Dariusz Łącki pół roku temu zabierał żonę i córeczki na górskie wycieczki. Teraz lekarze starają się wybudzić go ze śpiączki

Krystyna Trzupek
Krystyna Trzupek
Dariusz Łącki przed wypadkiem był bardzo aktywny. W każdą niedzielę zabierał rodzinę w góry
Dariusz Łącki przed wypadkiem był bardzo aktywny. W każdą niedzielę zabierał rodzinę w góry Archiwum rodzinne
Pół roku temu stabilny świat rodziny Marii Łąckiej runął jak domek z kart. Na skutek wypadku mąż kobiety, 36-letni Dariusz Łącki zapadł w śpiączkę. Od tego momentu jej życie to ciągłe czekanie.

Pani Maria nie przestaje wierzyć, że kiedyś przyjdzie taki dzień, w którym mąż się wybudzi. Na tę chwilę, jak na drugie narodziny, razem z córeczkami czeka już od kilku miesięcy.

Darek! Wracaj wreszcie do nas

2 września 2017 r., w traktorze, którym kierował Darek, puściły hamulce. Ciągnik wywrócił się i go przygniótł.

Na miejsce przyjechali strażacy i załoga pogotowia. Podjęli natychmiastową reanimację. Mężczyzna doznał ciężkiego urazu głowy, doszło do niedotlenienia mózgu. Zapadł w śpiączkę.

Najpierw trafił do szpitala w Limanowej, skąd po kilku dniach został przetransportowany do Krakowa. Wkrótce został przywieziony do limanowskiego budzika ,,Reh Stab”, gdzie rozpoczął się długi proces wybudzania i walka z czasem. Stan 36-latka lekarze określają jako ciężki, ale robią, co mogą, żeby wrócił do świata.

Jednym z trudniejszych momentów była pierwsza wizyta córeczek u taty. Monika chodzi do drugiej klasy podstawówki, Łucja do czwartej. Widok taty był dla nich szokiem.

- Staram się rozmawiać z dziewczynkami, tłumaczę im, co się stało, że tata jest w ciężkim stanie. Córeczki mimo wielkiej tęsknoty i braku taty w domu są bardzo dzielne - nadmienia pani Maria. U męża jest kilka razy dziennie. Siedzi, opowiada, trzyma za rękę, po prostu jest.

- Mówię, Darek, jak mnie słyszysz, to chociaż mrugnij powieką. Ale wierzę, że nawet jeśli nie może dać żadnego znaku, to czuje moją obecność - zaznacza.

Nowe szczyty do zdobycia

Ponad rok temu Darek otworzył kiosk ruchu w Laskowej. Cieszył się ze swojego biznesu. Wszystko się układało, były nowe plany, nowe marzenia.

- „Majka, to gdzie dzisiaj ruszamy w góry?” - od tych słów zaczynała się prawie każda niedziela - uśmiecha się na samo wspomnienie pani Maria.

Potem w plecaku lądowały kiełbaski na ognisko i rodzina ruszała w trasę. Mężczyzna był wielkim miłośnikiem górskich wędrówek.

- Co tydzień zdobywaliśmy nowy szczyt. Teraz pokonujemy najtrudniejszą drogę w naszym życiu - podkreśla żona 36-latka. -Jestem przekonana, że jeszcze wybierzemy się wspólnie na niejedną rodzinną wycieczkę i jej przewodnikiem jak zawsze będzie mój mąż.

Pani Maria codziennie klęka z córeczkami do modlitwy, to z niej czerpie siłę i nadzieję. Odprawiane są msze za powrót Darka do zdrowia.

- Ktoś mi kiedyś powiedział, że Bóg nie daje krzyża większego, niż możemy unieść, że wszystko, co nas spotyka, ma sens, czasem jest tak, że ktoś cierpi za innych - dodaje pani Maria. - Może nasza słabość jest dla kogoś siłą, ból męża łaską.

Dobro powraca

Leczenie Dariusza wymaga długotrwałej rehabilitacji, której koszty przekraczają możliwości finansowe rodziny, która prosi wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc. Nawet najmniejsza pomoc finansowa ma wielką wagę. Wpłaty można kierować na rachunek Limanowskiej Akcji Charytatywnej o numerze: 53 8804 0000 0000 0021 9718 0001 w tytule: DARIUSZ ŁĄCKI. Można też przekazać swój 1 procent (KRS 0000 212400).

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3