczyć napisem "Uwaga trucizna". Akcją objęte są zarówno urzędy, szkoły, przychodnie zdrowia, prywatne przedsiębiorstwa, jak również prywatne domki jednorodzinne.
- Najwyższy czas. Ja ostatnio natknąłem się na podwórku na takiego szczura, iż myślałem, że to kot - wyznaje pan Ryszard z Libiąża. - Żeby tylko potem je pozbierali, bo jeszcze większa zaraza się zrobi - dodaje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie