Cracovia nie zdecydowała
- W kwestii wchodzenia publiczności na mecze rezerw, to będą publikowane komunikaty na oficjalnej stronie internetowej – usłyszeliśmy w krakowskim klubie.
Tak więc nie wiadomo, czy kibice zostaną wpuszczeni na najbliższe spotkanie. Być może fani będą mogli zjawić się w Cracovia Training Center na obchodach 115-lecia klubu, ale ich program na razie jest owiany mgłą tajemnicy.
Siedem meczów do końca rozgrywek
„Pasy” muszą sobie radzić bez dopingu, ale tak jest praktycznie cały sezon. Do końca rywalizacji zostało siedem spotkań, a oprócz wspomnianego meczu ze Stalą, podopiecznych trenera Piotra Gizy czekają jeszcze mecze z ŁKS Łagów na wyjeździe, Wisłą Puławy na własnym obiekcie, wyjazdowy z Sokołem Sieniawa, domowy z Orlętami Radzyń Podlaski, z Podhalem w Nowym Targu i kończący rozgrywki dla krakowian mecz ze Stalą w Stalowej Woli. W ostatniej kolejce „Pasy” będą pauzować.
Dobra skuteczność Cracovii II
W tej rundzie Cracovia II spisuje się o wiele lepiej niż jesienią, a progres formy widać szczególnie na przykładzie dwóch ostatnich spotkań, w których zdobyła 10 bramek, aplikując sześć Wiśle Sandomierz i cztery Wiązownicy. Z 21-drużynowej ligi spadnie zapewne sześć zespołów, jeśli drugiej ligi nie opuści ani Garbarnia, ani Hutnik, a na to się nie zanosi. Obecnie przewaga Cracovii II wynosi 3 punkty nad 16. miejscem - pierwszym spadkowym.
- Cały czas jesteśmy zagrożeni spadkiem więc w każdym meczu musimy punktować, cały czas musimy patrzeć na siebie – mówi trener Cracovii II Piotr Giza. - Skuteczność się poprawiła, wszyscy na to czekali. We wszystkich meczach mieliśmy dużo sytuacji, tylko ich nie wykorzystywaliśmy. Najważniejszy jest dla nas najbliższy mecz, analizuje najbliższego przeciwnika i przekazuję dane zawodnikom.
Pomoc "Budzika"
Szkoleniowiec może korzystać z piłkarzy pierwszej drużyny takich jak Sebastian Strózik, Patryk Zaucha wcześniej Sylwester Lusiusz, Ołeksij Dytiatjew. Doświadczony Marcin Budziński jest przeznaczony do pomocy rezerwom.
-
Wiadomo, że młodym napastnikom noga jeszcze drży, gdy trzeba wykończyć akcję, tego trzeba się jeszcze nauczyć – mówi Giza. - Brakowało nam wcześniej lidera drużyny. Musi być w każdej ekipie taka osoba, która potrafi krzyknąć, powiedzieć prawdę, takiego „twardziela”.
Jak ktoś ma jakość, to może sobie pozwolić na wszystko. Jesteśmy dobrze przygotowani, zimę przepracowaliśmy solidnie, jeśli chodzi o bieganie to dominujemy.
Czy w ostatnich meczach w sezonie będą jeszcze pomagać niektórzy zawodnicy z pierwszego składu, którzy w poniedziałek zaczną już urlopy? To pozostaje jeszcze do ustalenia.
